Dzisiaj imieniny: Urbana, Saturnina Piątek, 31.10.2014

Przez Beskid Sądecki w Pieniny, na ich najwyższy szczyt

Kategoria: Sądeczanin młodych 06-02-2014, 22:21 czytane:

 razy

Pomysł wyjścia na Wysoką w Pieninach zrodził się z dnia na dzień. Kapitalna pogoda utrzymująca się przez dwa poprzednie dni, zachęciły nas do ruszenia w górskie klimaty. Wiedzieliśmy, że okno widokowe może być wyśmienite i dlatego wybraliśmy trasę, na której można podziwiać piękne krajobrazy.

Wyjechaliśmy z dworca autobusowego w Nowym Sączu o godzinie 6:30, autobusem do miejscowości Kosarzyska. 40 minut później byliśmy już na szlaku. Trasą Kosarzyska – Przełęcz Gromadzka – Przełęcz Rozdziela – Wysoka – Durbaszka – Palenica – Szczawnica, mieliśmy iść już kolejny raz. Słońce pięknie świeciło, a zapowiadany mocny wiatr chyba jeszcze nie zawitał w Beskidy.
Ruszyliśmy czerwony szlakiem w stronę Obidzy i Przełęczy Gromadzkiej. Po dojściu do bacówki, która była jeszcze zamknięta, siedliśmy na chwilę i podziwialiśmy pierwsze tego dnia widoki. Za 10 minut, dotarliśmy na Przełęcz Gromadzką. Stamtąd mieliśmy iść dalej szlakiem niebieskim w stronę Wysokiej, ale podeszliśmy jeszcze 100 metrów wyżej i to nam się bardzo opłaciło. Bajeczne Tatry w pełnej krasie, powalały widokiem.
Po chwili, od strony Radziejowej przyszedł jakiś mężczyzna. Po krótkiej pogawędce, okazało się, że wraca z wieży widokowej, na której oglądał wschód słońca. Stwierdziliśmy wtedy, że warto czasem wcześnie wstać. Pożegnaliśmy się i ruszył dalej przed siebie, a my zostaliśmy jeszcze na kilka chwil. Było tak pięknie, że mogliśmy tam zostać. Rozmarzeni możliwymi widoki z Wysokiej, ruszyliśmy w jej kierunku. Przez ponad godzinę szlak prowadził wyłącznie przez las, a następnie wyszedł na Przełęcz Rozdziela, na której znajduje się granica dwóch pasm: Beskidu Sądeckiego i Pienin. Z przełęczy piękne widoki, zapierały dech w piersiach. Beskid Sądecki, Pieniny, Gorce, Beskid Wyspowy i nawet Beskid Żywiecki z królową Babią Górą w tle, prezentowały się wyśmienicie. Osoby, które wybrały siedzenie w domu, zamiast wyjścia w góry niech żałują, a przecież województwo małopolskie ma teraz ferie.
Od przełęczy zaczynało się trudniejsze podejście i widokowe tylko na Beskid Sądecki i Gorce. Po drodze mijaliśmy różne skały, leżące na terenie Rezerwatu Biała Woda. Do tej pory spotkaliśmy zaledwie jedną osobę, jednak zbliżając się do szczytu, słychać było czyjeś głosy. Okazało się, że kilkuosobowa grupa turystów zmaga się ze śliskimi skałami. Nam nie sprawiło to żadnych trudności i już kilka minut później siedzieliśmy na skałach, na Wysokiej.
Ze szczytu roztaczają się imponujące widoki na Tatry, Babią Górę, Pasmo Radziejowej, Magurę Spiską, Góry Lewockie i Pieniny. Imponujące widoki, rozciągają się również z polan nad Durbaszką. Dotarliśmy tam, kierując się, prosto ze szczytu szlakiem niebieskim, najpierw schodząc z dwóch stromych górek, a potem idąc kilkaset metrów przez las. Jeśli ktoś nie chce się zmęczyć, a jednocześnie ma zamiar oglądać piękne krajobrazy, to może wyjechać kolejką na Palenicę, a następnie przejść polanami na szczyt Wysokiej. W przybliżeniu jest to 70 metrów podejścia na całej trasie, od górnej stacji kolejki.
Idąc w ciszy, cieszyliśmy się wspólnym wędrowaniem i idealnymi górskimi warunkami.
Pod koniec wyprawy doszliśmy na Palenicę. Cieszyła się ona sporym zainteresowaniem ze strony narciarzy. Mieliśmy zamiar zjechać na dół kolejką. Dawno z żadnej nie korzystaliśmy. Bilety normalne kosztują 10 złotych, jednak my, posiadając legitymacje PTTK otrzymaliśmy bilety ulgowe za 8 złotych.
Na dole, po zakupie oscypków, poszliśmy na autobus. Jechał akurat 3 minuty po dojściu na przystanek. O 15:03 jechaliśmy już w stronę Nowego Sącza.

Do zobaczenia na szlaku i na naszej stronie www.mynaszlaku.pl
Mateusz Grzegorzek

Podziel się

Galeria

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się