Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
11/09/2018 - 14:15

Dookoła boom inwestycyjny a „szkieletor Hoblera” jak straszył tak straszy

Niby udało się wznowić pozwolenie na budowę tego budynku, ale jakoś chętnych do zainwestowania w jego dokończenie nie ma. Mimo że dokoła kolejne domy wyrastają jak grzyby po deszczu niesławny „szkieletor Hoblera” ciągle czeka na lepsze czasy.

Górki Zawadzkie to świetny teren do inwestowania. Słonecznie, sucho, z komunikacją OK, smogu chyba nawet mniej niż naokoło, wyremontowano tu kilka osiedlowych dróg. Kolejne domy rosną jak po deszczu. Obok stawianych indywidualnie, widać te, spod ręki developerów. A na „szkieletorze Hoblera” nadal wisi taka sama informacja jak przed rokiem: Sprzedam inwestycję.

Zobacz też: Szkieletor Hoblera” wystawiony na sprzedaż, ale ci, co utopili tu majątek nic nie odzyskają

- Gdyby ten budynek wyburzyć i wystawić na sprzedaż grunt, to już dawno by się ktoś chętny znalazł. Ale kto się będzie ładował w taką ruinę i z taką złą sławą na domiar złego? – usłyszeliśmy od jednego ze specjalistów z rynku nieruchomości w Nowym Sączu. Co ciekawe nasz rozmówca nie był jednak w stanie podać nam choć przybliżonej ceny nieruchomości.

 - Teraz teren jest uzbrojony, jest ta nieszczęsna kanalizacja, na której się wszystko za czasów słynnej spółdzielni Smreki rozbiło. Z tego co wiem, to wznowione zostało pozwolenie na budowę, ale nie widziałem żeby ktoś to przyjechał i oglądał. Ja nawet nie pamiętam żeby ktoś kiedyś ten teren chociaż raz wykosił. Ogrodzenie tak samo zniszczone jak wtedy, co państwo tu byli ostatni raz – komentuje właściciel jednego z pobliskich domów.

- Wie pani, u nas niby przesądnych nie ma, bo przesądy to grzech. Ale chciałaby pani zamieszkać w miejscu, przez które tyle ludzkiego nieszczęścia się wylało? – spekuluje pytany o brak zainteresowania nieruchomością.

Zobacz też: "Szkieletor Hoblera" nadal straszy [ZDJĘCIA]

Jak jest w rzeczywistości? Parę razy wysyłaliśmy email na adres podany na ogłoszeniu. Bez odzewu. Próżno szukać jakikolwiek anonsów o sprzedaży w Internecie. Kolejni pośrednicy w sprzedaży nieruchomości z miejsca zaznaczają: - to jest specyficzne miejsce.

- Cały czas ludzie dzwonią i pytają: co dalej z tym będzie, kiedy w końcu z tym ruszą. Ja już nie wiem jak to teraz wygląda – nie ukrywa z kolei Tadeusz Kulpa, przewodniczący osiedla Zawada, który historię inwestycji zna od podszewki i obserwował kolejne dzieje inwestycji i jako mieszkaniec i jako radny oraz przewodniczący osiedla. To m.in. dzięki jego zaangażowaniu odwodniono cały teren, doprowadzono kanalizację i wznowiono owe pozwolenie na budowę.

Dziś ma bardzo mieszane uczucia – nadal – jak wielu okolicznych – uważa, że zgoda na budowę w tym miejscu budynku wielorodzinnego była od początku nieporozumieniem, ale z drugiej strony jak już ten stoi, to najwyższa pora coś z nim zrobić… Tym bardziej, że popyt na działki i domy na osiedlu Zawada z dnia na dzień rośnie a ar ziemi kosztuje tu nawet i 15 tysięcy złotych. 

- 30 rodzin wpłaciło tu pieniądze na swoje mieszkania i zostali z niczym – przypomina najbardziej dramatyczny fragment historii tego miejsca. Po kilkudziesięciu latach od tamtych wydarzeń nikt z naszych rozmówców nie wie nawet, kto teraz jest właścicielem obiektu. Ponoć tym razem to osoba prywatna. Do tematu wrócimy. 

ES [email protected] Fot.: ES

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu