Dzisiaj imieniny: Sławy, Sławosza, Żelisławy Środa, 23.07.2014

Wycieczka po Jezuickim Centrum Edukacji. Robi wrażenie!

Kategoria: Kultura i edukacja 10-03-2013, 12:38 czytane:

 razy
komentarzy: 10

- Kontakt z rodzicami jest najważniejszy, mamy zaufanie do uczniów, ale nic w naszej szkole nie dzieje się bez wiedzy rodziców – zapewniał Marek Grembka, z-ca dyrektora Jezuickiego Centrum Edukacji przy ul. Piotra Skargi 10 w Nowym Sączu. W miniony piątek odbył się tam Dzień Otwarty.

Od rana do po południa szkoła miała gości. Po korytarzach i klasach krążyli szóstoklasiści z rodzicami, zainteresowani nauką w Akademickim Gimnazjum Jezuitów. Starsza młodzież, rozważająca myśl kontynuowania nauki w Akademickim Liceum Jezuitów, przyszła na rekonesans bez taty i mamy. W sumie przewinęło się w piątek przez szkołę kilkadziesiąt młodych ludzi. Ilu z nich wybierze naukę w gmachu przy ul. Piotra Skargi? – czas pokaże.
Reporter portalu sadeczanin.info towarzyszył wizycie Kacpra Milana, ucznia SP w Wielogłowach. Chłopak przyszedł na Dzień Otwarty w Jezuickim Centrum Edukacji z tatą – Marianem i młodszym bratem Krzysiem. Do nauki „u jezuitów” namówił Kacpra starszy kolega, Maciek Chełmecki, uczeń II klasy Akademickiego Liceum Jezuickiego.
Na początek przyjął nas w swoim gabinecie z-ca dyrektora Marek Grembka, który przekazał garść podstawowych informacji o szkole. Dyrektorem zespołu szkół jest o. Radosław Robak SJ, który mignął nam później na korytarzu.
– Prowadzimy nabór do dwóch pierwszych klas gimnazjum – opowiadał dyrektor Grembka. – W każdej klasie będzie po 22 uczniów, dziewczęta i chłopcy. W liceum prowadzimy nabór do trzech klas, ale tam klasy są mniejsze, po kilkunastu uczniów. Nauka dla gimnazjalistów i licealistów rozpoczyna się o godzinie 8, a kończy najpóźniej o 15.05. Od pierwszej klasy gimnazjaliści uczą się dwóch języków obcych, obowiązkowy angielski, w wymiarze 5. godzin w tygodniu i do wyboru – francuski lub niemiecki. Uczniowie mają mnóstwo zajęć dodatkowych (kółka i koła naukowe) z wszystkich praktycznie przedmiotów, wg zainteresowania oraz sportowe.
Prymusi Jezuickiego Centrum Edukacji wygrywają konkursy i olimpiady. Nauczycielami są osoby świeckie i ojcowie jezuici (w mniejszości).
Każdego dnia o godz. 9, na drugiej lekcji jest wspólna modlitwa przez radiowęzeł dla całej szkoły. W okresie świąt rekolekcje i spowiedź dla całej szkoły. W ciągu roku szkolnego odbywają się wycieczki i wypady za miasto.
- Wyniki egzaminu gimnazjalnego i matur sytuują naszą szkołę w czołówce rankingu Perspektyw i Rzeczpospolitej – zakończył prezentację dyrektor.
Kacpra najbardziej interesowała nauka matematyki, bo z tym przedmiotem wiąże swoją przyszłość. – To dobrze trafiłeś, bo akurat ja uczę matematyki – ucieszył się dyrektor i szczegółowo przedstawił chłopcu program matematyki w pierwszym i drugim semestrze klasy pierwszej gimnazjum.
Ile kosztuje nauka w Jezuickim Centrum Edukacji?
Czesne w gimnazjum i liceum wynosi 270 zł, płatne przez 12 miesięcy w roku, za to z gwarancją nie podnoszenia opłaty przez całe trzy lata nauki.
- Nie podpisujemy z rodzicami żadnych umów cywilno-prawnych, wystarczy podanie ucznia z podpisem rodziców – objaśniał Grembka, dodając, że to nieprawda, iż Jezuickie Centrum Nauki to szkoła dla bogatych: – Jest u nas młodzież z rodzin o różnym statucie materialnym. Kilku uczniów ma stypendia, ufundowane przez jezuitów i oni nic nie płacą.
I jeszcze taka wiadomość: w Jezuickim Centrum Edukacji nie ma żadnych „chrzcin” pierwszaków, ani innych tego typu „obrzędów”. Na pytanie, czy do szkoły docierają dilerzy narkotyków Grembka odparł, że nie ma takiej możliwości: „To absolutnie wykluczone!”.
– Mamy stały, codzienny kontakt z rodzicami, nie przyjmujemy pisemnych usprawiedliwień nieobecności uczniów. Nie to, żebyśmy nie mieli zaufania do młodzieży, ale takie usprawiedliwienie może podpisać ciocia, czy wujek. Za każdym razem, gdy nie ma ucznia w szkole, dzwonimy do rodziców – tłumaczy dyrektor.

                                                                                          ***
Po rozmowie z dyrektorem, zakończonej poczęstunkiem czekoladkami, odbyliśmy wycieczkę po szkole. Zajrzeliśmy do pracowni polonistycznej, matematycznej, geograficznej, biologicznej, chemicznej. W pracowni fizycznej spotkaliśmy Macieja Chełmeckiego z kolegami, którzy urządzili Kacprowi i jego braciszkowi pokaz działania induktora. Weszliśmy także do biblioteki, gdzie w gablotach wystawiono starodruki z jezuickich archiwów. Przez okno obejrzeliśmy salę gimnastyczną. Uczniowie mają do dyspozycji również boisko do piłki nożnej.
Co tu dużo mówić – szkoła robi wrażenie. Wszystko pachnie nowością, ta części gmachu kolegium jezuitów przy ul. Piotra Skargi została w ostatnich latach gruntownie zmodernizowana i rozbudowana. Na korytarzach ze ścian spogląda Piotr Skarga i inni mądrzy jezuici. Wszędzie czysto, schludnie , przyjemnie. Spotykani uczniowie tego zakładu uśmiechali się do nas od ucha do ucha.
- Jeszcze podyskutujemy w domu z mamą, ale chyba się zdecydujemy – powiedział na zakończenie wizyty Marian Milan, tata Kacpra.
Dodajmy, że w Jezuickim Centrum Edukacji uczy się aktualnie 130 gimnazjalistów i 169 licealistów. Razem to już prawie 300 uczniów, a to dzieło liczy niecałe 10 lat.
(s), fot. własne

Podziel się

Galeria

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się