Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 stycznia. Imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego
12/11/2020 - 07:15

Koronakryzys demoluje gospodarkę, a sądecki starosta szykuje budżet z nadwyżką

Układanie samorządowych budżetów często przypomina naciąganie przykrótkiej kołdry. Niemal wszyscy mają z tym problem, szczególnie teraz, kiedy koronakryzys demoluje gospodarkę. Na tym tle nader optymistycznie przedstawia się przyszłoroczny plan finansowy dla powiatu nowosądeckiego, zapowiadany przez starostę Marka Kwiatkowskiego.

Nad przyszłorocznym budżetem przyszło pracować samorządom w zupełnie innej rzeczywistości. W gospodarce mamy koroankryzys. W jakim stopniu to się odbije na planowanych dochodach w nowym planie finansowym dla powiatu?
Zakładamy, że planowane dochody będą w granicach 180-185 milionów złotych. To o blisko 8-10 milionów więcej niż w budżecie na bieżący rok. To między innymi dochody własne, subwencje i dotacje celowe z budżetu państwa. W przyszłym roku subwencja oświatowa wyniesie 44,5 mln złotych zgodnie ze wskaźnikową propozycją otrzymaną od ministra finansów. Do tego dochodzą 33 mln subwencji wyrównawczej przeznaczonej na działalność starostwa w terenie.

O stanie dochodów decydują też wpływy z podatku PIT. Jakie są szacunki?
-Zakładamy, że to około 41 mln. Opiera się to na szacunkach ministerstwa finansów. Jednak wszystko zależy od tego, jaka będzie sytuacja w gospodarce. Dodatkowo trzeba mieć na uwadze, że podatek dochodowy od osób fizycznych został obniżony o jeden procent i zostały z niego zwolnione osoby do 26 roku życia. Jeśli epidemia skończyłaby się na wiosnę, można założyć, że ten scenariusz jest realny. Prawdopodobnie pieniędzy jednak będzie nieco mniej. Jesteśmy na to przygotowani. Gdyby trochę zabrakło, będziemy to w stanie pokryć z innych środków czyli z nadwyżki budżetowej z 2020 roku lub kredytu bankowego.

Jaki procent dochodów stanowi podatek CIT?
-Jest to około 700-800 tysięcy w skali roku, co stanowi niecałe 0,5 procent naszego dochodu 

Zajmijmy się teraz wydatkami. Wszyscy samorządowcy narzekają, że najwięcej pieniędzy idzie na oświatę.
-Ten problem mamy też w powiecie nowosądeckim. Wydatki na edukację mogą przekroczyć 54 miliony złotych.

Skoro subwencja z budżetu państwa wyniesie 44, 4 miliona złotych to łatwo policzyć, że brakuje ponad 10 mln.
-To jest bardzo dużo. Cztery, pięć lat temu, subwencja pokrywała się z wydatkami. Były czasy, gdy nawet subwencja przewyższała wydatki. Na razie radzimy sobie z tym problemem, ale to jest niepokojące.

W jaki sposób sobie radzicie? Z czegoś te pieniądze do oświaty trzeba dołożyć.
-Dokładamy środki, które uzyskujemy z PIT-ów. 

Czy to dokładanie do oświaty odbywa się kosztem wydatków na inwestycje?
-Tak, ale nie ma alternatywy.

Jeśli już mowa o inwestycjach. Ile pieniędzy powiat zamierza wydać na ten cel w przyszłym roku?
-Panujemy inwestycje remontowe i majątkowe na kwotę około 70 mln zł. To są ogromne pieniądze i nigdy wcześniej takich nie było. W ciągu dwóch lat udało nam się zrealizować tyle inwestycji drogowych, ile w prawie całej poprzedniej, czteroletniej kadencji.

Mieszkańców powiatu najbardziej interesują inwestycje w najbliższym otoczeniu. Remonty szkół, do których chodzą ich dzieci, szkolne boiska i hale sportowe, drogi, chodniki, mosty… od tego zależy jakość ich życia.
-Cały czas inwestujemy w szkoły. Remontujemy i modernizujemy budynki, budujemy boiska. W tym roku powstały dwa, a w przyszłym roku planujemy kolejne dwa, w Grybowie i Marcinkowicach. Prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia rozpocznie się budowa hali ze strzelnicą przy zespole szkół w Marcinkowicach. To będzie część wielkiej inwestycji o wartości 18 milionów złotych.

Mówi się, że w Marcinkowicach ma powstać centrum sportu dla powiatu nowosądeckiego.
-Takie są plany. To ma być obiekt sportowy o powierzchni trzech hektarów, z pełnowymiarową halą, gdzie mogłyby się odbywać nawet mistrzostwa Europy w piłce nożnej halowej, siatkowej i ręcznej. Jestem też na etapie wstępnych rozmów z Polskimi Wodami. Powiat zabiega o przejęcie lub użyczenie kolejnych trzech hektarów gruntu, gdzie mógłby powstać kompleks sportowy do uprawiania lekkiej atletyki, z boiskami trawiastymi, orlikiem, bieżniami na 400, 100 i 60 metrów, także przestrzenią do rzutu oszczepem, dyskiem i pchnięcia kulą.

To inwestycja z rozmachem. Czy powiat stać na takie przedsięwzięcie?
-Jestem przekonany, że uzyskamy pieniądze na inwestycję. Wniosek na kwotę 5 mln złotych już został zaakceptowany przez wojewodę i przesłany do premiera. Najpierw jednak chcemy zbudować halę ze strzelnicą sportową. Całość będzie gotowa za dwa lata.

Większość samorządów zmaga się z deficytem budżetowym. Przyszły rok ze względu na pandemię może być trudny. Czy będzie budżetowa dziura w planie finansowym starostwa? 
-Wręcz przeciwnie. W roku 2020 będzie nadwyżka finansowa w granicach 16-18 milionów złotych,  która zostanie przeznaczona na inwestycje w przyszłym roku.

To brzmi nieźle, ale może też znaczyć, że jakieś plany spaliły na panewce.
-Ta nadwyżka wynika z tego, że udało się pozyskać dużo zewnętrznych środków finansowych. Na koncie mamy pieniądze otrzymane w ramach tarczy antykryzysowej i subwencje na drogi. Na halę budowaną w Starym Sączu poprzedni zarząd nie uzyskał żadnego dofinansowania. Nam udało się zdobyć prawie 3 miliony. Na drogi otrzymaliśmy z rezerwy raz 5 milionów, potem jeszcze 3 mln. To dodatkowe środki pozyskane z budżetu państwa.

Jak wygląda praca nad powiatowym budżetem. Dochodzi do spięć i konfliktów podczas pracy w komisjach? Radni reprezentują różne gminy. Każda ma swoje oczekiwania. Do tego opozycję dla dziewiętnastu radnych z Prawa i Sprawiedliwości stanowi dziewięciu radnych z Klubu Wspólnota Małopolska.
-Wiadomo, że każdy chce jak najwięcej dla swojej gminy. My jesteśmy od tego, by te środki zdobywać. W starostwie trudno mówić o opozycji. W zasadzie jej nie ma. Traktujemy się rozsądnie i przy podejmowaniu decyzji kierujemy się argumentami, a nie klubową przynależnością. W tegorocznym budżecie mieliśmy sporo pieniędzy, więc praktycznie w każdej gminie, zrobiliśmy jakąś inwestycję drogową. To wszystko staramy się łączyć w całość, żeby poprawić infrastrukturę całego powiatu. Myślę, że w przyszłym roku zrobimy nie mniej. (jagienka.michalik@sadeczanin.info)






Dziękujemy za przesłanie błędu