Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
23/07/2021 - 11:15

Właściciele klubów fitness skarżą rząd. Chcą odszkodowania za lockdown

Lockdown doprowadził ich na skraj bankructwa i chcą odszkodowania. Właściciele klubów fitness spełnili swoje groźby sprzed kilku miesięcy i złożyli zbiorowy pozew przeciwko rządowi i ministrowi zdrowia. Czy mają szansę na wygraną?

O tym, że pójdą na wojnę ze skarbem państwa mówili jeszcze w marcu. Teraz te zapowiedzi stały się faktem. Właściciele klubów fitness złożyli w warszawskim Sądzie Okręgowym pozew zbiorowy. Żądają odszkodowania za lockdown – podaje „ Rzeczpospolita?  Siły połączyło 150 przedsiębiorców prowadzących łącznie blisko  450 klubów fitness z całej Polski.
W ich ocenie ingerencję państwa w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej można porównać do czasowego wywłaszczenia przedsiębiorców. A to powinno uzasadniać odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa – pisze dziennik. Czytaj też Katastrofa dla małych sądeckich firm. Dobije ich podwyżka składki ZUS?

Do tych argumentów odwoływali się też lokalni przedsiębiorcy, którzy kilka miesięcy temu protestowali na limanowskim rynku. - Lockdown uderza w trzy naczelne wartości: wolność, własność i sprawiedliwość.  Wolność już jest nam odebrana. Nie mamy możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Musimy przestrzegać obostrzeń, które są nielegalne. Własność też jest nam zabierana, bo nie mamy możliwości zarabiania na siebie, przez co tracimy swoją własność. Sprawiedliwości w naszym kraju w tym momencie nie ma. 

O dramatycznej sytuacji swojej firmy mówił przedstawiciel limanowskiej branży fitness Marcin Miśkowiec. - Rząd na każdym kroku powtarza, że strzela pieniędzmi do przedsiębiorców. Jesteśmy zamknięci prawie pół roku,  a w moim przypadku rząd wspiera nas kwotą 2 tys. złotych miesięcznie. To nam wystarcza jedynie na opłacenie rachunków za prąd. Jest ciężko i z każdym dniem walczymy o przetrwanie – rozpaczał  biznesmen. To cię też zainteresuje Biznes znowu dostanie pomoc. Rusza kolejna tarcza antykryzysowa 

-Zawsze na wiosnę, w marcu, zaczyna się większy ruch.  Kwiecień i maj to w tej branży najlepsze miesiące. Gdybyśmy mieli otwarte, moglibyśmy liczyć na dobry zarobek – mówili w rozmowie z „Sądeczaninem” Agnieszka i Adam Raconiowie, właściciele sądeckiej siłowni przy ulicy Kochanowskiego. - Tymczasem nie zarobiliśmy ani grosza, a przecież trzeba jeszcze płacić czynsz i rachunki.

Czy przedsiębiorcy mają szansę na wygraną? Kiedy zapowiadali złożenie pozwu sprawę komentował Konrad Katarzyński, radca prawny z gorlickiej kancelarii zajmującej się obsługą przedsiębiorców.

- Dla wielu prawników wprowadzone zakazy są co najmniej kontrowersyjne. Mówi się o ich niezgodności z porządkiem prawnym i przede wszystkim konstytucją. Taką opinie podzielają również sądy.

Katarzyński odwołał się do precedensowego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, który uchylił decyzję sanepidu o nałożeniu na fryzjera kary 10 tys. złotych. Sędziowie uznali,  że w zasadzie jakiekolwiek rozporządzenia zakazujące działalności gospodarczej nie mogą być skuteczne względem obywatela, jeżeli rząd nie wprowadził uprzednio stanu klęski żywiołowej.(jagienka.michalik@sadeczanin.info) fot.jm







Dziękujemy za przesłanie błędu

100 firm Sądecczyzny 2021 - katalog