- To jedyna taka noc w życiu - mawiają maturzyści usprawiedliwiając swoją studniówkową rozrzutność, bowiem koszty związane z tą jedną nocą poważnie mogą uszczuplić domowy budżet.
Już w pierwszej klasie liceum czy technikum rezerwuje się lokal, dokonuje wyboru między didżejem, wodzirejem czy orkiestrą – w skrajnych wypadkach decyduje się nawet na wszystko na raz. Najsłynniejsze lokale i muzycy terminy mają zarezerwowane już z kilkuletnim wyprzedzeniem. Do ceny imprezy dolicza się kamerzystę i fotografa. Po zsumowaniu mamy do zapłacenia kwotę od 450 do 700 zł za parę. Wysokość składki zależy też od liczby osób w klasie. A to dopiero początek studniówkowych wydatków.
Praktykuje się również, dla zmniejszenia kosztów, wspólną studniówkę dwóch klas. W I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Długosza w Nowym Sączu jedynie dwie z jedenastu oddziałów trzecich klas decydują się na wspólny bal – koszt to ponad 300 zł od pary. Skąd więc taka niechęć do robienia łączonych zabaw?
- Nie podoba mi się to, że najpierw jedna klasa tańczy poloneza, później druga. Są też osobne programy studniówkowe – twierdzi tegoroczna maturzystka Justyna Czaja. - Zależy kto co lubi, zaprzyjaźnione klasy mogą zorganizować ten bal razem.
Studniówka to nie tylko jednorazowa opłata za imprezę, ale też kosztowny balowy strój.
W przypadku panów do kosztów należy doliczyć garnitur, koszulę, krawat bądź muszkę, buty i fryzjera – wyjdzie około 600 – 800 zł (w zależności od ceny garderoby).
Z paniami sprawa jest w większości przypadków bardziej skomplikowana. Przygotowania do studniówki zaczynają zazwyczaj od diety cud – muszą zmieścić się w mniejszy rozmiar sukienki, zlikwidować fałdki na brzuchu itp. W niektórych wypadkach dochodzą wizyty w solarium i kosmetyczka – należy przyzwyczajać się do nienaturalnych tipsów. Kolejnym wydatkiem jest sukienka. Taniej może wyjść kupiona w sklepie – od 100 zł wzwyż. Często zdarza się jednak, że maturzystki kupują materiał, by stworzyć u krawcowej suknię swoich marzeń – tu ceny wahają się od 200-300 zł. Dziś na studniówkowym balu obowiązują szpilki i baletki. Do tego dochodzi torebka i biżuteria – najmniejszy wydatek to ok. 200 zł. W dniu studniówki obowiązkowa jest wizyta u fryzjera i kosmetyczki po profesjonalne uczesanie i makijaż – tak wystrojonym można udać się na bal, który ma być pierwszym krokiem w dorosłość na sto dni przed maturą.
Według naszych wyliczeń koszt studniówki to w sumie około 1000 zł, jeśli będziemy wydawać oszczędnie. Okazuje się, że wysokie ceny nie odstraszają licealistów i frekwencja na balach jest wzorowa.
Nauczyciele w I Liceum Ogólnokształcących wspominają, że dawniej studniówki odbywały się w szkole, a sukienki uczennice szyły własnoręcznie, punkty balu były jednak podobne.
Główna pozycja to program artystyczny przygotowany przez klasę, na który grono pedagogiczne zwraca szczególną uwagę.
Coraz częściej studniówkę porównuje się do małego wesela – przygotowania są łudząco podobne. Zakładając, że przeciętna klasa maturalna liczy 30 osób dodając kilku, kilkunastu nauczycieli, którzy przyjmą zaproszenie wychodzi nam około 80-90 osób na jednym balu.
Jedyna taka noc w życiu może stać się również najdroższą nocą dla wkraczającego w dorosłość młodego człowieka, a właściwie dla jego rodziców.
Dominika Tabasz
fot. arch
- komentarze bez moderacji
- Twoje komentarze mogą być oceniane
- brak limitu znaków
Zarejestruj się Zaloguj się