Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 13 listopada. Imieniny: Arkadii, Krystyna, Stanisławy
19/09/2016 - 17:25

Frankowicze mogą wygrać z bankami?

Czy umowa kredytu frankowego może zostać uznana za nieważną? Takie nadziej daje sprawa pozwu klientów przeciwko Bankowi. Frankowicze zyskali sojusznika w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przedstawił zajmującego się sprawą sądowi tak zwany istotny pogląd. Wynika z niego, że zakwestionowane klauzule są niedozwolone i nie wiążą klientów. A skoro nie jest możliwe wykonywanie umowy o kredyt bez tych postanowień, może to skutkować nieważnością całego kontraktu.

Tak zwany Istotny pogląd w sprawie to pisemne stanowisko prezesa UOKiK, w którym Urząd przedstawia argumenty i poglądy ważne dla danego sporu, opierając się na określonym stanie faktycznym i prawnym. Z tego względu ocena przedstawiona w istotnym poglądzie nie może być odniesieniem do innych spraw.

Prezes UOKiK po raz drugi przedstawił sądowi istotny pogląd. Wniosek w tej sprawie złożyli konsumenci pozostający w sporze z mBankiem. Kredytobiorcy zakwestionowali klauzule, które uważają  za niedozwolone. Znalazły się one w umowie o kredyt waloryzowany do franka szwajcarskiego.

Przeczytaj  też: Frankowicze pójdą na wojnę ze Skarbem Państwa? Sądeczanie też zaciągali kredyty we frankach

Przypomnijmy, że jest to pożyczka udzielana w złotówkach, w której kwota kapitału jest przeliczana na walutę obcą i stanowi podstawę ustalania wysokości raty kapitałowo-kredytowej. Wysokość comiesięcznych zobowiązań jest określana we franku szwajcarskim, jednak ich spłata następuje w walucie polskiej – po uprzednim przeliczeniu według ustalonego przez bank kursu franka szwajcarskiego.

W opinii UOKiK dwa zakwestionowane postanowienia dawały bankowi możliwość dowolnego ustalania wartości kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, na podstawie których waloryzowano odpowiednio kwotę kredytu i wysokość rat kapitałowo-odsetkowych.

Przczytaj też Wiadomo już jak prezydent ulży frankowiczom. Szału nie ma...

- Przedsiębiorca nie wskazał, jakimi kryteriami kierował się przy ustalaniu tych kursów. UOKiK podzielił pogląd kredytobiorców, że są to postanowienia niedozwolone. Bank przyznał sobie uprawnienie do jednostronnego ustalania wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń stron, a konsumenci nie mieli możliwości zweryfikowania kryteriów przyjętych przez przedsiębiorcę -  wskazał w wydanym oświadczeniu Urząd.

Trzecia z klauzul nieprecyzyjnie określała przesłanki zmiany oprocentowania kredytu, m.in.  uprawniała bank do podjęcia arbitralnej decyzji co do jego wysokości i nie wskazywała jakie parametry mogą na nie wpłynąć. W efekcie konsumenci nie byli w stanie przewidzieć, kiedy i w jakim zakresie bank może podwyższyć ratę kredytu, ani sprawdzić zasadności działań przedsiębiorcy.

Przeczytaj też Znany ekonomista napuszcza Kowalskiego na frankowicza ?

- Zdaniem UOKiK, zakwestionowane klauzule są niedozwolone i nie wiążą klientów. Ponieważ nie jest możliwe wykonywanie umowy bez tych postanowień, może to powodować nieważność całego kontraktu - mówi wiceprezes UOKiK Dorota Karczewska

Ocena prawna przedstawiona przez Urząd nie może stanowić odniesienia dla innych spraw, które pozornie mogą wydawać się podobne.  W każdym przypadku Prezes UOKiK ocenia stan faktyczny i prawny, orzecznictwo w danej sprawie oraz – w tym przypadku - wniosek skierowany przez powodów.

(ami), fot: Print screen TVN 24.pl 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu