Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
05/07/2023 - 07:35

Polacy są już przekonani do systemu kaucyjnego, ale firmy wolą płacić za jego brak niż na nim zarabiać

Już 91 proc. Polaków akceptuje system kaucji za butelki i puszki i czeka na jego wdrożenie. Konsumenci wiedzą jak ważne to dla środowiska i dlatego godzą się na pewne związane z tym uciążliwości. Paradoksalnie wdrożenie systemu opóźniają firmy, któe na jego braku tracą choć mogłyby zarabiać.

Na razie nieobowiązkowy system kaucyjny działa w odniesieniu do butelek szklanych. I jest z tym prawdziwy bałagan. Sklepy kaucję pobierają, za niektóe napoje w butelkach - głównie piwo - już prawie złotówkę, ale nic z tego nie wynika. Zwrot butelek to prawdziwa droga przez mękę i w związku z tym część konsumentów kupując piwo pilnie wybiera te w butelkach, które są bezzwrotne albo w puszkach.

Czas ucieka, systemu nie ma z braku przepisów

Na wdrożenie systemu potrzeba dwa lata, co oznacza, że realnie system ten wejdzie albo od połowy 2025 roku albo dopiero od 1 stycznia 2026 r. Ustawa dopiero co trafiła do Sejmu, a ponieważ rozwiązania tam proponowane budzą kontrowersje i podlegają lobbingowi ze wszelkich możliwych stron, nawet prawdopodobne jest, że Sejm obecnej kadencji ustawy nie uchwali.

W Sejmie ponownie ożył lobbing mający na celu wyłączenie z systemu kaucyjnego opakowań po mleko. Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że zawierają one kultury żywych bakterii i powołują się na przepisy sanitarne.

Tymczasem sprawa już dawno zostałą wyjaśniona i na etapie powstawania dyrektywy w UE, i w Polsce - przy konsultacji projektu ustawy.

Definicja napoju zawarta w unijnych dyrektywach, których następstwem jest wprowadzenie systemu kaucyjnego, a wcześniej także ustawy o zmniejszeniu presji jednorazowego plastiku na środowisko (tzw. SUP) jasno określa, co napojem jest, a co nie. W myśl przepisów obowiązkiem zbierania objęte są opakowania po napojach, do których zalicza się mleko i jogurty, ale oleje już nie.
W tym miejscu warto podkreślić, że mówimy tylko i wyłącznie o mleku i napojach mlecznych zamkniętych w butelkach z nakrętką, która dzięki tym samym przepisom już jest lub niedługo będzie na stałe przytwierdzona do opakowania.

Gotowe rozwiązania: korzyści zamiast kar

W Europie ponad 90 proc. opakowań w ramach systemów kaucyjnych jest odzyskiwana poprzez zbiórkę automatyczną. Także w małych sklepach zaczyna dominować taki rodzaj zbierania przy użyciu mniejszych butelkomatów. 

Urządzenia przyjmują tylko opakowania bez uszkodzeń i odkształceń. Zakręcanie pustych opakowań pomaga utrzymać ich kształt i jednocześnie minimalizuje zagrożenia epidemiologiczne.

Butelkomaty wyposażone są w wagi, które w zależności od ustawień, mogą zostać tak skalibrowane, by nie przyjmować opakowań nie całkiem opróżnionych, których zawartość  można wylać do zamontowanych obok niewielkich zlewni.

Polska skoro tak opóźnia wprowadzenie systemu powinna, korzystając ze znanej z ekonomii opcji renty zapóźnienia sięgnąć wyłącznie po takie rozwiązania.

Jak wylicza Federacja Przedsiębiorców Polskich, Sklepy posiadające punkt przyjmowania zwrotów opakowań mogą liczyć na zwiększenie obrotów łącznie o ok. 30 mld zł rocznie - blisko 400 tys. zł w przeliczeniu na jeden sklep. Do tego sklep otrzyma zapłatę za obsługę zbiórki opakowań.

Tymczasem zamiast zysków są tylko straty. Przez spóźnienia w realizacji wymaganego prawem poziomu selektywnej zbiórki i recyklingu płacimy już co roku 1,7 mld złotych podatku od plastiku, który obciąża polski budżet, przedsiębiorców i konsumentów.  ([email protected]) fot.pixabay  © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu