Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 14 kwietnia. Imieniny: Bernarda, Martyny, Waleriana
15/02/2024 - 05:25

Te dwa czynniki zniechęcają Polaków do piwa. Browary stanęły przed ścianą

W 2023 roku sprzedaż piwa spadła aż o 6,9 proc., a na dodatek był to kolejny rok spadku konsumpcji. Jak wielki najlepiej zobrazuje to chyba fakt iż w porównaniu z 2022 rokiem nabywców nie znalazło aż 400 milionów półlitrowych butelek i puszek piwa.

Według analityków rynku, jest to skumulowany efekt pandemii, podwyżek akcyzy, wojny w Ukrainie i inflacji kosztów, które łącznie doprowadziły do wzrostu cen i spadku popytu.

Zwolennicy abstynencji cieszą się, gospodarka traci

Branża piwowarska ma fundamentalne znaczenie dla sektora rolno-spożywczego, tworząc tysiące miejsc pracy i generując wielomiliardowe zakupy i wpływy podatkowe. By wrócić do wzrostu, browary potrzebują stabilnego otoczenia regulacyjnego i lepszych nastrojów konsumentów.

Jak wynika z danych Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w 2023 roku spadła sprzedaż niemal w każdym segmencie rynku, co jest konsekwencją m.in wzrostu cen piwa średnio o 15,2%. W porównaniu do 2022 r. najmocniej wyhamowały najdroższe piwa z segmentu top i ultra premium, które w poprzednich latach notowały wzrosty oraz najtańsze propozycje z segmentu economy.

–  W ubiegłorocznych wynikach trudno znaleźć optymistyczne dane. Rynek skurczył się o kolejne 2 mln hl, a przecież nie był to pierwszy rok, w którym sprzedaż spadła. Rynek spada od 2019 roku, przy czym zeszłoroczny spadek był szczególnie głęboki. Od kilku sezonów piwo jest pod presją rosnących kosztów produkcji i akcyzy, a konsumenci są bardzo wrażliwi na wzrost jego ceny – mówi Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Dlaczego kupujemy mniej piwa

Polacy kupują mniej piwa, ponieważ inflacja i wysokie koszty życia zmieniły ich priorytety w zakresie domowego budżetu. Rezygnujemy z wydatków, nieznajdujących się na liście pierwszych potrzeb ,a takimi są m.in. rozrywka czy gastronomia, które w sposób naturalny są powiązane z konsumpcją chmielowego trunku.

– Dane potwierdzają to, co jako analitycy od jakiegoś czasu obserwujemy – nastroje konsumenckie są mocno obniżone i jeśli nie ulegną poprawie, kategoria piwa będzie odczuwać ich konsekwencje, a spadki będą się pogłębiać.– tłumaczy Marcin Cyganiak, Dyrektor Komercyjny w NielsenIQ.

Tylko piwa bezalkoholowe podbijają rynek

Dużo odporniejszy na złą koniunkturę okazał się segment piw bezalkoholowych, który wykazał się w 2023 r. względną stabilnością na tle spadającego ryku (-0,4 mln l).  Tym samym, po raz kolejny, udział piw bezalkoholowych w całej kategorii wzrósł – z 6,3% do 6,5%.

Nawet w tak trudnym czasie, jakim był dla polskiej branży piwowarskiej 2023 r., piwa bezalkoholowe oparły się wyraźnym spadkom, co pokazuje siłę trendu NoLo (no alcohol, low alcohol), który już na stałe wpisał się w polską kulturę piwną.

– Wybory konsumentów potwierdzają to, o czym mówimy od kilku sezonów – konsumenci nie szukają w piwie alkoholu, a smaku i właściwości orzeźwiających. Na pewno rozwój piw bezalkoholowych pomaga wykorzystać moce produkcyjne browarów, niemniej jednak jest to ciągle zbyt mały segment, aby wyłącznie na nim opierać nadzieję na odbudowę tej ważnej gospodarczo i społecznie gałęzi polskiej gospodarki. – mówi Igor Tikhonov, Prezes Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.    ([email protected]) fot. spooky_kide/pixabay  © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu