Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 31 października. Imieniny: Urbana, Saturnina
25/09/2020 - 05:50

Nowy kościół w Nowym Sączu rośnie w zawrotnym tempie [ZDJĘCIA, WIZUALIZACJA]

Jeszcze nieco ponad rok temu były tu tylko chaszcze. Teraz na hektarowej działce wyrosły mury monumentalnej świątyni. W takim zawrotnym tempie budowany jest kościół w Porębie Małej, dzielnicy Nowego Sącza. Proboszcz parafii, mówi, że jest w tym cud Bożej Opatrzności.

Czytaj też Ekspresowa inwestycja. Nowy szpitalny oddział za trzynaście milionów [ZDJĘCIA] 

Na tę świątynię ludzie na Porębie czekali z utęsknieniem. Dzielnica się ciągle rozbudowuje, przybywa mieszkańców i rośnie też licząca już dziewięć lat parafialna wspólnota, której patronuje święty Jan Chrzciciel.

Wiernym już dawno przestała wystarczać niewielka kaplica. Dwa lata temu udało się uzyskać pozwolenie na budowę. Nieco ponad rok temu została wbita pierwsza łopata.  

- Ruszyliśmy w połowie lipca. Dokładnie wtedy rozpoczęliśmy pierwsze wykopy pod kościół – mówi proboszcz parafii Janusz Michalik.

W rok udało się postawić budowlę w stanie surowym, na razie jeszcze bez dachu, co dowodzi, że tempo jest ekspresowe. Obok budowana jest plebania. Jak się to udało?

- Odwołam się do tego, co powiedział kiedyś Jan Paweł II. Nasz papież Polak mówił, że duch ludzki unosi się na dwóch skrzydłach. To nauka i wiara.  Duch i materia. To całkowite zawierzenie: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Z takim przekonaniem stanąłem do budowy kościoła. To naprawdę cud, że rozpoczęliśmy to potężne przedsięwzięcie bez żadnych środków. Nawet projekt był wtedy jeszcze niezapłacony – dodaje proboszcz.

- Na koniec miesiąca mamy zamówione płyty ze strunobetonu, co pozwoli wykonać strop, na którym potem zostanie położony dach –mówi majster budowy Marian Pachut.

Strunobeton, tłumaczy fachowiec, w przeciwieństwie do zwykłego żelbetu jest bardziej wytrzymały.

zzytaj też Tak się buduje tymczasowy most na Kamienicy w Nowym Sączu [WIDEO, ZDJĘCIA]

Czym zostanie przykryta kopuła?

- Plan architektoniczny zakłada, że będzie to miedź. W przypadku obiektów sakralnych to nie tylko pięknie i efektownie wygląda.  Chodzi też o wartość użytkową. Miedź wytrzymuje lata, bo jest bardzo trwała.  No i w przeciwieństwie do blachy nie rdzewieje. Pokrywa się tylko patyną.

Na plac budowy wchodzić nie można, ale wnętrze kościoła już nabiera kształtów. Bardzo piękne będzie prezbiterium, gdzie na razie stoją jeszcze stemple, które zostaną usunięte w przyszłym tygodniu. Jedna z propozycji zakłada, że ściany nawy głównej pokryją freski, a w oknach będą witraże.

Na razie świątynię, razem z plebanią,  można oglądać dzięki architektonicznej wizualizacji.

Zobacz na następnej stronie kliknij TUTAJ

W zawrotnym tempie budują nowy kościół w Nowym Sączu




Fot. Jagienka Michalik, wizualizacja parafia św. Jana Chrzciciela






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)