Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 maja. Imieniny: Bonifacego, Julity, Macieja
26/02/2021 - 16:10

Czy może nas wyzwolić internet?

Czy wasz komputer kiedykolwiek przypomniał wam, żebyście umyli ręce i wyczyścili telefon? Nie, gdyż zrobienie tych rzeczy oznaczałoby przerwanie sesji. Model biznesowy firm z branży mediów społecznościowych polega na tym, aby utrzymać wzrok na ekranach i dłonie na panelach dotykowych, pozwalając reklamodawcom śledzić emocje użytkowników.

Fragment rozdziału Prawda nas wyzwoli

[...] Jeżeli prawda jest niezbędna, aby nas wyzwolić, czy może nas wyzwolić internet? Mówi się, że dostęp do dużych zbiorów danych zracjonalizuje decyzje polityczne. Dolina Krzemowa nie zrobiła jednak niczego, aby pomóc Amerykanom w styczniu i lutym 2020 roku.

Jak się wydawało, właśnie w takim momencie sprawne przetwarzanie danych mogłoby ratować życie ludzkie oraz ochronić gospodarkę. Tak się jednak nie stało, ponieważ duże zbiory danych to nie to samo, co wiedza, której ludzie potrzebują, aby żyć. Wartości takie jak życie, zdrowie czy wolność nie mają znaczenia dla maszyn (44). Nasza ogromna moc obliczeniowa przyniosła nam bardzo niewiele korzyści (45).

Ludzie, którzy kierowali firmami przetwarzającymi dane, pojmowali prawa matematyczne rządzące epidemią i wysłali własnych pracowników do domu. Czy jednak w dniu, w którym to zrobili, zalecili innym, aby uczynili to samo? Czy wasz komputer kiedykolwiek przypomniał wam, żebyście umyli ręce i wyczyścili telefon? Nie, gdyż zrobienie tych rzeczy oznaczałoby przerwanie sesji. Model biznesowy firm z branży mediów społecznościowych polega na tym, aby utrzymać wzrok na ekranach i dłonie na panelach dotykowych, pozwalając reklamodawcom śledzić emocje użytkowników. Ciało ludzkie najłatwiej jest śledzić, gdy jest nieruchome. Era internetu to era nadwagi; co trzeci Amerykanin jest otyły, a tacy Amerykanie są najbardziej narażeni na śmierć z powodu koronawirusa (46).

Słowo „dane” nie oznacza tego, co kiedyś. Teraz oznacza ono rzeczy, których nie wiemy. Firmy z branży mediów społecznościowych mają wiedzę o tobie, ale ty nie masz wiedzy o nich – nie wiesz, co o tobie wiedzą, jak się tego dowiedziały ani jak zamierzają to wykorzystać. Duże zbiory danych dotyczą zazwyczaj tego, jak można manipulować naszym umysłem dla zysku, a nie tego, jak moglibyśmy lepiej iść przez świat. Ujawniają one nasze indywidualne pragnienia i obawy, ale nie nasze wspólne potrzeby (47). […]

Żadna platforma społecznościowa nie może poprawić stanu naszego zdrowia, gdyż każdy algorytm, któremu wyznaczono by taki cel, zaleciłby ludziom wyłączenie komputerów, umycie rąk i podjęcie aktywności fizycznej. Żadna platforma społecznościowa nie może działać na rzecz wolności, gdyż celem takich platform jest uzależnienie użytkowników (49). Żadna platforma społecznościowa nie może działać na rzecz prawdy, gdyż prawda, jak uświadomił sobie Eurypides dwa i pół tysiąca lat temu, wiąże się z odwagą (50). Na wolności słowa zależy nam nie dlatego, aby maszyna mogła karmić nasze najgorsze instynkty niekończącymi się potokami bzdur, lecz dlatego, aby jednostka mogła powiedzieć coś prawdziwego, czego inni nie wiedzą i co chce ukryć władza. [...]

Timothy Snyder, Amerykańska choroba. Szpitalne zapiski o wolności, przekład: Bartłomiej Pietrzyk, Znak Horyzont 2021

Dziękujemy Wydawnictwu Znak za udostępnienie cytowanych fragmentów
W powyższych fragmentach nie uwzględniono przypisów

Timothy Snyder  – amerykański historyk, profesor Uniwersytetu Yale. Specjalizuje się w zakresie historii nowożytnego nacjonalizmu oraz dziejów Europy Środkowej i Wschodniej. Współpracował z uniwersytetami w Paryżu, Wiedniu, Warszawie, Pradze i Uniwersytetem Harvarda. 







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2020

„Mecenas Czytelnictwa”