Dzisiaj imieniny: Anny, Mirosławy, Joachima Sobota, 26.07.2014

Sądeccy bezrobotni jadą do Niemiec na staż...i narzekają

Kategoria: Gospodarka 09-05-2013, 08:00 czytane:

 razy
komentarzy: 4

Kolejna grupa bezrobotnych sądeczan wyjechała na staż do Niemiec. Oprócz nauki zawodu i podszkolenia języka stażyści mogą liczyć na 50 euro tygodniówki. Choć koszty: podróż, zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie i kieszonkowe zapewnia organizator to głosów krytykujących taki pomysł urzędników na walkę z bezrobociem nie brakuje: „Mam wyciąć z życiorysu rodzinę, przyjaciół i pomoc z Opieki Społecznej, bo nie będzie mnie 3 miesiące a rachunki nadal będą rosnąć?” – pyta nasza Czytelniczka.

W tym roku w sumie 45 bezrobotnych sądeczan skorzysta z możliwości odbycia praktyk w Niemczech, w miejscowości Bad Freienwalde. Tam grupy stażystów liczące po 15 osób (poszczególne grupy wyjeżdżają w 9 tygodniowych cyklach) będą doskonalić swoje umiejętności zawodowe. Partnerem projektu jest Stowarzyszenie Kształcenia Zawodowego z miejscowości Eberswalde w Brandenburgii. - „Ten wyjazd ma im pomóc w trwałym wyjściu z bezrobocia i wszyscy wierzą, że tak się stanie” - czytamy na internetowej stronie Sądeckiego Urzędu Pracy.
Koszt tego pomysłu to 126,5 tys. euro, czyli ponad pół mln.zł. Urzędnicy z SUP pieniądze na ten cel dostali w ramach jednego z unijnych programów wsparcia bezrobotnych. Możliwość wzbogacenia swojego CV o kwalifikacje sprawdzone za zachodnią granicą oferuje sądeczanom projekt „Uczenie się przez całe życie" z programu sektorowego Leonardo Da Vinci. Wszystkie koszty (podróż, zakwaterowanie, wyżywienie, koszty przygotowania językowego i kulturowego, ubezpieczenie, tygodniowe kieszonkowe dla uczestników w wysokości 50 euro) pokrywane są ze środków tego projektu.
Uczestnicy dostali możliwość wyboru stażu w jednym z następujących zawodów: kucharz, kelner, barman, opiekun osób starszych, opiekunka dziecięca, mechanik samochodowy, elektromechanik, elektryk i murarz.
To już druga grupa wyjeżdżających, pierwsza właśnie kończy staż w Bad Freienwalde w Brandenburgii. Przez 9 tygodni panie będą w większości zajmować się osobami starszymi i dziećmi w roli opiekunek, panowie mechaniką, pracą w gastronomii i innymi bardziej męskimi zajęciami.
Bezrobotni nie zostali jednak rzuceni od razu na głęboką wodę. Uczestnicy projektu mogli liczyć na przygotowanie językowe, pozwalające poznać słownictwo branżowe i posługiwać się językiem niemieckim w codziennych sytuacjach. Stażyści uczestniczyli też w tzw. przygotowaniu pedagogicznym, prowadzonym przez Agnieszkę Brdej z Sądeckiego Urzędu Pracy. Podczas zajęć uczestnicy dowiedzieli się między innymi, jak radzić sobie ze stresem , jak adaptować się do nowych warunków i jak napisać CV według europejskich standardów. Tematem przygotowania była także autoprezentacja i kształtowanie umiejętności interpersonalnych. Przed wyjazdem grupa odbyła przygotowanie językowe z języka niemieckiego oraz pedagogiczne i kulturowe. – To przygotowanie bardzo nam pomogło. Dzięki niemu pojedziemy do Niemiec w bardzo dobrych nastrojach – stwierdziła Alicja, jedna ze stażystek.
Czy bezrobotni z oferowanych im zagranicznych praktyk są zadowoleni? Z tym jest różnie. SUP na swojej stronie internetowej przytacza opinię jednej z uczestniczek: Anny Wierzbickiej, która, jak czytamy: „decyduje się nawet osobiście podziękować dyrektor SUP, Stanisławie Skwarło, za zorganizowanie stażu. – Jest za co dziękować – zapewnia. – Ja dostałam skierowanie na staż, a mój syn dofinansowanie własnej działalności gospodarczej”.
Nasza Czytelniczka, jeszcze w momencie naboru, napisała nam natomiast tak: -„Dziś mnie skierowano na ten staż w zamian za to, że prosiłam o sfinansowanie kursu językowego. Wg opisu ze strony UP w Polsce ma się odbyć 50 godzin szkolenia językowego. Tyle, że miałabym wyjechać 28 kwietnia . Tym samym wyciąć z życiorysu rodzinę, przyjaciół i pomoc z Opieki Społecznej, bo nie będzie mnie 3 m-ce, a rachunki nadal rosną. Za to nawet jadąc na głęboką wodę bez języka niem. do opieki nad osobą starszą zarobiłabym 1000 Euro /m-c. Co oni myślą,(Urząd Pracy) , że od dziadka, albo babci z demencją starczą języka się ktoś nauczy? Jakie zapoznanie się z kulturą niemiecką i zwiedzanie? I jaka przyszłość? To staż bez sensu na przyszłość, bo nie daje szansy na dalsze zatrudnienie, nie nauczy języka i spowoduje, że zupełnie zostałabym wykluczona ze społeczeństwa. Tyle, że urzędnicy tego nie widzą”- stwierdziła „kleo”.
***
Warto dodać, że trwa jeszcze nabór do ostatniej, trzeciej grupy, która wyjedzie 30 czerwca. Regulamin oraz dokumenty rekrutacyjne dostępne są w Biurze Projektu w SUP (pokój 306) oraz na stronie: http://www.efs.sup.nowysacz.pl .

Bogumił Storch
Źródło: własne, SUP
Fot: SUP
Na zdjęciach: Siedziba Stowarzyszenia w Eberswladzie, partnera projektu oraz stażyści w Nowym Sączu na szkoleniach przed wyjazdem
 

Podziel się

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się