Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 15 października. Imieniny: Jadwigi, Leonarda, Teresy
20/09/2018 - 14:20

Chciał się powiesić przed kościołem w Nowym Sączu. Bóg zesłał mu anioła?

Czy wszystko jest prawdą w tym ludzkim dramacie, który rozegrał się tuż przy sądeckim sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, nie wiadomo. Wedle relacji jednego z czytelników "Sądeczanina" jakiś desperat próbował się powiesić na placu koło sądeckiego kościoła. Miała go uratować kobieta, która wychodziła ze świątyni po spowiedzi.

Był wtorek, 18 września, w kościele obchodzony jako wspomnienie świętego Stanisława Kostki.  Późnym popołudniem, po siedemnastej, na placu koło jezuickiego kościoła sądeckiej parafii pod wezwaniem świętego Ducha, pojawił się desperat, który w tym dniu postanowił odebrać sobie życie. Wedle relacji naszego czytelnika, najpierw "się pociął", a potem zarzucił sobie pętlę na szyję.

Czytaj też Znalazła go martwego: tragedia w Obidzy. Sąsiedzi są wstrząśnięci  

- Tę samobójczą próbę udaremniła mu kobieta, która właśnie wyszła z kościoła po spowiedzi. Rozwiązała mu ten śmiertelny węzeł. Miała na imię Monika  - napisał autor maila, który twierdzi, że świadkami zdarzenia miały być siostry zakonne. O samobójcę z kościelnego placu pytamy jednego z księży, który dyżurował  w parafialnej kancelarii.

- Nie znam szczegółów - mówi jezuita. - Widziałem tylko że na kościelnym placu była policja. Akurat wtedy trwały przygotowania do nabożeństwa. Wszyscy byli zajęci w kościele. A o kobiecie nic nie wiem - dodaje.

Czytaj też To już plaga samobójstw? Zostawiła wiadomość. Dramatyczna akcja policji

Na  dywagacje na temat boskich wyroków i "ludzkiego anioła", który uratował desperatowi życie ksiądz nie daje się namówić. - Najlepiej byłoby porozmawiać z tą kobietą, jeśli tak rzeczywiście było - mówi jeziuta.

Próbowaliśmy skontaktować się z cichą bohaterką za pośrednictwem autora przesłanego do redakcji maila, ale kobieta odpowiedziała, że chce pozostać  anonimowa. O szczegóły sprawy zapytaliśmy rzeczniczkę sądeckiej policji.

Iwona Grzebyk - Dulak potwierdziła, że policjanci otrzymali zgłoszenie o nieskutecznej próbie samobójczej przy ulicy Piotra Skargi. Śledczy byli na miejscu i wykonali czynności. - Funkcjonariusze wykluczyli udział osób trzecich - informuje rzeczniczka i dodaje, że z uwagi na rodzaj zdarzenia policja nie podaje szczegółów.

[email protected] fot. RG

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu