KONTAKT

REKLAMA

OGŁOSZENIA

SYGNAŁ
bieganie

Bieganie
06/11/2019 - 09:50

Bieg 7 Dolin 35 km – ulubiony dystans pań w Krynicy

REKLAMA
Najkrótszy dystans Biegu 7 Dolin – na 35 km cieszy się największą popularnością wśród pań. Około jednej trzeciej uczestników to właśnie kobiety!

To idealny dystans, by rozpocząć bieganie po górach. I często tak się zdarza, że panie pierwsze kroki kierują w Krynicy właśnie na ten dystans. Podkreślają, że na 64 km czy słynną krynicką „setkę” przyjdzie czas. Tak było na przykład w przypadku Aleksandry Baster.

– Marzyło mi się od razu zrobić 64 km. I choć zwykle bywam w gorącej wodzie kąpana, jeśli chodzi o bieganie, to w tym przypadku rozsądek zwyciężył i wybrałam Bieg 7 Dolin na 35 km. Jak na początek przygody z górskim bieganiem jest w sam raz. Przewyższenie około 1500 m i trudne zbiegi dają w kość. Jednak widoki, adrenalina, satysfakcja z pokonywania kolejnych kilometrów, kibice, biegacze, z którymi można pogadać w trakcie podejść wynagradzają wszystko – zapewnia krakowianka.

Takich debiutantek jak Ola nie brakuje w każdej edycji Festiwalu Biegowego w Krynicy. W biegu 7 Dolin na 35 km jest największy odsetek pań w porównaniu z innymi dystansami. W pierwszej edycji w 2013 roku było ich niespełna 20 procent. W kolejnych edycjach co roku było coraz więcej zawodników na mecie. Równocześnie rosła także liczba startujących pań. W 2014 roku było ich 92 (29 proc.), by rok później osiągnąć rekordowe 41 procent (145 zawodniczek na mecie)!

W 2016 roku liczba kobiet, które ukończyły Bieg 7 Dolin na 35 km przekroczyła dwieście. W ostatnich dwóch latach zbliża się do granicy trzystu zawodniczek. Udział pań w „biegowym peletonie” na tym dystansie utrzymuje się na podobnym poziomie – około 34 procent.

Choć jest to najkrótszy dystans z Biegów 7 Dolin, nie oznacza to, że łatwy do pokonania. Mówiła o tym nawet zwyciężczyni sprzed dwóch lat Marta Kaźmierczak. Bieganie po górach zaczęła od półmaratonu w Lądku Zdrój, start w Krynicy był drugim w górach w jej karierze. – Nie był to bieg najłatwiejszy. Podbiegi były dosyć ostre i musiałam nadrabiać na zbiegach – opowiadała Kaźmierczak. – Bieganie w górach zainteresowało mnie niedawno. To jest coś, czego nie da się porównać z niczym innym.

Także Martyna Kantor, zwyciężczyni sprzed dwóch lat na dystansie 64 km zaczęła starty w Krynicy od 34 km. Pierwszy był nieudany, bo skręciła kostkę i zeszła z trasy. Rok temu była trzecia, a w tym roku drugi raz wygrała na 64 km (była też jedenasta w klasyfikacji open).

– Drugi raz zmierzyłam się z dystansem 35 km rok temu. I też nie brakowało problemów zdrowotnych. Znów początek trasy był przyjemny i dobrze mi się biegło. Później zaczęło się gorzej dziać i gdyby nie support, chyba zeszłabym z trasy. Dzięki wsparciu, zachętom, namowom ukończyłam bieg. Okazało się, że mam mocną głowę i dotarłam do mety. Nawet jak jest źle i ciężko, to jednak można pójść krok dalej. To była dobra nauka. Humor poprawiło trzecie miejsce – wspominała Kantor.

Bieg 7 Dolin (dystanse od 34 do 36 km):

  • 2013: 244 uczestników na mecie / 47 kobiet – 19 proc.
  • 2014: 311 / 92 – 29 proc.
  • 2015: 352 / 145 – 41 proc.
  • 2016: 638 / 227 – 35 proc.
  • 2017: 726 / 246 – 34 proc.
  • 2018: 849 / 292 – 34. proc.
  • 2019: 868 / 290 – 33 proc.

AK



REKLAMA


Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji




Dziękujemy za przesłanie błędu