Dzisiaj imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza Wtorek, 21.10.2014

Mistrzowska „Traviata” na żywo z mediolańskiej La Scali

Kategoria: Kultura i edukacja 04-12-2013, 08:22 czytane:

 razy

W najbliższa sobotę (7 grudnia) o godz. 17.30 zapraszamy na kolejną odsłonę cyklu TRANS-OPERA, w której obejrzymy transmisję opery TRAVIATA Giuseppe Verdiego.

LA TRAVIATA // Giuseppe Verdi
Teatro alla Scala, Milano
Transmisja: 3h
Opera w 4 aktach

Libretto: Francesco Maria Piave wg Damy Kameliowej Alexandra Dumasa syna
Dyrygent: Daniele Gatti
Reżyseria i scenografia: Dmitri Tcherniakov
Reżyseria światła: Gleb Filschtinsky

Występują:
Violetta Valéry: Diana Damrau
Alfredo Germont: Piotr Beczała
Giorgio Germont: Željko Lučić
Flora Bervoix: Giuseppina Piunti
Annina: Mara Zampieri
Gaston:Antonio Corianò
Baron Douphol:Roberto Accurso
Markiz d'Obigny: Andrea Porta
Doktor Grenvil: Andrea Mastroni
Służący Flory: Ernesto Petti
Posłaniec: Ernesto Panariello

Librecista Francesco Piave złagodził wątek obyczajowy, zmienił tytuł (traviata - co znaczy z włoskiego zabłąkana). Premiera odbyła się w Wenecji i zgodnie z obawami autora została bardzo źle przyjęta przez publiczność. Krytyka pisała o skandalu, a publiczność gorszyła się, oglądając współczesną historię z kurtyzaną w roli głównej. Nowatorstwo dotyczyło również kostiumów - zamiast antycznych czy średniowiecznych pojawiły się współczesne. Do katastrofy spektaklu przyczyniła się również obsada. Sam autor pisał: "Traviata" wczoraj wieczorem fiasko. Moja wina czy śpiewaków? Czas to osądzi (list do Emanuela Muzio).

W ten jednak sposób kompozytor wyprzedził swoją epokę o kilkadziesiąt lat, a kierunek, zwany weryzmem miał zatriumfować w operze dopiero pod koniec XIX wieku.

Verdi odchodzi w Traviacie od dużych, wręcz monumentalnych scen zbiorowych (Nabucco, Aida), a na początku utworu zamiast długiej i hucznej uwertury wprowadza subtelny wstęp. Z akcji scenicznej kieruje uwagę na wewnętrzne odczucia i przeżycia bohaterów, na co wenecka publiczność również nie była jeszcze gotowa.
Nie poddał się, zmienił tytuł opery na Violetta, od imienia głównej bohaterki, a akcję cofnął o ponad 100 lat. Pozwoliło to użyć kostiumów z epoki i odsunąć całość od współczesności. Pomimo tego, utwór nie zdobył takiej sławy jak wystawiony dwa miesiące wcześniej Trubadur.

*****
Ceny biletów: 40 i 35 zł

(oprac. JB)

Podziel się

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się