Dzisiaj imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna Czwartek, 23.10.2014

Zwłoki w sortowni śmieci. Nieszczęśliwy wypadek?

Kategoria: Wiadomości 31-01-2013, 09:27 czytane:

 razy

- Wersja, iż przyczyną śmierci 30-letniego mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w sortowni śmieci w Gorlicach był nieszczęśliwy wypadek jest najbardziej prawdopodobna – powiedział dzisiaj (31 stycznia) naszemu portalowi Tadeusz Cebo, prokurator rejonowy w Gorlicach.

O sprawie tajemniczego zgonu mężczyzny i znalezieniu jego zwłok w sortowni śmieci w Gorlicach pisaliśmy w poniedziałek (28 stycznia). Trzydziestolatek miał obrażenia na ciele. Nie było wiadomo, czy przyczyną jego śmierci były właśnie te obrażenia, czy doszło do nich podczas transportu mężczyzny w kontenerze na śmieci. Przypomnijmy też, że przy ciele został znaleziony dowód osobisty.
- Rodzina zidentyfikowała mężczyznę, jako osobę, której dane znajdowały się w znalezionym przy nim dokumencie – powiedział naszemu portalowi Tadeusz Cebo, prokurator rejonowy w Gorlicach.
Trzydziestolatek faktycznie pochodził z Podlasia. Nie miał stałego miejsca zamieszkania.
- Przez pewien czas mieszkał on w Gorlicach, ale to miejsce, jak się okazało opuścił – dodaje prokurator Cebo.
Na polecenie prokuratora rejonowego w Gorlicach we wtorek (29 stycznia) w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie została przeprowadzona sekcja zwłok trzydziestolatka.
- Ze wstępnych ustaleń biegłych wynika, że przyczyną zgonu mężczyzny było uduszenie poprzez ściśnięcie klatki piersiowej – mówi prokurator rejonowy w Gorlicach. – Ujawniono też liczne obrażenia wewnętrzne na przykład złamania żeber i obu ud. Ze wstępnej opinii lekarskiej wynika także, że obrażenia te nie są charakterystyczne dla wypadku drogowego, czy pobicia. Natomiast najprawdopodobniej mężczyzna tych obrażeń doznał na skutek ucisku na ciało z dużą siłą. Wszystko wskazuje na to, że został zabrany ze śmietnika. Najprawdopodobniej śmierć trzydziestolatka nastąpiła po wyrzuceniu zawartości kosza na śmieci, w którym ewentualnie się on znajdował, albo do jego śmierci doszło w sortowni, gdy śmieci były przesuwane spychaczem a następnie ściskane i podnoszone chwytakiem palczastym. W trakcie podnoszenia takim chwytakiem operator zauważył ciało.
Na razie śledczy nie widzą, skąd pochodziły śmieci, w których znaleziono trzydziestolatka.
- Najwięcej przemawia, zatem za wersją nieszczęśliwego wypadku – dodaje prokurator. - Pozostaje pytanie, jak mężczyzna znalazł się kontenerze na śmieci i dlaczego nie reagował, gdy pojemnik zabierano. Bierzemy pod uwagę też i taką ewentualność, że była mroźna noc i mężczyzna po wejściu do pojemnika ze śmieciami mógł stracić przytomność na skutek wyziębienia ciała.
W tej sprawie jest prowadzone śledztwo.
Przypomnijmy, że odpady do sortowni w Gorlicach przyjeżdżają z osiedli, stacji przeładunkowych w dużych zbiorczych kontenerach. Zwłoki mężczyzny znalazł w piątek (25 stycznia) pracownik zakładu. Kontener został przywieziony do sortowni przez jedną z firm zajmujących się wywozem śmieci.

(MIGA)
Fot. sxc.hu.

Podziel się

DODAJ KOMENTARZ

Aby komentować artykuły na portalu należy zalogować się Zarejestruj się