Kręci ich pomaganie innym – wolontariusze świętowali na rynku
W Światowym Dniu Wolontariatu (5 grudnia) wolontariusze Stowarzyszenia Sursum Corda zachęcali mieszkańców Sądecczyzny do ofiarowania cząstki swojego wolnego czasu na rzecz innych. Bo – według nich - to największy dar, jaki można ofiarować drugiemu, zwłaszcza potrzebującemu człowiekowi.
Tradycyjnie 5 grudnia, działający w Stowarzyszeniu Sursum Corda wolontariusze, spotkali się na sądeckim rynku, by radośnie i kolorowo świętować Światowy Dzień Wolontariatu. - Chcemy pochwalić się tym, co udało się zrobić, bo wychodzimy z przekonania, że o dobru trzeba mówić głośno i wyraźnie – powiedział Marcin Kałużny – prezes Stowarzyszenia Sursum Corda.
A jest się czym chwalić. Od początku 2011 roku organizacja współpracowała z 962 wolontariuszami, którzy przepracowali w sumie ponad 35 tys. godzin w 113 instytucjach pomocowych. Swoim oddziaływaniem objęli oni ponad 4 tys. osób. - To jest ogrom dobra i ogrom życzliwości głównie młodzieży względem innych – podkreśla prezes stowarzyszenia. - Fenomenem jest to, że chcą oni poświęcać swój wolny czas, że chcą pracować wspólnymi siłami na rzecz innych, że oprócz tego co jest ich normalnym obowiązkiem, czyli szkoła, dom, chcą tą cząstką swojego wolnego czasu podzielić się z innymi.
Światowy Dzień Wolontariatu jest okazją do promowania idei wolontariatu. Stąd też młodzi, w ramach kampanii „Wolontariat – jestem – za”, rozdawali przechodniom materiały promocyjne i zachęcali do przyłączenia się do Młodzieżowego Centrum Wolontariatu. Przekonywali o tym nie tylko mieszkańców Nowego Sącza, ale także Krynicy, Mszany Dolnej, Kamionki, Rytra, Barcic, Niedźwiedzia i Starego Sącza.
.jpg)
Co sprawia, że uczniowie chcą poświęcać swój czas innym? - Jestem wolontariuszem ponieważ kręci mnie pomaganie innym i sprawia mi to ogromną przyjemność, kiedy na twarzach dzieci mogę zobaczyć uśmiech – podkreśla Przemek, który realizuje się pomagając uczniom z Marcinkowic w odrabianiu lekcji. Ale młodzi z Sursum Corda odwiedzają także dzieci w przedszkolach, rodzinnych domach dziecka, czy szkolnych świetlicach. Wolontariusze realizują w ten sposób idee bezinteresownej służby, wzajemnego szacunku i solidarności.
(KB)
fot. KB
Podziel się
Zobacz także w tej kategorii:
»Muszyna: Dziennikarscy globtroterzy spotkali się z burmistrzem « Fenomen Starego Sącza. Małopolska modernizuje się z głową

5 km/h 



