Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 października. Imieniny: Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
02/11/2013 - 08:00

Co z Kicarzem? W grze pojawił się tajemniczy inwestor

W najbliższy wtorek (5 listopada) z władzami Piwnicznej spotkają się przedstawiciele spółki, która jest właścicielem gruntów na górze Kicarz. Burmistrz nie ukrywa, że jeśli nie będą mieć ze sobą ważnych pozwoleń na budowę to inwestycję trzeba będzie już raczej spisać na straty, ale dodaje, że mam plan awaryjny: zgłosił się do niego kolejny przedsiębiorca.
Koszt budowy stacji narciarskiej na górze Kicarz w Piwnicznej-Zdroju. szacowany jest na ok 35 milionów złotych. Na terenie ponad 24 ha, należących do spółki, mają powstać dwie kolejki krzesełkowe i trzy wyciągi orczykowe. Łączna długość pięciu planowanych tras zjazdowych liczy ponad 6 kilometrów. Dolna stacja wyciągu narciarskiego, z parkingiem dla 600 samochodów, zlokalizowana ma być obok stacji kolejowej oraz drogi krajowej nr. 87. Stanąć ma tam też bacówka z karczmą o powierzchni użytkowej 300 m. kw i 20 domków, położonych bezpośrednio przy stoku narciarskim.
Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał niedawno w mocy pozwolenie na budowę, jednak z powodu protestu ekologów i sądowych batalii rozpoczęcie prac opóźniło się o kilka lat.
- Liczę na to, że inwestorzy przyjadą z kompletem ważnych pozwoleń budowanych i planem szybkiego rozpoczęcia prac. Co prawda nie będziemy mieć żadnych udziałów w stacji narciarskiej, ale wyciąg dałby nowe miejsca pracy i przyciągnął do uzdrowiska turystów – mówi burmistrz Edward Bogaczyk, który nie ukrywa, że jeśli nic z planów inwestorów nie wyjdzie to będzie starał się namówić ich do sprzedania gruntu. - Mam alternatywny pomysł. Pojawił się kolejny inwestor zainteresowany zagospodarowaniem Kicarza. Na razie nie będę jednak ujawniał szczegółów, bo liczę, że ta stacja narciarska jednak powstanie i chcę być w porządku wobec przedsiębiorców, którzy tyle przeszli w sądach z ekologami - powiedział nam Bogaczyk.
Spór inwestora z ekologami trwa już od kilka lat. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie najpierw oddalił skargę Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu na decyzję ówczesnego wojewody Stanisława Kracika, który podtrzymał decyzję starosty nowosądeckiego Jana Golonki w sprawie wydania pozwolenia na budowę kompleksu sportowo-rekreacyjnego „Kicarz”. Potem, na początku ubiegłego roku, do Naczelnego Sądu Administracyjnego wpłynęła skarga kasacyjna ekologów ze Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, na decyzję krakowskiego sądu, dopuszczającą budowę stacji na Kicarzu. Stowarzyszenie chce teraz podważyć decyzję środowiskową umożliwiającą realizację tej inwestycji i złożyło wniosek do wojewody małopolskiego o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę.

BOS
Fot: BOS
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)