Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 kwietnia. Imieniny: Anicety, Klary, Rudolfina
16/03/2022 - 12:00

"Gniazdo" Jędrzeja Pasierskiego, czyli komisarz Nina Warwiłow na tropie mordercy

To, co wydarzyło się w Święta Bożego Narodzenia w jednym z ośrodków wypoczynkowych w Beskidzie Niskim, to nie pierwsze wyzwanie, któremu musi sprostać komisarz Nina Warwiłow. Przed główną bohaterką wyjaśnienie kilku zawiłych zagadek. Nina, osamotniona i bez wsparcia, musi odkryć, kto spośród zgromadzonych jest mordercą. Zanim na szczycie góry pojawią się kolejne ofiary.

 –  Czy pani dobrze się nad tym zastanowiła? – zapytał.
 –  Nie udzielam bezmyślnych informacji.
 –  Ale ofiara mogła być przedtem w parku? To znaczy leżeć tam od jakiegoś czasu?
 –  Z uwagi na temperaturę i stan ciała zaryzykowałabym stwierdzenie, że nie. A poza tym – nagle zwróciła się do Warwiłow, jakby do jakiejś niezależnej instancji – czy ktoś by jej nie znalazł wcześniej? Proszę wybaczyć, że snuję takie domysły, ale…
–  Tak, to logiczne – potwierdziła Nina. – Przecież do parku przychodzą dzieci ze szkół. Nie mówiąc o biegaczach i przypadkowych przechodniach. Więc bardzo możliwe, że ofiara została podrzucona.
–  Ale mniej prawdopodobne – oznajmił Tekielski.
–  Dlaczego?

Nie odpowiedział. Teraz doktor Murarczyk wyraźnie się spłoszyła.

 –  Ja mogę mówić tylko o faktach medycznych. I z tego punktu widzenia być może wszystko odbyło się już po zabójstwie – powiedziała. – Wiele na to wskazuje; z uwagi na otarcia na nadgarstkach przypuszczam, że ciało zwyczajnie wleczono. Nie wiem, czy na miejscu znaleźliście państwo ślady.
–  Więc twierdzi pani, że… – odezwał się Tekielski.
–  Twierdzę, że z medycznego punktu widzenia wiele wskazuje na to, że ta kobieta nie została zamordowana w gorlickim parku – dokończyła lekarka.

Fragment książki "Gniazdo" autorstwa Jędrzeja Pasierskiego został udostępniony dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne. 







Dziękujemy za przesłanie błędu