Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 29 września. Imieniny: Michaliny, Michała, Rafała
05/02/2016 - 09:15

Stary Sącz: Będzie gdzie moczyć kija

Choć zarząd Starosądeckich Stawów przejął Sądecki Klub Karpia opłaty za wędkowanie zostaną bez zmian a w stawach oprócz suma, amura, karpia, szczupaka i suma pojawi się również pstrąg tęczowy.

Podczas jeszcze zeszłorocznej sesji za jednogłośną aprobatą rady burmistrz Jacek Lelek zrzekł się uprawnień do ustalania i pobierania opłat od wędkarzy korzystających ze stawów na terenie gminy. Kompetencje te przekazane zostaną któremuś z kół Polskiego Związku Wędkarskich.

Do tej pory burmistrz ustalał stawki za opłaty wędkarskie a sprzedażą kart i kontrolą wędkujących zajmował się Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej. Nie było to jednak zbyt fortunne rozwiązanie. Wędkarze najczęściej korzystają ze stawów a w szczególności z Dużego Stawu wieczorami, w nocy, w weekendy, czyli w czasie gdy MZGK tak naprawdę nie pracuje. – Musielibyśmy zatrudnić specjalnie jedną albo dwie osoby do sprzedaży zezwoleniem i kontroli – tłumaczył Tadeusz Pasiut MZGK.

By problem rozwiązać i zracjonalizować obsługę amatorów wędkowania, burmistrz zrezygnował z kompetencji w tej sprawie a radni w ślad za tym uchwalili, że zarządzanie w tym zakresie zostanie oddane w ręce któregoś z kół wędkarskich działających w pobliżu. W konsekwencji uległ również zmianie „Regulamin amatorskiego połowu ryb w wodach będących we władaniu gminy Stary Sącz”.

W ślad za decyzjami rady administrowanie stawów przejął Sądecki Karp Klub. – Czego będą mogli się spodziewać wędkarze? Ceny zostawiliśmy te same, czyli takie jak ustalił Zakład Gospodarki Komunalnej. Wejściówka trzydniowa będzie kosztować 50 złotych, dobowa, czyli od siódmej rano do siódmej nazajutrz – 25 złotych, dniowa – od wchodu do zachodu – 16złotych a ulgowa dla młodzieży 8 złotych. Będziemy pilnować żeby stawy były dostępne całodobowo. Teraz porządkujemy je i przygotowujemy do sezonu. A kiedy sezon się zacznie? Na pewno jak tylko stopnieje lód, bo już dzwonią do nas wędkarze i pytają o możliwość wędkowania – informuje prezes Klubu Jacek Mammala.

Co można złapać na stawach? – Jest karp, jest amur, jest tołpyga, karp, sum i szczupak. Największy udokumentowany sum ważył 34 kilogramy, amur – 21 kilogramów, karp – 17,8 kilograma. Te ryby łapiemy na zasadzie: złap i wypuść, dla sportowej satysfakcji, ale już myślimy żeby stawy zarybić pstrągiem tęczowym, żeby taki niedzielny wędkarz: tata z synem mogli go sobie złapać – mówi Mammala.

Sądecki Karp Klub dostał stawy w dzierżawę, będzie uiszczał z tego tytuly stałą opłatę i odprowadzał podatki.

Ewa Stachura [email protected]

Fot.: archiwum SKK







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe

PARTNERZY AKCJI