Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 września. Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
12/06/2019 - 06:20

Suche krany w gminie Chełmiec. Czy w Sączu też będzie wodociągowa katastrofa?

Jeszcze niedawno Dunajec i Kamienica po ulewnych deszczach straszyły kipielą. Teraz przy lejącym się z nieba ukropie koryto wypełniają kamienie. Mieszkańcy Nowego Sącza z niepokojem patrzą na obniżający się poziom rzek. W Wielogłowach, Wielopolu i innych miejscowościach gminy Chełmiec już brakuje wody gminnym wodociągu, a na beczkowóz nie można liczyć.


Słupki rtęci od kilku dni wskazują ponad trzydzieści stopni, a więc rośnie zapotrzebowanie na wodę. Czy sądecka miejska sieć wodociągowa wytrzyma te saharyjskie upały. Czy Nowemu Sączowi i okolicznym gminom nie grożą suche krany?

Przeczytaj też Nawet 180 mld litrów ścieków mogło znaleźć się w sądeckich rzekach…

Chociaż przez Polskę przechodzi fala upałów, woda w kranach na pewno nie przestanie płynąć, zapewnia Małgorzata Cygnarowicz Sądeckich Wodociągów. – Mieszkańcy miasta mogą spać spokojnie. Przedsiębiorstwo ma trzy stacje uzdatniania wody.

- Spółka korzysta z kilku źródeł zaopatrzenia w wodę, między innymi z ujęcia poddennego, infiltracyjnego na  Dunajcu. To oznacza, że pobór wody odbywa się pod dnem, nie z nurtu rzeki.  Nawet przy minimalnym poziomie lustra rzeki spółka jest w stanie w sposób ciągły świadczyć usługi dla swoich klientów. Przedsiębiorstwo korzysta także ze studni infiltracyjnych oraz ujęcia wód podziemnych.

Sądeckie Wodociągi - dodaje Cygnarowicz - produkują około 14 tysięcy metrów sześciennych wody na dobę. Jest to ilość w zupełności zabezpieczająca potrzeby miasta.

Pytanie, co z jakością wody przy takich temperaturach, szczególnie w kontekście ostatnich doniesień o zanieczyszczeniu bakteriami coli gminnych wodociągów. Ostatnio 10 tys. mieszkańców gminy Chełmiec z tego powodu przez kilka dni było odciętych od wody pitnej. Skazani na beczkowozy mieszkańcy byli wściekli.

Czytaj też Koniec prezesa Sądeckich Wodociągów. Janusz Adamek odchodzi

Taki scenariusz, wedle zapewnień spółki, mieszkańcom Nowego Sącza nie grozi, bo wodociągi mają własne certyfikowane laboratorium i badają wodę codziennie.

- Przedsiębiorstwo jest także kontrolowane przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Krakowie. Ostatnia kontrola sanepidu, jak i poprzednie wykazują, że woda Sądeckich Wodociągów spełnia wszystkie parametry wody zdatnej do spożycia – wyjaśnia Małgorzata Cygnarowicz.

Sądeckie Wodociągi obsługują Nowy i Stary Sącz, Nawojową i Korzenną .To ponad 90 tysięcy mieszkańców. W przypadku bakteriologicznego skażenia wody byłaby to prawdziwa katastrofa.

Jak zapewnia spółka, nie ma takiego zagrożenia. Technologia stosowana na ujęciach wody w Starym Sączu i Świniarsku wraz z systemem kontroli, skutecznie zabezpiecza sieć przed dostaniem się do niej bakterii i przed skażeniem sieci.

[email protected] fot.archiwum

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu