Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
30/04/2020 - 12:30

Długi w ZUS uniemożliwiają skorzystanie z tarczy antykryzysowej?

W Polsce jest 2,3 mln przedsiębiorców, z których duże grono jest już dotknięte kryzysem wywołanym pandemią. Rząd podjął działania wspierające firmy, które w różnym zakresie mają wesprzeć właścicieli biznesów. Jednym z elementów tzw. tarczy antykryzysowej jest zwolnienie z obowiązku odprowadzania składek ZUS za okres trzech miesięcy od marca do maja. Rozwiązanie nie należy się jednak wszystkim przedsiębiorcom...

Dla większości przedsiębiorców rozwiązanie jest znacznym ułatwieniem, tym bardziej po tegorocznym podniesieniu pensji minimalnej, a co za tym idzie podwyższeniu wysokości składek i utracie płynności finansowej spowodowanej ostatnimi wydarzeniami. 

Zwolnienie z ZUS, choć pomocne, to nie należy się wszystkim przedsiębiorcom. Przedsiębiorcy znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej i mający historię zaległości w ZUS nie mogą ubiegać się o zwolnienie z opłat składek. Jest to o tyle trudna sytuacja, bo według Adama Abramowicza, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, takich firm są setki tysięcy. W tej samej sytuacji znajdują się przedsiębiorcy ubiegający się o finansowanie bankowe, którzy do rozpoczęcia finansowania potrzebują aktualnego zaświadczenia z ZUS oraz US o niezaleganiu z bieżącymi płatnościami.

Utrata płynności finansowej jest problemem, z którym przedsiębiorcy borykają się od lat. Szczególnie wrażliwa jest branża transportowa i budowlana, choć aktualne skutki pandemii widać już w wielu innych sektorach. Dlatego banki odegrają ogromną rolę w ograniczeniu skutków kryzysu, które każdego dnia realnie wpływają na pogorszenie kondycji naszej gospodarki.

Czytaj także: Epidemia: ilu sądeckich przedsiębiorców zawiesiło lub zakończyło działalność?

- BGK zwiększyło swoją gwarancję de minimis, dzięki temu banki bez większego ryzyka będą mogły otworzyć kurek z finansowaniem małych i średnich przedsiębiorstw - ograniczając przy tym kredyty dla konsumentów. Jednak do uzyskania takiego kredytu każdy przedsiębiorca będzie musiał złożyć oświadczenie z ZUS i US o niezaleganiu ze składkami i podatkami, co aktualnie jest dużym wyzwaniem dla większości prowadzących biznes - mówi Aleksander Majchrzak, prezes Wealthon Fund. Według danych spółki średnie zadłużenie przedsiębiorstw ubiegających się o finansowanie pomostowe, na spłatę ZUS i US, to aż 72 000 zł w 2019 roku.

Niepewność przedsiębiorców i przestój są już widoczne w wielu obszarach. W ubiegłym roku w rejestrze BIG InfoMonitor firmy zweryfikowały wiarygodność płatniczą blisko 1,6 mln przedsiębiorstw. Na ten moment statystyki BIG pokazują, że ta liczba w drugim i trzecim tygodniu pandemii spadła aż o 1/3. Co ważne, te wskaźniki dotyczą każdej formy finansowania bankowego, np. linii kredytowej, leasingu, kredytów obrotowych, jak również faktoringu.

Kryzys ekonomiczny jest momentem, w którym uaktywniają się chwilówki - niebezpieczne zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów. Właściciele biznesów często, stojąc pod ścianą, zaciągają chwilówki, aby spłacić zobowiązania w ZUS czy US, ponieważ bez tego nie otrzymają linii kredytowej. Wychodząc naprzeciw tym problemom, UOKiK wprowadził ograniczenie maksymalnej stawki kredytów i pożyczek konsumenckich do 21 proc. w skali roku.

- Ta decyzja prawdopodobnie będzie wiązać się z poważnymi zmianami na rynku pożyczek konsumenckich – branża zostanie oczyszczona z bardzo drogich ofert finansowania, które często uniemożliwiają pozyskanie finansowania dla MŚP (pożyczki konsumenckie negatywnie wpływają na scoring firmy), dodaje prezes.

k.kos@sadeczanin.info, fot. archiwum 







Dziękujemy za przesłanie błędu