Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
21/02/2020 - 15:40

Szpiegowska afera w Sądeckich Wodociągach z urzędnikami ratusza w tle?

Było ich dwóch. Na głowach mieli kaptury. Przez kilka godzin robili zdjęcia samochodom na parkingu, pracownikom i klientom. Czy W Sądeckich Wodociągach pojawili się szpiedzy? Władze spółki, które zarejestrowanych przez kamery monitoringu osobników uznały za podejrzanych, zawiadomiły policję. Czy to pierwsza w Nowym Sączu szpiegowska afera przemysłowa?

Uzbrojeni w aparat fotograficzny podejrzani osobnicy, których twarze skrywały nasunięte na oczy kaptury mieli grasować w środę po parkingu i po korytarzach spółki. Ich zachowanie na tyle zaniepokoiło pracowników Sądeckich Wodociągów, że zdecydowali się powiadomić o tym samego prezesa.  

Czytaj trż Jak Wielki Brat? Nadajniki, sygnały radiowe… Sądeckie Wodociągi mają nas na oku 

- Nasi pracownicy zwrócili uwagę na to, że robili zdjęcia samochodom, pracownikom i klientom – mówi prezes spółki Tadeusz Frączek.  - Nigdy w historii spółki nic takiego się nie wydarzyło. Przejrzeliśmy nagranie z monitoringu. Obserwacja spółki trwała kilka godzin. Po konsultacji z radcą prawnym, zdecydowaliśmy się zawiadomić policję.

Jak dodaje Frączek, materiały filmowe z monitoringu już trafiły na sądecką komendę.

- Zdecydowaliśmy się na taki krok, ponieważ spółka jest obiektem o podwyższonym standardzie bezpieczeństwa. Mamy tu centrum monitoringu, które zawiaduje przepływami wody i ścieków. Odpowiadamy za bezpieczeństwo ekologiczne.

Czytaj też Remontują sieci i budują nowe. Gdzie szykują rozkopy Sądeckie Wodociągi

Czy to mogło być szpiegostwo przemysłowe? Na to pytanie prezes spółki nie odpowiedział i jeszcze raz stwierdził, że sprawa zajmie się policja?

Kto grasował na terenie Sądeckich Wodociągów? W miasto poszła plotka, że mogli to być wysłannicy sądeckiego ratusza. Jak te pogłoski komentuje wiceprezydent Nowego Sącza Artur Bochenek?

- To jakaś głupota wymyślona przez prezesa. Po prostu robimy teraz papierowe wydanie biuletynu informacyjnego dla mieszkańców.  Pracownicy pojechali zrobić zdjęcia do tematu związanego z Sądeckimi Wodociągami. Prezes już chyba naprawdę nie wie czego się doczepiać, jeśli chodzi o miasto. Na takie informacje, po prostu ręce opadają – mówi Bochenek.

 Co na to Tadeusz Frączek?

Ja nie wiem, kto to był. Nie będę spekulował na ten temat. Mamy rejestrację samochodów i policja na pewno odnajdzie tych dżentelmenów.

[email protected] fot. jm







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe

PARTNERZY AKCJI