Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 5 czerwca. Imieniny: Bonifacego, Kiry, Waltera
30/03/2020 - 16:30

Koronawirus u Wiśniowskiego. Poszła wiadomość w miasto. Ile w tym prawdy?

Wszystkie informacje o koronawirusie w mieście rozchodzą się lotem błyskawicy. Z oficjalnych informacji przekazanych przez służby wojewody wynika, że w Nowym Sączu zakażonych jest jedenaście osób. Z samego rana pojawiła się informacja, że choroba dotknęła jednego z pracowników firmy Wiśniowski, której załoga liczy ponad dwa tysiące osób! Ile w tym prawdy?

Ta informacja dotarła do redakcji „Sądeczanina” z samego rana.

- Koronawirus jest u Wiśniowskiego. Jeden z pracowników jest zakażony - stwierdził mieszkaniec Nowego Sącza.- Strach pomyśleć czym to się może skończyć, bo przecież w firmie pracuje mnóstwo osób.

Czytaj też Znaleźli kobietę, która zaraziła koronawirusem cały świat

Ile w tym prawdy? Sprawdziliśmy to.

- W niedzielę otrzymaliśmy informację, że jeden z naszych pracowników miał kontakt z osobą, u której później stwierdzono zarażenie koronawirusem – informuje prezes zarządu firmy Krystyna Baran.

Z przekazanych przez przedsiębiorstwo informacji wynika, że chodzi o pracownika biura konstrukcyjnego.  

- Podjęliśmy decyzję o przerwie w pracy części biura, w którym ten pracownik pracował. Biura te znajdują się w oddzielnej hali produkcyjnej naszej fabryki – czytamy w oświadczeniu przesłanym przez przedsiębiorstwo.

Wedle zapewnień Krystyny Baran, pracownik nie ma objawów choroby i przebywa na obowiązkowej kwarantannie.

Co z tymi, którzy mieli z nim kontakt?  

- Prześledziliśmy również drogę kontaktów tego pracownika wewnątrz firmy.  Wszystkie osoby, które miały z nim kontakt, dokładnie jest ich dziesięć, zostały oddelegowane do pracy zdalnej i zobowiązane do zachowania maksimum ostrożności we własnym środowisku.

Zapytaliśmy również o to, jak firma Wiśniowski, która zatrudnia ponad dwa tysiące osób, chroni swoich pracowników przed epidemią koronawirusa.

- Na terenie fabryki stosujemy wszystkie wytyczne i zalecenia organów państwowych – prowadzimy kampanię informacyjną, wywieszone są plakaty i informacje o tym, jak należy się zachowywać w związku z zagrożeniem. Już na samym początku wstrzymaliśmy wizyty osób z zewnątrz, natomiast od firm zewnętrznych odbierających towar, bo produkcja cały czas funkcjonuje, wymagamy środków ochrony osobistej – wyjaśnia prezes zarządu.  

Czytaj tez Czy w Sączu będą masowe zwolnienia z pracy? Koronawirus pisze czarny scenariusz 

- Pracownicy zachowują półtorametrowy odstęp, nie wchodzą grupowo, badana jest ich temperatura przed wejściem, szatnie są dezynfekowane, płyny dezynfekujące są dostępne dla wszystkich pracowników. Aby zwiększyć bezpieczeństwo pracy, wprowadziliśmy zmianowość oraz tam, gdzie jest to możliwe, pracę zdalną. Stołówka zakładowa została zamknięta już trzy tygodnie temu.   

Wprowadziliśmy ograniczenie kontaktów do minimum i zakaz spotykania się w grupach. Codziennością jest dezynfekcja miejsc pracy oraz stosowanie maseczek, rękawic czy przyłbic przez tych pracowników, których charakter pracy wymaga większej częstotliwości i bliższego kontaktu z drugim człowiekiem – informuje firma Wiśniowski.

[email protected]







Dziękujemy za przesłanie błędu