Dzisiaj imieniny: Racheli, Sławy, Teofila Czwartek, 02.10.2014

Piwniczna-Zdrój: Zmarła Ludwika Nowakowa – Królowa Beskidu Sądeckiego

Kategoria: Wiadomości 18-06-2013, 13:26 czytane:

 razy
komentarzy: 1

W niedzielę (16 czerwca) w Piwnicznej-Zdroju zmarła w wieku 90 lat Ludwika Nowakowa, słynna Babcia z Poczekaja, nazywana też Królową Beskidu Sądeckiego.

Ludwikę Nowakową znali mieszkańcy Piwnicznej-Zdroju i nie tylko. Do drzwi jej małej chaty niedaleko Niemcowej pukali turyści wędrujący szlakami Beskidu Sądeckiego m.in. na Kordowiec, najbardziej na wschód wysunięty szczyt Pasma Radziejowej, czy właśnie na wspomnianą Niemcową. Babcia Nowakowa mieszkała tam od młodzieńczych lat. Amatorzy pieszych wędrówek ciepło zachowają ją w sercu, bo nie było życzliwszej turystom osoby niż ona. Babcia Nowakowa pokazywała wędrowcom wiele zeszytów, zapełnionych zapiskami ludzi, którzy przemierzali te szlaki i wpisywali się jej na pamiątkę.
Członkowie Towarzystwa Miłośników Piwnicznej i turyści z miejscowego koła PTTK w nekrologu, który został rozwieszony w uzdrowisku i nie tylko tak napisali o Babci Nowakowej…
"Odeszła Gazdyni beskidzkiej przestrzeni, Królowa naszych gór. Babcia z Poczekaja. Odeszła Babcia wszystkich, którzy kochali ją i wierchowe życie. Opiekunka wędrowców, przystań dla zmęczonych. Jej opowieści, poczucie humoru, otwartość na ludzi, góralski upór w trwaniu w wyźniej krainie, szczera życzliwość, którą obdarzała turystów przelatujących jak ptaki i tych, co trwali obok jak pnioki. Skromność i zmaganie się z codziennością – to wszystko było wzorem , jak można żyć prosto i pięknie.
Jej życie było mostem między dawnością a przeszłością – bo babcia z dymnej chałupy bywała bohaterką filmów i blogów internetowych. Ubogacała nas wszystkich, wzbogacała też zbiory piwniczańskiego muzeum TMP o eksponaty, w których teraz będzie trwać nasza serdeczna pamięć o Niej. Jej ciało spocznie na cmentarzu w koronie gór. Jej duszą zaopiekował się Stwórca wierchów i dolin. Żegnaj Babciu a może tylko do zobaczenia na niebiańskim szlaku”.
- Była to niezwykła osoba, żona i matka pięciorga dzieci – mówi o babci Nowakowej Barbara Paluchowa, piwniczańska poetka i redaktor naczelna lokalnego miesięcznika „Znad Popradu”. – Mieszkała w chacie bez prądu i wody. Wieczorami w jej domowym królestwie migotała lampa naftowa. Po raz ostatni rozmawiałam z nią w październiku ubiegłego roku. Gdy wracałam do Piwnicznej stała opierając się na kiju patrząc na swoje ukochane góry. Byłą kobietą o dużym poczuciu humoru, bardzo bezpośrednią, otwartą. To, co myślała to mówiła. Żyła skromnie. Zawsze powtarzała, że miejsce, w którym mieszka jest niezwykłe, że to miejsce jest jej przeznaczone. To było jej miejsce na ziemi.
Kilka lat temu gmina kupiła babci Nowakowej telefon komórkowy, aby był z nią kontakt.
- Babcia Nowakowa była bardzo pozytywną osobą – przyznaje Edward Bogaczyk, burmistrz miasta i gminy Piwniczna-Zdrój. – Niezwykle gościnną. Zawsze zdrożony wędrowiec mógł u niej napić się gorącej herbaty, czy zimnej wody, którą babcia przynosiła prosto ze źródełka. Przez wiele lat paliła w swojej chacie w piecu.
Msza św. pogrzebowa za zmarłą zostanie odprawiona w kościele parafialnym w Głębokiem 19 czerwca o godz. 11. Potem nastąpi odprowadzenie zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarz w Piwnicznej-Borownicach.

(MIGA)
Fot. Barbara Paluchowa.

Podziel się

Galeria

Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się