Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 sierpnia. Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy
03/08/2018 - 09:50

Kiedy zamykają serpentyny na Juście? Już wytyczyli niektóre objazdy[WIDEO]

Korek przed Nowym Sączem, w Nowym Sączu i za Nowym Sączem. Można oszaleć - mówią kierowcy, którzy w skwarze, w żółwim tempie, przejeżdżają przez serpentyny na Juście, gdzie od tygodnia obowiązuje ruch wahadłowy. Niedługo będzie jeszcze gorzej, bo serpentyny całkiem zamkną. Na cztery spusty.

Przez Just jedzie się teraz jak przez gigantyczny plac budowy. Jeszcze niedawno drogowcy, którzy stabilizują osuwisko, pracowali na poboczu, teraz z robotami przenieśli się na jezdnię i zajmują jeden pas drogi.

Czytaj też Luzik na budowie? Wietrzy stopy i trzyma przęsło mostu heleńskiego [ZDJĘCIA]

- Wiadomo było, że przy ruchu wahadłowym, będą korki, ale myślałam, że będzie gorzej - mówi  pani Małgorzata, która często  kursuje między Nowym Sączem a Krakowem. - Tylko upał strasznie doskwiera, kiedy blisko dziesięć minut stoi się w bezruchu, a w aucie nie ma klimatyzacji. Czy jak zrobią objazd, to czy będzie lepiej?  Raczej trzeba zapytać, co gorsze? Korki czy objazdy. To wybieranie jak między dżumą a cholerą.

Jednak nie wszyscy kierowcy wykazują się cierpliwością.

- Rozumiem, że w ciągu dnia, szczególnie w godzinach komunikacyjnego szczytu może być korek, ale wieczorem? Jechałem od strony Krakowa i długo stałem w sznurze samochodów, a bardzo się spieszyłem.

Czytaj też Nie ma zgody, nie ma wariantu, jest wielka ściema. Będzie pogrzeb "sądeczanki"?

Kierowcy  podkreślają, że to oczywiste, że remonty są koniecznie, ale mówią też, że zwyczajnie mają dosyć ciągłych utrudnień na drodze.

Korek przed Nowym Sączem, w Nowym Sączu i za Nowym Sączem. Można oszaleć  - mówią właściciele czterech kółek i z niepokojem pytają, kiedy Just zostanie zamknięty na cztery spusty.

- Ruch wahadłowy najprawdopodobniej potrwa do końca sierpnia, ale to razie tylko wstępny termin - zastrzega Iwona Mikrut, rzecznik prasowy krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Na pewno nie zamkniemy drogi z dnia na dzień. Obiecuję, że informacja na ten temat pojawi się co najmniej dwa tygodnie wcześniej. Myślę, że wszystko się rozstrzygnie w połowie miesiąca.

Ale kierowcy się niepokoją, bo ciągle nie ma informacji o objazdach. Czy Generalna Dyrekcja doszła do wreszcie do porozumienia z zarządcami dróg ? - pytamy Iwonę Mikrut.

- Są już uzgodnienia dotyczące objazdu drogą powiatową, dla aut osobowych i tych większych, o nacisku osi do ośmiu ton - mówi rzeczniczka.

Którędy pojadą auta?  
- Samochody jadące  od strony Nowego Sącza muszą przed Justem skręcić w lewo i kierować się przez Świdnik na Wronowice - wyjaśnia Adam Czerwiński, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg. - Tam pojedziemy w prawo i jesteśmy w Łososinie. To w sumie jakieś osiem kilometrów, a więc podróż wydłuży się o kilka minut

- A co z samochodami ciężarowymi, o co niepokoją się przewoźnicy? Na razie plotka mówi, że tiry będą musiały jeździć przez… Dębicę. To „tylko” 160 km więcej.

Czytaj też Zamykają Just, objazdów nie ma, transportowcy grożą protestami

O szczegółach Iwona Mikrut na razie nie chce mówić.

Jest już przygotowany projekt organizacji ruchu. W tej chwili jest analizowany, jeszcze to trochę potrwa.  

[email protected] fot. M.S







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)