Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 kwietnia. Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki
22/03/2019 - 13:15

Kto tak zapaskudził potok Smolnik w Marcinkowicach?

Do potoku Smolnik w Marcinkowicach przedostała się oleista, czarna substancja. Sądeccy strażacy wciąż usuwają zanieczyszczenie. Kto to spowodował, jeszcze nie wiadomo.


W czwartkowe popołudnie strażacy z Nowego Sącza i z Klęczan zostali postawieni na równe nogi. Ruszyli na sygnale do Marcinkowic. Po dotarciu na miejsce okazało się, że w potoku Smolnik widoczna była substancja ropopochodna o powierzchni około 6 metrów kwadratowych. Do cieku wpływał mniejszy strumyk i to właśnie tamtędy zanieczyszczenie przedostało się do potoku.

Strażacy rozłożyli maty, aby ograniczyć przedostawanie się substancji do dalszej części cieku. Następnie udali się w górę potoku. Znaleźli tam rozlaną substancję, która barwą, zapachem i konsystencją przypominała olej opałowy. W pobliżu znajdowało się oczko wodne, do którego przedostała się część oleju.

- Z oczka woda przedostawała się do strumienia, który następnie wpadał do potoku Smolnik. Zadysponowaliśmy na miejsce dodatkowe maty i rękawy sorpcyjne – wyjaśniają strażacy. Po prawie czterogodzinnej akcji, udało się zebrać znajdujący się w wodzie olej opałowy. Niestety, w piątek strażacy znów musieli wrócić nad Smolnik by dalej oczyszczać zapaskudzoną (przez kogo?) wodę.

RG [email protected], Fot. PSP Nowy Sącz

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku