Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
11/10/2018 - 11:05

Leszek Zegzda: jestem stąd

Jestem Sądeczaninem od urodzenia. Przez 18 lat mieszkałem w bloku przy ulicy Żółkiewskiego. Uczyłem się w Szkole Podstawowej nr 5 /obecnie 8 / oraz ukochanym II Liceum Ogólnokształcącym, popularnej II Budzie.

Czas moich studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim przypadł na rozpoczęcie pontyfikatu Jana Pawła II, powstanie Solidarności i zdławienie wolnościowych dążeń Polaków poprzez wprowadzenie stanu wojennego. To, bez dwóch zdań, ukształtowało moją postawę życiową, mój charakter. Jestem twardy, nie boję się wyzwań. Właśnie wtedy wspólnie z działaczami podziemnej Solidarności tworzyliśmy Duszpasterstwo Ludzi Pracy oraz organizowaliśmy Msze św. za  Ojczyznę.

W tych trudnych dla Polski latach rozpocząłem pracę jako katecheta w jezuickiej „parafii kolejowej”. Ciężko było związać koniec z końcem, dlatego dorabiałem na taksówce. To ważna szkoła życia. Za działalność w stanie wojennym oraz Niezależnym Zrzeszeniu Studentów zostałem odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności w imieniu Państwa Polskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

W 1990 roku zostałem radnym oraz członkiem Zarządu Miasta z listy Komitetu Obywatelskiego. Funkcje te pełniłem przez dwanaście lat. W latach 1993 – 2002 byłem wiceprezydentem Nowego Sącza. Był to szczególny okres dla miasta. To właśnie wtedy zrealizowaliśmy szereg przedsięwzięć, bez których trudno sobie wyobrazić dzisiejszy Nowy Sącz.

 Nowa Szkoła Podstawowa nr 21, sala gimnastyczna w Szkole Podstawowej nr 20, hala widowiskowo-sportowa, kryta pływalnia „Nad Kamienicą”, utworzenie Sądeckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego i budowa kolejnych mieszkań komunalnych, utworzenie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, rozpoczęcie ogromnego programu kompleksowego remontowania szkół, wybudowanie nowoczesnej oczyszczalni ścieków oraz wysypiska śmieci, przekształcenie firm komunalnych - to imponująca lista. Wszystkie te instytucje i obiekty wciąż nam służą.

Takie są fakty

W 2002 roku zostałem wybrany przez Państwa radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego. W tym czasie założyłem i kierowałem Instytutem Europa Karpat przy Sokole. Byłem od 2007 roku wicemarszałkiem Małopolski. Od 2014 roku ponownie zasiadam w Zarządzie Województwa Małopolskiego.Jestem odpowiedzialny za kulturę, sport i turystykę, wdrażanie Regionalnego Programu Operacyjnego w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego oraz drogi wojewódzkie. Za działalność w samorządzie zostałem odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

W swoim życiu zawsze staram się pomagać drugiemu człowiekowi. Tak zostałem wychowany. Czyniłem i czynię to m.in. poprzez kierowanie Małopolską Organizacją Turystyczną, Towarzystwem Gimnastycznym Sokół w Nowym Sączu oraz Towarzystwem Przyjaciół Chorych Sądeckie Hospicjum. W czasie mojej prezesury uruchomiliśmy Sądeckie Hospicjum stacjonarne, z którego opieki skorzystało już setki pacjentów.

Z wielką radością i niekłamanym wzruszeniem współorganizuję pomoc charytatywną dla Polaków pozostałych na Kresach. Stamtąd, z Kochawiny /dzisiejsza Ukraina/pochodziła moja Mama. Pamiętam te wieczory w naszym mieszkaniu pełne wspomnień i tęsknoty za utraconą ojcowizną. To również na całe życie uwrażliwiło mnie na krzywdę drugiego człowieka.

Ze strony mojego Taty, Mieczysława, cała rodzina została wywieziona na Sybir. Dziadka i wujka nigdy nie poznałem, zostali na zawsze w Uzbekistanie. Dziękuję sądeckim Sybirakom i ich sympatykom za akcję przywracania pamięci na grobach. To bardzo ważne. Z moim skromnym udziałem plakietki „Zesłaniec Sybiru” pojawiają się na grobach tych, którzy odeszli w czasie PRL . Wtedy nie można było napisać, że ktoś najbliższy przeżył golgotę Wschodu. To wielka sprawa i życzyłbym sobie, żeby objęła całą Małopolskę.

Bardzo interesuję się i jak tylko mogę pomagam tym wszystkim, którzy odkrywają dla nas i przybliżają historię naszego ukochanego Nowego Sącza.

Prywatnie mam wspaniałą rodzinę – żonę Lucynę, trójkę dorosłych dzieci i ośmioro wnucząt. Lubię aktywny wypoczynek pieszo i na rowerze. To moje pasje, do realizowania których zachęcam przyjaciół oraz wszystkich Sądeczan. Preferuję zdrowy tryb życia. Bardzo lubię, co chyba zrozumiałe, dania kuchni kresowej. Do dziś pamiętam przepyszne placki ziemniaczane, gołąbki czy genialne wręcz pierogi ruskie przygotowywane dla nas przez Mamę Wandę.

Proszę o wsparcie 21 października. Mam dobry program, pomysły, jak wspomóc najbardziej potrzebujących, ułatwić i uprzyjemnić Sądeczanom życie w mieście. Wiem dokładnie, ile to będzie kosztowało i skąd zdobyć środki na realizację założonych celów.I pamiętajcie drodzy Sądeczanie, że jeśli na mnie zagłosujecie, nie zawiodę!

Artykuł sponsorowany

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.
Małgorzata Belska, kandydatka w wyborach prezydenta miasta, została szefową wydziału edukacji sądeckiego magistratu:






Dziękujemy za przesłanie błędu