Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 24 maja. Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
11/01/2023 - 15:10

Euro zamiast kuny Chorwacji! Jakie są tam teraz ceny?

Bardzo wielu Polaków spędza swoje urlopy w Chorwacji. To kraj słynący z turystyki i zachęcający swoimi cudownymi urokami do odwiedzin. W tym roku nie będzie tam już jednak tak, jak w latach poprzednich. Przyszły duże zmiany.

Euro zastąpiło kuny w Chorwacji

Chorwacja to bardzo popularny kierunek wyjazdów wakacyjnych. Każdego roku tysiące Polaków spędza tam swoje urlopy. Miejsc, w których możemy wypoczywać w tym kraju jest bardzo dużo, a cudowne krajobrazy jeszcze bardziej zachęcają do odwiedzin.

Wiele osób ma wśród swoich oszczędności także chorwackie kuny. Co roku przydawały się przecież w okresie letnim. Teraz będzie jednak inaczej. Od 1 stycznia walutą, która obowiązuje w Chorwacji jest euro. To bardzo duża zmiana.

Płacić w kunach można jeszcze do 14 stycznia. Reszta jest już jednak wydawana w euro (stały kurs to 7,53450 kuny za 1 euro). Po 14 stycznia żaden sklep starej waluty już nie przyjmie. W czasie wakacji nie będziemy już zatem mogli nią płacić.

Ceny w Chorwacji

Chorwacja jest 20. członkiem strefy euro. Jak donoszą tamtejsze media, zaraz po jego wprowadzeniu mieszkańcy zauważyli duży wzrost cen, choć władze zapewniały, że tak się nie stanie. Chorwacki minister gospodarki stwierdził, że sieci handlowe próbują w ten sposób oszukiwać obywateli i zapowiedział nawet zamrożenie cen produktów. Ludzie chcą obniżek.

Lokalne serwisy są pełne różnego rodzaju wiadomości o nowej walucie. "Dalmatinski portal" zwraca uwagę, że średnie wynagrodzenie w kraju wynosi teraz 862,70 euro, czyli 6500 kun (około 4037 zł), a w innych krajach UE np. Niemczech, to ponad 2 tysiące euro. Chorwaci muszą zatem z pieniędzmi obchodzić się racjonalnie i odkładać każdego dnia nawet niewielkie środki (50 centów odłożonych codziennie, da na koniec roku 180 euro).

O to, jak mieszkańcy radzili sobie w ciągu pierwszych 10 dni stycznia zapytała ich chorwacka telewizja N1. - Jest trudno, ale jak już całkowicie przejdę na euro, to pewnie będzie trochę łatwiej - brzmiała jedna z odpowiedzi. - Wszystko płacimy kartą, więc w ogóle się tym nie przejmujemy - dodawała inna osoba. - Mam jeszcze kilka kun, którymi czasem płacę, ale głównie przechodzę na euro - twierdził kolejny pytany.

Z kolei portal priznajem.hr zwrócił się z pytaniem do szefostwa Lidla, dlaczego ceny tych samych produktów w Chorwacji i Słowenii tak się różnią. W odpowiedzi czytamy, że wpływ na to ma wiele czynników począwszy od wysokość stawki VAT, akcyzy, kosztów produktów i spraw logistycznych (ukształtowanie powierzchni Chorwacji różni się od tego, jakie jest w Słowenii).

Padło jednocześnie zapewnienie, ze sieć nie podniosła cen po wprowadzeniu nowej waluty. Zgodnie z wyjaśnieniami, miały one zostać przeliczone według zasad zaokrągleń matematycznych (bez nieuzasadnionych podwyżek) lub na korzyść klienta. Dowodem mają być kontrole, które nie wykazały nieprawidłowości.

Jak ceny w Chorwacji wyglądają w praktyce? Chleb kosztuje teraz 1,55 euro (ok.7,50 zł), bułka - 0,13 euro (0,69 zł), jabłka - 0,99 euro (4,65 zł), masło - 2,89 euro (13,58 zł), kiełbasa - 2,92 euro (13,72 zł), woda 1,5 l - 0,66 euro (3,10 zł), papier toaletowy 10 rolek - 6,49 euro (30,50 zł), papierosy od 3,5 do 4,5 euro (16,50 - 21,20 zł). Za litr benzyny zapłacimy natomiast 1,28 euro (ok. 6,05 zł), a litr oleju napędowego - 1,44 euro (6,80 zł).

Premier rządu RP Mateusz Morawiecki, cytowany przez money.pl, stwierdził niedawno, że chaos inflacyjny, który daje się we znaki Chorwatom, sygnalizującym to na najróżniejsze sposoby, jest dla naszego kraju bardzo poważnym ostrzeżeniem. ([email protected], fot.: Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne, źródło: Dalmattinski portal, N1 TV, priznajem.hr)







Dziękujemy za przesłanie błędu