Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
16/11/2023 - 16:05

ZUS podniesie emerytury nawet o kilkaset złotych. To już pewne. Państwo jest winne pieniądze seniorom

Kiedy odejść na emeryturę? Najlepiej zrobić to w lipcu, bo wtedy jej wysokość ZUS wylicza według najkorzystniejszych parametrów. Przez wiele lat najgorszym miesiącem na rozstanie z życiem zawodowym był czerwiec. Przyznane wtedy emeryckie uposażenie było niższe nawet o 400 złotych. Przez wile lat ludzie nie byli o tym informowani i wpadali w czerwcowe sidła. Teraz mają szansę na odzyskanie zaległych pieniędzy. Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Właśnie zapadł w tej sprawie korzystny dla seniorów wyrok.

Zdecydowana większość tych, którzy  decydują się na pożegnanie z życiem zawodowym, wciąż składa wniosek o emeryturę zaraz po przekroczeniu  uprawniającego ich do tego wieku, tymczasem wystarczy wstrzymać się kilka miesięcy, żeby emerytura już do końca życia była o kilkaset złotych wyższa.

Czytaj też Już nie tylko Ukraińcy i Białorusini. Obcokrajowcy szturmują sądecki rynek pracy

Dlaczego tak się dzieje?

Decydują o tym przede wszystkim trzy ważne, zmieniające się w trakcie roku parametry, mające wpływ na wysokość emerytury przy jej wyliczaniu. To marcowa waloryzacja emerytur. Także w marcu dokonywana jest aktualizacja tablic średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn. Czerwiec to  z  kolei  miesiąc waloryzacji kont i subkont emerytalnych.

Każdy z tych wskaźników ma znaczący wpływ na wysokość wyliczanego przez ZUS emeryckiego uposażenia. W pewnym uproszczeniu, emerytura wyliczana jest przez podzielenie sumy z kapitału początkowego (kto go ma), konta i subkonta przez liczbę miesięcy dalszego trwania życia.

Przez wiele lat najgorszym miesiącem na  decyzję o odejściu na emeryturę był czerwiec. Przyznane wtedy uposażenie było niższe nawet o 400 złotych. Tymczasem ludzie nie byli o tym informowani i wpadali w czerwcowe sidła.

Trzy  lata temu, w czasie pandemii, jednorazowo zostały wprowadzono przepisy, które pozwoliły na wyliczenie czerwcowych  emerytur tak,  jak w innych miesiącach. Od 2021 roku obowiązuje prawo, które czerwcową pułapkę zlikwidowało na stałe. Problem w tym, że nadal jest cała armia emerytów, dostających zaniżone świadczenia  tylko dlatego, że kiedy przechodzili na emeryturę o pułapce nie wiedzieli.

Czytaj też Wielkie zmiany w Nowym Sączu. Prezydent Handzel ogłosił to dzisiaj [WIDEO] 

ZUS musi oddać emerytom pieniądze

Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Właśnie zapadł wyrok. Sędziowie  uznali, że wyliczenia emerytury w przypadku  tych, którzy już w czerwcową pułapkę wpadli, jest  niezgodny z konstytucją, a różnicowanie sytuacji najstarszych Polaków naruszyło zasadę równości wobec prawa.  Jak wskazano, wysokość świadczenia  nie może być różnicowana w zależności od miesiąca, w którym wniosek  o emeryturę zostanie złożony.  

To oznacza, że przyszły rząd będzie musiał znaleźć dodatkowe pieniądze na wyrównanie świadczeń osobom, które przez lata pobierały je w mniejszej kwocie. Jak podaje Money.pl  zaniżone świadczenia może mieć nawet 100 tys. seniorów. Z kolei według wyliczeń serwisu Business Insider wyrównanie zaległych emerytur może kosztować przyszły rząd od 2,8 mld zł do nawet 4 mld zł.

Czytaj też Wykopali ponad kilometr luksusu we wsi pod  Nowym Sączem

Czy znajdą się na to pieniądze?

W Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z których wypłacane są świadczenia, na ten cel pieniędzy nie ma.  Jeszcze przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego cytowany przez „Fakt”  wiceminister rodziny Stanisław Szwed, wskazywał, że Fundusz jest deficytowy i zwiększenie jego wydatków oznaczałoby konieczność zwiększenia dotacji w budżecie państwa, co trzeba zaplanować w projekcie ustawy budżetowej na 2024 r., który już zakłada wysoki deficyt. ([email protected])







Dziękujemy za przesłanie błędu