Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 kwietnia. Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki
16/03/2019 - 13:15

Beata Szydło o podhalańczykach, wyborach i o "sądeczance"

Z Beatą Szydło, wicepremierem rządu, mieliśmy okazję porozmawiać podczas jej wizyty na finałowej gali plebiscytu "Sądeczanin Roku 2018". Pełny tekst rozmowy znajdziecie w marcowym miesięczniku "Sądeczanin".

Przyjęła pani 30 tysięcy podpisów pod apelem o powrót na Sądecczyznę jednostki wojskowej, odwołującej się do tradycji 1 pułku strzelców podhalańskich. O ile, z pani udziałem, to marzenie wielu sądeczan ma większe szansę na realizację?
- Muszę pogratulować tej wyjątkowej inicjatywy. Przede wszystkim dlatego, że powstała ponad podziałami politycznymi. Polityka sprawia, zwłaszcza ostatnio, że wciąż się spieramy na różnych polach. A tu, ponad rzekomymi różnicami, udało się zebrać aż tyle podpisów, zaangażować w akcję przedstawicieli sejmiku województwa, rady powiatu, rady miasta i rady wielu gmin, lokalnych polityków…

Moją rolą – ale też innych parlamentarzystów z regionu – jest wspieranie tej cennej inicjatywy. W najbliższym czasie spotkam się z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, porozmawiam z nim na ten temat. Dołożymy wszelkich starań, by wojsko wróciło do Nowego Sącza.

Przekazanie podpisów odbyło się podczas jubileuszowej, dwudziestej już, finałowej gali plebiscytu „Sądeczanin Roku”. Na ile istotne dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego są tego rodzaju inicjatywy, służące wyszukaniu i nagrodzeniu osób, najbardziej zasłużonych dla lokalnych społeczności?
- Jubileusz dwudziestolecia dowodzi, że ta inicjatywa ma duże znaczenie dla regionu. Mieszkańcy Sądecczyzny potrafią docenić tych, których praca daleko wykracza poza standardowe obowiązki i codzienne życie. Dziewięć tysięcy głosów oddanych w tym plebiscycie to imponująca liczba.

Takie zaangażowanie pokazuje, że w regionie idea społeczeństwa obywatelskiego kwitnie. Nie brak liderów, niektórzy z nich znaleźli się wśród nominowanych. Równie istotne jest to, że liderzy gromadzą wokół siebie sporo osób chcących pracować społecznie. W swoim wystąpieniu wspominał o tym tegoroczny laureat. Opowiedział o swojej byłej uczennicy, która z własnej inicjatywy zebrała wiele podpisów pod jego kandydaturą.

Słyszałam, że oddanych głosów było o wiele więcej, niż w ubiegłych latach. To dowód, że nie jest to tylko rywalizacja, ale przejaw rzeczywistego zaangażowania tych, którzy angażują się w zgłoszenie kandydata i identyfikują się z tym, co kandydat robi.

Osobą, która z pani rąk otrzymała tytuł „Sądeczanina Roku” był Wojciech Mróz, prezes klubu trenującego dziewczyny grające w piłkę nożną. Jak pani ocenia zwycięzcę?
- Na scenie siedziało kilkanaście wybitnych osobowości. Więc każdy wybór był prawdopodobny. Osobiście uważam, że sama nominacja jest już zwycięstwem. Dlatego gratuluję każdemu, kto znalazł się w tym zacnym gronie.

Jeśli zaś chodzi o zwycięzcę, pana Wojciecha Mroza – to jego osobisty sukces, ale też wielkie wyróżnienie dla prowadzonej przez niego drużyny oraz całej Jelnej - miejscowości, w której klub działa. W dziewczęcym zespole piłki nożnej jest aż siedem reprezentantek kraju! To robi ogromne wrażenie! Zwłaszcza, że laureat plebiscytu to nie tylko trener, ale nauczyciel. Nauczyciele z pasją mogą – nawet w tak małych miejscowościach jak Jelna - zrobić naprawdę dużo dobrego. To dla pana Wojciecha Mroza w pełni zasłużony tytuł. Raz jeszcze składam mu gratulacje!

Przejdźmy do konwencji PiS, która odbyła się w sobotę 23 lutego. 500 plus dla każdego dziecka, trzynasta emerytura, ulgi dla pracujących w wieku do 26 lat... Twitter i inne portale społecznościowe zatrzęsły się od najrozmaitszych komentarzy, reakcji skrajnie różnych: oburzenie, niedowierzanie, podziw. Na ile nowy program PiS istotny jest dla Sądecczyzny?
- Mieszkańcy Sądecczyźnie korzystają z każdego z programów zapowiedzianych w „piątce Kaczyńskiego”. Kolejne rodziny skorzystają ze świadczenia Rodzina 500 Plus, ponieważ będzie ono przysługiwało dla każdego dziecka.

Beneficjentami będą również emeryci, którzy otrzymają tak zwaną „trzynastkę” - jednorazową najniższą emeryturę, wypłacaną już w maju. Do tego dochodzą również propozycje obniżenia podatków, młodzi ludzie do 26. roku życia nie będą płacili podatku PIT. A Sądecczyzna jest znana z tego, że prężnie rozwijają się tu firmy, często zakładane właśnie przez młodych ludzi.

Mówi się również o odbudowie połączeń autobusowych…
- To program infrastrukturalny, mający ułatwić życie ludziom mieszkającym w niewielkich, bez połączeń komunikacyjnych z większymi ośrodkami. Planujemy przekazanie powiatom dotacji na przywrócenie połączeń autobusowych. Jestem przekonana, że ułatwi to dojazd do pracy, szkoły czy na uczelnię. W ten sposób choć trochę wyrównamy szanse Polaków, którzy mieszkają poza dużymi i średnimi miastami.

Nie mogę pominąć pytania o ekspresową drogę łączącą Nowy Sącz z autostradą - o „sądeczankę”…
- Znam ten temat doskonale, często prywatnie bywam w waszym regionie, więc wiem jaki to wielki problem dla mieszkańców i przyjezdnych. Rozwiązanie jest coraz bliżej. Powiększa się grono osób, którzy za cel stawiają sobie budowę „sądeczanki”. Ostatnio do tego grona dołączył marszałek województwa Witold Kozłowski. Również minister infrastruktury Andrzej Adamczyk aktywnie zajmuje się tym tematem. Myślę, że pozytywne decyzje będą zapadać już niedługo.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu