Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 27 stycznia. Imieniny: Anieli, Juliana, Przemysława
04/12/2020 - 16:30

Biją na alarm w górach. Gospodarcze tsunami zmiecie turystyczny biznes

Czy małe rodzinne firmy żyjące z turystyki zmiecie fala bankructw? Taki czarny scenariusz wieszczą górskie samorządy i apelują do rządu o wydłużenie szkolnych ferii. -Nie ma zimy, nie ma nas. To będzie dla nas tsunami gospodarcze, które nas zmiecie – mówił burmistrz Szczyrku podczas spotkania w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie gminy górskie zawarły porozumienie. Chcą wspólnie ratować branżę przed klęską.

Samorządy, które zawiązały Porozumienia Gmin Górskich chcą rozmawiać z rządem i apelują o wprowadzenie rozwiązań pozwalających na utrzymanie miejsc pracy w turystyce.
- Pod apelem podpisało się 50 przedstawicieli samorządów górskich – poinformował serwis podhale.24pl, który przytacza wypowiedzi uczestników spotkania .

Czytaj też  Tłumy  na wyciąguw Krynicy. Narciarze COVID mają gdzieś. Zamkną im stacje?

- Chodzi o propozycje pozytywnych rozwiązań, które pozwolą funkcjonować gospodarce i pomóc regionom, gminom górskim uchronić się przed klęską, bo taka klęska jawi się tej zimy przed oczami - mówił starosta tatrzański Piotr Bąk.

- To są bezpieczne rozwiązania i propozycje. Liczymy, że te postulaty będą wzięte pod uwagę. Bezpieczny sezon turystyczny jest możliwy - podkreślał z kolei wójt Kościeliska Roman Krupa.

- My tych 100 dni nie przetrwamy - nie ukrywał burmistrz Świeradowa Zdroju Roland Marcinak, apelując do rządu m.in. o wydłużenie ferii, o przyjęcie propozycji i ochronę małych, rodzinnych firm turystycznych przed bankructwem, zapewniając też, że branża turystyczna jest przygotowana na wprowadzenie takich rozwiązań, które zapewnią bezpieczeństwo sanitarne.

Jak pisze podhale.24pl samorządowcy przedstawili pakiet propozycji i konkretnych rozwiązań, które zapewniłyby bezpieczeństwo turystom i pracownikom hoteli czy branży gastronomicznej. Włodarze miast i gmin argumentowali, że tarcza antykryzysowa jest niewystarczająca i dlatego przedsiębiorcy potrzebują finansowej rekompensaty. Dlaczego ? Bo regiony górskie i turystyczne nie mają szans na przebranżowienie się, ponieważ  są wyspecjalizowane.

Czytaj też Histeria i kontrole wyciągów w Krynicy. Co wyszło z burzy w szklance wody  

Według szacunków samorządowców,  z turystyczną branżą zawiązanych jest blisko 90 proc. mieszkańców gmin górskich - Ci, którzy znikną z rynku, już na niego nie wrócą - mówił burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy. - Musimy realnie patrzeć na to, co nas może czekać.

Czy rząd podejmie rozmowy? Podczas, gdy w Polsce zimowy sezon został zamrożony, państwa alpejskie otwierają hotele i wyciągi narciarskie.







Dziękujemy za przesłanie błędu