Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 19 listopada. Imieniny: Elżbiety, Faustyny, Pawła
22/05/2018 - 10:10

Co się stało na terenie Mo-Bruku? Skąd ten czerwony pył?

We wtorek 22 maja, rano, na terenie zakładu Mo-Bruk w Niecwi doszło do awarii. Czerwony pył z zakładu zasypał okolicę. Co się stało?

O interwencję w tej sprawie poprosili nas sami mieszkańcy Niecwi. Zaczęli od tego, że dziś rano na terenie Mo-Bruku doszło awarii, po której okolica zasypana została jakąś czerwoną substancją. Sąsiedzi Mo-Bruku zainteresowali sprawą media, bo - jak twierdzą -  w przypadku awarii czy perturbacji na terenie zakładu nikt nie informuje sąsiadów firmy co tak naprawdę się stało.

– Jak w rzece obok zakładu były martwe ryby, to nam tłumaczono, że to resztki z bobrzych żeremi – obrazują powody swojej nieufności.

Zobacz też: Martwe ryby i czarna maź na potoku Jasieniczanka! Bobry spowodowały katastrofę ekologiczną?

Co się stało tym razem? Józef Mokrzycki, prezes Mo-Bruku wyjaśnia to bardzo obrazowo.

- Prawdopodobnie pękł filtr w silosie cementowym, w którym zgodnie z Pozwoleniem Zintegrowanym magazynowane są pyły koloru czerwonego, pochodzące ze spalania osadów z komunalnych oczyszczalni ścieków. Na sąsiednie pole rozsypało się około 50 - 100 kilogramów pyłu, krótko mówiąc pochodzących ze spalania pozostałości z bytowania człowieka. Pyły te zawierają trochę fosforu i potasu oraz śladowe ilości mikroelementów.

Zobacz też: Pożar w zakładzie Mo-Bruk w Niecwi. Zapaliły się opiłki aluminium [ZDJĘCIA]

- Pył pomimo czerwonego zabarwienia w żaden sposób nie jest niebezpieczny, szkodliwy dla zdrowia czy środowiska. Pracownicy spółki właśnie ustalają przyczynę awarii, która w żaden sposób nie odbiła się dodatkowo na funkcjonowaniu zakładu. Kierowca ciężarówki prawdopodobnie podał zbyt duże ciśnienie z cementowozu. Na miejscu obecni są już inspektorzy ochrony środowiska, policjanci i strażacy, którzy zapewne uprzątną teren. Nic złego się nie dzieje, jest pogodnie. Właścicielka gruntu wyraża swoje obawy, niemniej jednak ma rację: w końcu chodzi tu o jakiś rodzaj awarii – zamyka rozmowę prezes.

Do sprawy wrócimy po uzyskaniu wyjaśnień od inspektorów ochrony środowiska. 

ES [email protected] Fot.: Czytelnik

Czerwony pył wydostał się z Mo-Bruku




Fot.: Czytelnik
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu