Dzisiaj imieniny: Joachima, Liliany, Szymona Środa, 03.09.2014

Andrzej Baziak: Najpierw była muzyka i krew, potem mundur

Kategoria: Plebiscyt - Sądeczanin 2012 Roku 02-01-2013, 17:28 czytane:

 razy

Chorąży Straży Granicznej, mający za sobą 24 lata służby, już w liceum wiedział co chce w życiu robić. Chciała pracować w orkiestrze. Marzenie się spełniło, ale odnalazł także drugą pasję. Bez reszty oddał się krwiodawstwu. Przedstawiamy pierwszego z kandydatów do tytułu Sądeczanina Roku 2012.

Andrzej Baziak od 21 lat jest strażnikiem granicznym, obecnie pracuje w stopniu chorążego. Jest członkiem Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej, gdzie gra na waltorni. Jest także prezesem Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK przy Orkiestrze Reprezentacyjnej SG.
- Chyba od zawsze marzyłem o pracy w orkiestrze. Wszystko przez kapelmistrza z tarnowskich Azotów, który w mojej rodzinnej miejscowości Lipnicy Wielkiej, tej w gminie Korzenna prowadził orkiestrę. Zacząłem grę od sakshornu – wspomina chorąży Baziak. - Jak w liceum pytali co będę robił dalej w życiu, to mówiłem, że grał w orkiestrze. Niektórzy się śmiali. A jednak życie tak się potoczyło, że robię to co chciałem – dodaje.
Baziak został powołany do służby wojskowej w październiku 1988 r. Zanim jednak przywdział mundur po raz pierwszy oddał krew. Był czerwiec 1988 r. Służąc w Wojsku Ochrony Pogranicza włączał się w akcje krwiodawstwa. Potem nastąpiła reorganizacja służb i powstała Straż Graniczna. W Karpackim Oddziale zrodził się klub krwiodawców, którego został członkiem.
- Prowadzenie klubu przejąłem po poprzednim prezesie. Na początku nie bardzo wiedziałem co mam robić ale powoli ruszyliśmy do przodu. Zachęcaliśmy do oddawania krwi funkcjonariuszy Straży Granicznej, a potem kolejne służby mundurowe – mówi Baziak. - Obecnie organizujemy do czterech akcji w roku. w których udaje nam się pozyskać około 70 litrów tego życiodajnego leku – dodaje.
Prezesowi klubu udało się zaangażować w bezinteresowną pomoc poprzez dzielenie się krwią inne służby mundurowe. Wzorem klubu działającego przy Orkiestrze Reprezentacyjnej SG powstały kluby HDK m.in. przy Komendzie Powiatowej Straży Pożarnej oraz w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu. Do dzielenia się krwią zachęca uczniów klas o profilu straży granicznej szkół ponadgimnazjalnych z Żegociny, Marcinkowic i Nowego Sącza.
Swoją działalnością wychodzi poza Sądecczyznę. Propaguje krwiodawstwo w oddziałach Straży Granicznej w całej Polsce. Przykładem może być listopadowa akcja oddawania krwi, która przebiegła pod hasłem „Nasza Krew – Nasza Ojczyzna”. Udało się podczas niej zebrać około 300 litrów krwi.
- Sam przekonałem się jak ważna jest krew. Nie pamiętam, w którym to było roku, ale na pewno przed dziesięcioma laty, jak poszedłem na pobór. Okazało się, że tego dnia byłem pierwszym pacjentem, który przyszedł oddać krew – opowiada Baziak. - A na nią od rana czekała karetka, która miała ją zawieźć do Krakowa. Wtedy tak naprawdę dotarło do mnie, że naprawdę w ten sposób możemy komuś uratować życie. I to dało mi niesamowitą energię do działania i zachęcania wszystkich do zostania krwiodawcami – dodaje.
Krew od strażników granicznych i służb mundurowych (policji, straży miejskiej, czy służby więziennej), włączających się w akcje pomaga różnym osobom. Często Klub HDK PCK przy Orkiestrze Reprezentacyjnej SG wspomaga nią m.in. dzieci przebywające w Uniwersyteckim Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym w Zakopanem.

***
Kandydaturę Andrzeja Baziaka, do zaszczytnego tytułu „Sądeczanin 2012 Roku” zgłosili członkowie Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK przy Orkiestrze Reprezentacyjnej Straży Granicznej.


(ALF)
Fot. Archiwum KOSG

Jeśli chcesz oddać głos na tego kandydata kliknij i wypełnij formularz: TUTAJ

Podziel się