Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
02/04/2019 - 07:40

Dlaczego marszałek Kozłowski chce przejąć krynicką uzdrowiską spółkę

Ta informacja pojawiła się dwa miesiące temu. Marszałek Małopolski Witold Kozłowski wysłał do premiera Mateusza Morawieckiego list intencyjny w sprawie przejęcia pod nadzór wojewódzkiego samorządu należącej do skarbu państwa krynickiej spółki uzdrowiskowej. Pytanie, po co te własnościowe zmiany?

Informacje o planach przejęcia przez wojewódzki samorząd krynickiej spółki uzdrowiskowej jak na razie ograniczyły się do krótkich komunikatów biura prasowego urzędu marszałkowskiego. Niedawno Witold Kozłowski spotkał się z prezesem uzdrowiska Wiesławem Pióro.

Czytaj też Krynica: uzdrowisko pod zarządem województwa? List do premiera wysłany

- Chcemy skutecznie wpływać na rozwój Małopolski – podkreślił Kozłowski. - Mamy nadzieję, że państwa spółka będzie mogła być w zasobach województwa i dążymy do tego.  Niedawno wysłany list intencyjny, do premiera Mateusza Morawieckiego to pierwszy krok w tym kierunku. To realna szansa, aby utrzymać jednorodne aktywa spółki – czytamy w informacji na temat spotkania zamieszczonej na stronie urzędu marszałkowskiego?

Co kryje się pod „szansą utrzymaniem jednorodnych aktywów” i dlaczego wojewódzki samorząd chce przejąć uzdrowisko, które należy do skarbu państwa? Po co te własnościowe zmiany?  

- Ja przyrównałbym to do zmian systemów organizacyjnych w formach biznesowych – wyjaśnia prezes krynickiej spółki Wiesław Pióro. -  Teraz na rynku jest trend do tak zwanego zarządzania procesowego i spłaszczania struktur organizacyjnych.

O co chodzi z tym zarządzaniem procesowym? Firmy, które zdecydowały się na taki model zarządzania, lepiej radzą sobie z prognozowaniem i generowaniem przychodów, są też lepiej przystosowane do realiów rynkowych. Łatwiej poprawiają funkcjonowanie całej organizacji oraz szybkość jej działania.

Czytaj też Pióro, menadżer od Wiśniowskiego, już rządzi w uzdrowiskowej spółce w Krynicy

- Dla urzędu marszałkowskiego – podkreśla Pióro - i dla marszałka Małopolski, zasoby, którymi dysponuje uzdrowiskowa spółka to nieprawdopodobny potencjał promocyjny województwa,  a dla kancelarii premiera jesteśmy tylko jedną z wielu spółek skarbu państwa. Z tego punktu widzenia nawet droga decyzyjna jest krótsza. Jeżeli rozmawiamy o problemach i szansach rozwojowych, to łatwiej jest rozmawiać z marszałkiem. On to czuje, bo jest gospodarzem – dodaje prezes krynickiego uzdrowiska 

Jak wylicza Pióro, zasoby spółki to zakład górniczy, w którym wydobywa się wody mineralne i wody lecznicze, to także zaplecze sanatoryjne, nie tylko z ofertą dla Narodowego Funduszu Zdrowia, ale też dla rynku usług komercyjnych.

- Do tego dochodzi Pijalnia Główna, która stanowi zaplecze konferencyjno-kongresowe. Dla organizacji tego typu przedsięwzięć mamy jeszcze potencjał lokalowy, taki jak stare łazienki borowinowe czy nieczynna stara kotłownia.

Co z listem do premiera? Na razie odpowiedzi nie ma.

- Zakładamy, że sprawa powinna się wyjaśnić ciągu najbliższych tygodni. Klimat dla takiej decyzji jest dobry z góry na dół. I od strony parlamentarzystów i pana marszałka i zarządu województwa - mówi Wiesław Pióro, który podkreśla, że uzdrowisko w swoich planach rozwojowych stawia przede wszystkim na zwiększenie sprzedaży dla klienta komercyjnego usług uzdrowiskowych i wód mineralnych, szczególnie tych leczniczych.

[email protected] fot. UMWM, Jm







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe

PARTNERZY AKCJI