Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 16 października. Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła
15/05/2018 - 17:40

Po co do Nowego Sącza przyjechała prawniczka celebrytka z telewizji

Po tym, jak w paradokumentalnym serialu zagrała samą siebie, stała się prawdziwą gwiazdą telewizji. Anna Maria Wesołowska, sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi, przyjechała do Nowego Sącza. Swoją popularność wykorzystuje do propagowania w przystępny sposób skomplikowanych zagadnień prawnych.

Sędzia Anna Maria Wesołowska była główną bohaterką serialu paradokumentalnego, emitowanego od 2006 do 2011 roku w TVN.  Grała w nim samą siebie, bo  w rzeczywistości  jest sędzią Sądu Okręgowego w Łodzi.Za sprawą serialu stała się najpopularniejszą przedstawicielką tego zawodu w Polsce.  Trzy lata temu powróciła na ekrany w produkcji ,,Wesołowska i mediatorzy", opartej na prawdziwych wydarzeniach i podkreślającej rolę mediacji w konfliktach.

Swoją popularność Wesołowska wykorzystuje do propagowania w przystępny sposób skomplikowanych zagadnień prawnych. Jej wizyta w Nowym Sączu miała związek z udziałem w konferencji zorganizowanej w starostwie nowosądeckim przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.

Prawniczka spotkała się z pracownikami instytucji zajmujących się problemami dzieci i młodzieży. Na sali byli m.in. psychologowie i pedagodzy szkolni, policjanci i kuratorzy sądowi.

Sędzia Wesołowska wspomniała, że zrozumiała potrzebę edukowania młodzieży w zakresie prawa, gdy wydawała wyroki w sprawach zbrodni popełnionych przez mafię.

- Trudno skazywać dwudziestolatka na dożywocie - opowiadała Anna Maria Wesołowska. - Kłopot w tym, że na sali rozpraw nie mogę już niczego zmienić. Mogę jedynie wydać wyrok. A wiem, że w  wielu przypadkach świadomość kary za popełnione czyny mogłaby spowodować, że ktoś nie zszedłby na drogę przestępstwa.

Sędzia przytoczyła wymowny przykład łódzkiego harcerza i wzorowego ucznia, który idąc 8 marca do szkoły uświadomił sobie, że brakuje mu 5 zł, by kupić różę dla dziewczyny. Wepchnął więc do bramy ucznia podstawówki, zagroził pobiciem i zabrał chłopcu gotówkę. Został zatrzymany pod zarzutem dokonania rozboju, za co grozi do 12 lat więzienia.

- Młodemu człowiekowi wydawało się, że pięć złotych to nie pieniądze i może kogoś zastraszyć i mu je zabrać - podkreśliła Anna Maria Wesołowska. - Gdyby miał podstawową wiedzę z zakresu prawa i znał konsekwencję swojego działania pewnie by tego błędu nie popełnił.

Sędzia zachęcała do tworzenia "kącików prawnych" w szkołach i lekcji wychowawczych w sądach.

- Tylko przez moją salę w łódzkim sądzie przewinęło się 17 tysięcy uczniów. A wyjeżdżając do szkół spotkałam się łącznie z 800 tysiącami gimnazjalistów. Wierzę, że zdecydowania większość z nich nigdy nie wejdzie na drogę przestępstwa.

źródło: Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu 

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu