Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 29 stycznia. Imieniny: Franciszka, Konstancji, Salomei
04/12/2021 - 07:05

Od „jaboli” po wykwintne trunki. Białe i czerwone, odrodzenie polskich winnic

- Trzydzieści lat temu kraj nasz, bosonogi sprinter, wystrzelił z dołków, nie wiedząc, dokąd ma biec, jaki jest dystans i za którym zakrętem zobaczy plecy konkurencji – tymi słowami Marek Kondrat, znany polski aktor oraz importer wina, opisuje początki polskiego winiarstwa we wstępie do tegorocznego wydania przewodnika „Polskie wina”. Jego zdaniem polska, młoda winnica jest jak obiecujące dziecko.

Pierwsze oficjalne i legalne polskie wino pojawiło się w sprzedaży w czerwcu 2009 roku – był to Feniks 2008 z Winnicy Jaworek. W sezonie 2009/2010 deklaracje dotyczące wprowadzenia do obrotu złożyło 21 winiarni. Obecnie  jest ich już 380. Zarejestrowane winnice zajmują ponad 630 ha. A istnieją jeszcze winnice niezarejestrowane, których wielkości nie są do końca znane. Co prawda w porównaniu z kilkudziesięcioma tysiącami winnic francuskich, hiszpańskich czy włoskich to niewiele, ale i tak rozwijamy się w tym zakresie.

Winiarstwo na naszych terenach zaczęło się rozwijać w wieku XII, w czasach tzw. średniowiecznego optimum klimatycznego. Wytwarzaniem wina początkowo zajmowali się mnisi (cystersi, benedyktyni), później zaś mieszczanie z Krakowa, Przemyśla, Zielonej Góry, Sandomierza czy Krosna. Gdyby nie to, że klimat w XVII wieku mocno się ochłodził (nastąpiła tzw. mała epoka lodowa), a temperatury spadły co najmniej o stopień, mielibyśmy dziś zapewne tradycje winiarskie równe Francji. Do problemów z zimnem dochodziły jeszcze sytuacje, które winiarstwu nie sprzyjają: pustoszące kraj wojny, potem filoksera (szkodnik), wreszcie, po II wojnie światowej komunizm, kiedy nikomu nie chciało się dbać o poniemieckie winnice – ostatnia została zamknięta w 1974 roku. W taki to sposób wino w Polsce umarło śmiercią naturalną.

Mimo, że umarły winnice, „wino” wciąż było. Robiło się je w domach z truskawek albo z porzeczek; w sklepach stały tanie siarkowane „jabole”. W latach 80-tych i 90-tych pojawiła się zagranica reprezentowana przez bułgarską sophię melnik czy węgierskiego egri bikavéra. (jednak nie były to wina najlepszej jakości).

Mniej więcej w tym samym czasie polskie winiarstwo zaczęło budzić się do życia. Prekursorem zmian był Roman Myśliwiec, który w 1982 roku założył na Podkarpaciu Winnicę Golesz. Dziś winnica prowadzona jest przez jego syna Bartłomieja (szczególną uwagę warto zwrócić na powstające w niej wino lodowe Polaris). Winnica Golesz była pierwszą w Polsce, ale wkrótce po niej powstały kolejne (oczywiście nie tylko na Podkarpaciu). W 1985 r. rozpoczęła działalność Winnica Kinga, a dziesięć lat później Stara Winna Góra. Na początku XXI wieku dołączyli kolejni: w 2004 Pałac Mierzęcin i Winnica Miłosz, w 2006 Equus, w 2009 Gostchorze. Winiarsko rozwijał się także Dolny Śląsk – rok 2001 to początek Winnic Jaworek, w 2002 powstała Winnica Jakubów, w 2003 Katarzyna, w 2008 Wzgórza Trzebnickie. Jednym z najstarszych polskich producentów wina jest też założona w 2002 roku Winnica Płochockich w Świętokrzyskiem.

Kiedy w 2009 roku okazało się, że wino można legalnie sprzedawać, własna winnica przestała być tylko ekscentrycznym hobby dla nielicznych. Zapewne dlatego w ostatniej dekadzie powstało w Polsce tak wiele nowych winiarni. I tak od 2011 działa Turnau w Zachodniopomorskiem, od 2013 Wieliczka w Małopolsce a od 2014 Skarpa Dobrska w Lubelskiem.

Winiarska mapa Polski zapełnia się powoli. I choć główne ośrodki produkcji wina to Dolnośląskie, Lubuskie, Małopolskie, Podkarpackie i Świętokrzyskie, to nie znaczy, że dobrych winnic nie ma gdzie indziej, np. na Warmii i Mazurach czy pod Łodzią. Być może trudno w to uwierzyć, ale produkcja wina należy dziś do najdynamiczniej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki.

Jeszcze kilka lat temu polscy restauratorzy niechętnie sięgali po polskie wina. - Nasze winnice są małe, rocznik do rocznika niepodobny, a wina po prostu za drogi” – mówili wtedy. Dziś w kartach wielu najlepszych, polskich restauracji możemy znaleźć wina z polskich winnic i to wcale nie tych największych. Są to np. Król (woj. świętokrzyskie, 6 ha), Ingrid z Lubuskiego (2,5 ha) i Zamojska z Roztocza (tylko jeden hektar), ale też: Moderna, Płochoccy, Gostchorze, Saganum czy Rymanów. Obecnie większość liczących się polskich restauracji ma już w karcie win polskie etykiety. Coraz lepszy ich wybór oferują też sklepy specjalistyczne, wine bary, supermarkety, a nawet dyskonty – np. Lidl (m.in. wino z winnicy Lipka Wielka z Wielkopolski) czy Biedronka (marka odNowa z winnicy Dwórzno).

Szerszy przegląd możliwości polskiego winiarstwa dają rozmaite imprezy winiarskie. Do najpopularniejszych w Polsce festiwali należą: Święto Wina w Janowcu, Festiwal Polskie Wina w poznańskim SPOT, Dni Wina w Jaśle, Winobranie w Zielonej Górze czy Święto Młodego Wina w Sandomierzu.

Według Macieja Nowickiego (dziennikarza „Fermentu”), polskich winiarzy można podzielić na dwie grupy. Pierwszą są mniejsze przedsięwzięcia (zwykle winnice o powierzchni 1–2 hektara), gdzie kolejne inwestycje – jak profesjonalna winiarnia, sala degustacyjna, część enoturystyczna – pojawiają się „stopniowo”. Natomiast do drugiej, stale rosnącej grupy, Nowicki zalicza przedsięwzięcia robiące wrażenie rozmachem.

- Powierzchnie tych winnic są zauważalnie większe (od 7–8 do nawet kilkunastu hektarów sadzonych od razu), rynkowym premierom towarzyszy budynek winiarsko-enoturystyczny, czasami adaptowany z historycznego pałacu czy dworu - pisze dziennikarz. - W większości przypadków w obu tych grupach produkcją wina zajmuje się sam właściciel, często wspierany przez całą rodzinę, choć zdarza się, że zatrudniany jest zewnętrzny enolog” - dodaje Nowicki.

Początkowo w Polsce dominowały wina dojrzewane w stalowych zbiornikach. Działo się to po części z prozaicznych przyczyn – winiarze nie zawsze mogli sobie pozwolić na zakup dębowych beczek. Okazało się jednak, że dłuższe dojrzewanie w dębie zdecydowanie sprzyja najpopularniejszym w Polsce czerwonym odmianom: regentowi, rondu, pinot noir czy cabernetowi cortis. Niektórzy polscy winiarze decydują się na inne metody. Kilku z nich (np. De Sas i Winnica Płochockich) wykorzystuje w procesie winifikacji gruzińskie gliniane amfory kwewri, w których wino fermentuje na skórkach; Winnica Kamil Barczentewicz podjęła z kolei próby wykorzystania betonowych „jaj” do fermentowania i dojrzewania pinot blanc oraz chardonnay.

W polskich winnicach świetnie czują się obiecujące hybrydy nowej generacji, odporne na choroby grzybicze, tzw. PiWi. Należą do nich solaris, souvignier gris czy muscaris (białe) oraz cabernet cortis, cabernet jura czy cabernet dorsa (czerwone). Obecnie wielu winiarzy w Polsce stawia jednak na winorośl szlachetną, Vitis vinifera. Coraz lepiej udaje się m.in. riesling, chardonnay, gewürztraminer czy grüner veltliner, a z czerwonych pinot noir, zweigelt, a nawet cabernet sauvignon czy merlot.

Wyraźne ocieplenie klimatu, sprawiło, że odmiany szlachetne dobrze sobie radzą zwłaszcza na Dolnym Śląsku, w Lubuskiem, w Małopolskim Przełomie Wisły, a także w woj. zachodniopomorskim. Druga kwestia to rosnąca wiedza winiarzy.

Zgodnie ze światowymi trendami winiarskimi, polskie winiarstwo odważnie stawia na wina musujące (zarówno produkowane metodą tradycyjną, jak i pét-naty powstające metodą pradawną, bez wtórnej fermentacji). Są też wina pomarańczowe, czyli te robione z białych odmian poddawanych maceracji na skórkach. Wreszcie – rośnie produkcja win różowych.

Wszystko wskazuje na to, że polskie wina będą (i już są!), to wina charakterystyczne, oryginalne i co najważniejsze smaczne. Przy odpowiedniej technologii, mogą więc zachwycić bogactwem aromatów, świeżością i finezją.

Rekomendacje polskich winnic oraz win uznanych przez przewodnik „Polskie wina” za „najbardziej emocjonujące w sezonie”.

Woj. dolnośląskie

  • Winnica Jakubów (Yacobus Copernico 2019)
  • Winnice Wzgórz Trzebnickich (Pinot Gris 2019 oraz Pinot Noir Barrique 2017 i 2018)

Woj. lubelskie

  • Winnica Dom Bliskowice (J’Ultra 2018, Pinot Noir 2017)
  • Winnica Dwór Sanna (Johanniter Pét-Nat 2018)
  • Winnica Skarpa Dobrska

Woj. lubuskie

  • Pałac Mierzęcin Wellness & Wine Resort
  • Winnica Stara Winna Góra
  • Winnica Equus (Kadryl 2019, Młody Karmazyn 2020)
  • Winnica Gostchorze (Brut Riesling Blanc de Blancs 2018)
  • Winnica Miłosz (Pandemiczna Pomarańcza 2019)

Woj. małopolskie

  • Winnica Wieliczka

Woj. podkarpackie

  • Piwnice Półtorak (Palava 2019)

Woj. świętokrzyskie

  • Winnica Płochockich (Pinot Noir 2018)

Woj. zachodniopomorskie

  • Winnica Turnau (Riesling 2018)
  • Winnice Kojder (Souvignier Gris 2019)

(Dubij, fot. Pixabay)







Dziękujemy za przesłanie błędu