Ślisko na deptaku w Żegiestowie? Golba: ledwo dajemy sobie radę
Kto jest odpowiedzialny za to, że na deptaku w Żegiestowie przechodnie się przewracają na śliskiej nawierzchni? Jan Golba, burmistrz Muszyny po naszej interwencji zapowiedział, że wyśle podległe mu służby by dopilnowały stanu nawierzchni. Jak widać na zdjęciach pracownicy wzięli się do roboty, jednak mieszkańcy nadal narzekają.
Mieszkańcy Żegiestowa od kilku dni zasypują nas e-mailami o deptaku -ślizgawce z prośbą o interwencję. Piszą, że na oblodzonej nawierzchni można sobie połamać nogi. Burmistrz Muszyny przyznaje, że ledwie nadąża z odśnieżaniem.
O niebezpieczeństwach, związanych z przejściem deptakiem wokół kościoła św. Kingi w Żegiestowie poinformował nas jeden z Czytelników.
- Lepiej tamtędy nie chodzić. Deptak jest po prostu nie do przejścia. Na oblodzonej nawierzchni po prostu nie sposób ustać. Wywróciłem się i mam mocno
potłuczoną nogę. Zróbcie coś z tym, tam dosłownie można się zabić! – napisał pan Wiesław z Krynicy.
Przed wizytą na deptaku ostrzegają też inni Czytelnicy:
- Słyszałam dziś, że już parę osób się przewróciło na tej niefortunnej nawierzchni w Żegiestowie - Zdroju. Ludzie mają już tego dość - oświadczyła pani Jadwiga z Żegiestowa (nazwisko do naszej wiadomości) .
Kolejny z Czytelników twierdzi, że odkrył przyczyny takiego stan rzeczy.
- Kamień jest tam tak fatalnie położony, że wystarczy chwila nieuwagi i noga
złamana. Jako inżynier widzę tu niezgodność z prawem budowlanym. Powinien tu być położony piaskowiec, który nie jest taki śliski. Nie ma też odprowadzeń wody z rynien - zauważa pan Andrzej.
Burmistrz Muszyny był bardzo zdziwiony tymi doniesieniami, bo jak twierdzi, on nie miał żadnych sygnałów w tej sprawie.
- Niewykluczone, że po ostatnich opadach może być tam ślisko. Mamy ok. metra śniegu. Z ogromnym wysiłkiem udaje nam się odśnieżyć drogi główne, a co dopiero takie odcinki jak deptak w Żegiestowie. Staramy się pilnować by przejście było bezpieczne, ale w sytuacji gdy bez przerwy pada, tak jak w ostatnich dniach zwyczajnie nie ma szans by nadążyć. Nasze służby sprawdzą stan nawierzchni na deptaku i, jeśli będzie taka potrzeba, odśnieżymy – zapewnił nas Jan Golba, burmistrz Muszyny.
Po wyjaśnienia dotyczące niewłaściwego materiału, którym wyłożono deptak, burmistrz odesłał nas do wykonawcy.
- Wcześniej firma wyłożyła wbrew umowie o 2 cm cieńszą kostkę, a płyty według przetargu miały być foremne a były nieforemne, nałożyliśmy na nią z tego tytułu karę finansową. Na wiosnę ocenimy, czy zostaną te płyty, czy nakażemy wykonawcy je wymienić. Dostałem nawet w tej sprawie list od proboszcza parafii św. Kingi z Żegiestowa, ale przecież nie wymienię mu tych płyt teraz w zimie. Niewykluczone też, że ślisko jest tylko przy samym kościele, ale to obowiązek właściciela gruntu, czyli księdza by zapewnił bezpieczne przejście – tłumaczy Golba.
Leszek Szymański, właściciel firmy, która wygrała w gminie przetarg na prace związane z deptakiem twierdzie, że ślizgawka na deptaku to nie jego wina.
- Mam na piśmie opinię ekspertów, że prace zostały wykonane tak, jak trzeba. Rodzaj nawierzchni nie ma wpływu na to, czy ludzie się przewracają czy nie. To nie moja sprawa. Deptak trzeba po prostu odśnieżać, a z tego co widziałem, tam lód jest zasypany śniegiem – mówi Szymański.
Po naszej interwencji deptak próbowano odśnieżyć, jednak mieszkańcy nie do końca byli zadowoleni z efektów.
- Fajnie,że popędziliście ich do pracy, ale niewiele z tego będzie, bo tylko odgarnęli śnieg, który i tak zaraz po tym jak pojechali znów popadał. Niczym deptaka nie posypano, odgarnięto tylko do białego i tyle. Schody do kościoła nadal są nieodśnieżone - poinformował nas dziś po południu jeden z czujnych internautów.
Bogumił Storch, BK
Fot: BK
Podziel się
Zobacz także w tej kategorii:
»Romanek do ministra: Likwidacja sądów ograniczy prawa ludzi « Region: Zima trzyma. Tir wylądował w rowie w Ptaszkowej

5 km/h 




Komentarzy: 81
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
pola oznaczone * gwiazdką są obowiązkowe