Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 października. Imieniny: Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
27/08/2013 - 16:17

Stacja narciarska na Kicarzu? Jest decyzja sądu, burmistrz zadowolony

Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy pozwolenie na budowę stacji narciarskiej na górze Kicarz w Piwnicznej-Zdroju. Burmistrz uzdrowiska jest z takiej decyzji zadowolony, ale ekolodzy nie zamierzają się poddawać. Ich zdaniem inwestycja ta będzie szkodliwa dla środowiska naturalnego i może spowodować zagrożenie osuwiskowe.
Spór inwestora z ekologami trwa już od kilka lat. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie najpierw oddalił skargę Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu na decyzję ówczesnego wojewody Stanisława Kracika, który podtrzymał decyzję starosty nowosądeckiego Jana Golonki w sprawie wydania pozwolenia na budowę kompleksu sportowo-rekreacyjnego „Kicarz”. Potem, na początku ubiegłego roku, do Naczelnego Sądu Administracyjnego wpłynęła skarga kasacyjna ekologów ze Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, na decyzję krakowskiego sądu, dopuszczającą budowę stacji na Kicarzu.
- Działamy na rzecz lokalnej społeczności i ochrony środowiska. Opieramy się na stanowiskach ekspertów z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, którzy dowodzą, że budowa stacji narciarskiej spowoduje skażenie wód mineralnych „Piwniczanki” oraz uaktywni teren osuwiskowy – tłumaczył wtedy Radosław Ślusarczyk, prezes Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Dziś nie udało się nam z nim skontaktować, nie odbierał telefonu. Jak jednak podało Radio Kraków:  -„Ślusarczyk zapowiada jednak, że ekolodzy wciąż będą walczyć o ocalenie góry”. Stowarzyszenie chce teraz podważyć decyzję środowiskową umożliwiającą realizację tej inwestycji oraz złożyło wniosek do wojewody małopolskiego o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę.
Edward Bogaczyk, burmistrz Piwnicznej-Zdroju jest zadowolony z decyzji sądu.
- Twierdzenie ekologów i osób ich popierających nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Już w latach 60. góra Kicarz była niezalesiona, znalazłem nawet ostatnio zdjęcia to dokumentujące. To przeczy teorii, że jakoby wycinka drzew miała spowodować negatywne skutki. Bronię tej inwestycji, bo to jest koło zamachowe dla Piwnicznej-Zdroju. Ożyją wszystkie domy wczasowe. Niestety dziś one umierają. Goście są w nich jedynie okresowo i to trzeba zmienić. W USA można bez przeszkód wjechać do Parku Narodowego, u nas wymyśla się sztuczne problemy. Mimo tych przeszkód inwestor, choć zmienił się tam zarząd, nie zamierza rezygnować z tego pomysłu – powiedział nam burmistrz.
Koszt budowy szacowany jest na ok 35 milionów złotych. Na terenie ponad 24 ha, należących do Spółki, mają powstać dwie kolejki krzesełkowe i trzy wyciągi orczykowe. Łączna długość pięciu planowanych tras zjazdowych liczy ponad 6 kilometrów. Dolna stacja wyciągu narciarskiego, z parkingiem dla 600 samochodów, zlokalizowana ma być obok stacji kolejowej oraz drogi krajowej nr. 87. Stanąć ma tam też bacówka z karczmą o powierzchni użytkowej 300 m. kw i 20 domków, położonych bezpośrednio przy stoku narciarskim.

BOS
Fot: BOS
Źródło: własne, Radio Kraków
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)