Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 lipca. Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
19/03/2019 - 20:30

Lokalna zupa rzodkie ziemnioki. Koszmarna nazwa? To może być hit w ministerstwie

Przetrwały, bo nasze prababki przekazywały je sobie z pokolenia na pokolenie. Stare, kulinarne receptury robią ostatnio furorę, a wyrabiane zgodnie z nimi produkty podbijają żywnościowy rynek. Niektóre mają szansę trafić na ministerialną listę produktów tradycyjnych. Wśród nich znalazła się małopolska zupa o niebanalnej nazwie rzodkie ziemnioki. Cóż to takiego?

Małopolska to region o wyjątkowej tradycji kulinarnej. Nie byłoby jednak tego, gdyby nie produkty tradycyjne, które są niekwestionowaną wizytówką naszego województwa. Dziś na liście prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi mamy ponad dwieście produktów pochodzących z naszego regionu. Przed Małopolską plasuje się jedynie Podkarpacie.

Teraz na listę mają trafić kolejne przysmaki, które zyskały już rekomendację małopolskiej Rady ds. Produktów Tradycyjnych i Dziedzictwa Kulinarnego. Wśród nich są dwie zupy robione według receptury naszych prababek. Jedna ma niebanalną nazwę,  rzodkie ziemnioki. Cóż to takiego?

To główna potrawa serwowana na „Święcie Ziemniaka” we wsi Smęgorzów. Podczas święta, przypadającego we wrześniu cieszy się ogromnym powodzeniem. Pomysłodawczynią zupy jest mieszkanka wsi, Teresa Rygielska. Dzięki powstaniu Koła Gospodyń Wiejskich w Smęgorzowie przepis został na nowo prezentowany na licznych imprezach promujących tradycyjną kuchnię regionalną. Podstawą zupy są oczywiście ziemniaki, wędzone żeberka, jarzyny, a także aromatyczne zioła. Pod koniec gotowania należy dodać podsmażoną na maśle cebulkę z czosnkiem oraz słodką śmietanę.

Na ministerialną listę być może trafi też lubecka zupa z lubczykiem. To z kolei potrawa, do której są wykorzystywane wszystkie produkty, dostępne w okresie zimowym w spiżarni. Jest niezwykle sycąca i rozgrzewająca. Przepis na potrawę jest jeden, ale w zależności od upodobań gospodyń może być modyfikowany. Do garnka trafiają m.in. korzenne warzywa, zioła, grzyby, a także mięso i wędzonka. Te potrawę przygotowują kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich w Lubczy.  

[email protected] fot, film UMWM

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik