Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 15 listopada. Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda
25/09/2019 - 12:50

Po co komu Kicarz? Piwnicznej nie stać, innych chętnych nie widać

Prace przy budowie wyciągu narciarskiego w Piwnicznej-Zdroju stanęły, a góra Kicarz wystawiona jest na sprzedaż. Gmina Piwniczna ani Nadleśnictwo Piwniczna nie palą się do skorzystania z przysługującego im prawa pierwokupu.

O szczegółach ogłoszenia o sprzedaży działki o powierzchni 126 204 metrów kwadratowych na górze Kicarz pisaliśmy szczegółowo w publikacji Kup sobie górę! Kicarz wystawiony na sprzedaż! Cena jest szokująca

Zgodnie z prawem prawo pierwokupu terenu, na którym miał powstać wyciąg narciarski mają Skarb Państwa reprezentowany przez Nadleśnictwo Piwniczna i gmina Piwniczna.

Jak wyjaśnia w rozmowie z Sądeczaninem nadleśniczy z Piwnicznej Stanisław Michalik odkupić tę górę to nie jest wcale taka prosta sprawa. Ta część góry, która jest wystawiona na sprzedaż, jest już częściowo uzbrojona, stoją tu też przypory wyciągu. Do tego trzeba pamiętać, że część Kicarza to las o statusie lasu uzdrowiskowego dlatego jest tu spory ruch. Tym samym nie jest to miejsce szczególnie atrakcyjne do tego, by wykorzystywać je do prowadzenia gospodarki leśnej. A przecież tylko w tym celu Skarb Państwa mógłby Kicarza kupić dla Nadleśnictwa.

Nadleśniczy zaznacza też, że na razie żaden oferent nie zainteresował się zakupem działki na Kicarzu. A tylko wtedy notariusz wystąpi do Nadleśnictwa formalnie z zapytaniem, czy to nie chce skorzystać z prawa pierwokupu. Bo Michalik jest bardzo daleki do tego, by sam taką ofertę złożyć.

Zobacz też: Budowali wyciąg niezgodnie z projektem. Czy inwestycję na Kicarzu można uratować

Kolejnym podmiotem, który ma w tym wypadku prawo do pierwszeństwa w transakcji jest gmina Piwniczna-Zdrój, ale tu w kasie się nie przelewa. Jednak wśród mieszkańców już toczy się dyskusja, czy nie warto odzyskać kontroli nad tym, co dzieje się w tym strategicznym dla rozwoju turystycznego gminy miejscu. Wszystko oczywiście rozbija się o 1 mln 565 tys. zł - kwotę której zażyczyli sobie dotychczasowi właściciele.

Ale jeśli samorząd znalazłby środki, to być może udało by się znaleźć inwestorka, który w końcu wybuduje tu to, co już dawno powinno być wybudowane, czyli wyciąg narciarski. Sprawę można by było pociągnąć korzystając choćby z możliwości partnerstwa publiczno-prywatnego. Oczywiście wszystko musiałby się odbyć za zgodą rady.

Co na to jej szef Adam Musialski? Okazuje się, że radny jest daleki od optymizmu. – Choć cena rzeczywiście nie jest wysoka, to ze względu na stan finansów gminy myślę, że zakup Kicarza przez samorząd jest na dziś nierealny. Opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej jest jednoznaczna – my nie zadłużać gminy, mamy schodzić z zadłużenia a taka transakcja wiązałaby się bez dwóch zdań z kredytem – podsumowuje Musialski.

Dlaczego wspomina opinię RIO? Bo już na najbliższej sesji radni będą podsumowywać realizację budżetu gminy za pierwsze półrocze 2019 rok więc Izba znów szczegółowo analizowała kondycję finansową piwniczańskiego samorządu.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu