Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 15 grudnia. Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny
18/11/2019 - 09:30

Dobra książka: M. Czuma, L. Mazan, "Tate, jedziemy do Krakowa" (1)

Nasza książka - kalendarium wspólnego bytowania w jednym miejscu i w jednym, tym samym tysiącleciu Polaków i Żydów dowodzi wielowiekowej mądrości obu narodów, uporu w niełatwym poszukiwaniu kompromisu i sympatii.

Fragment ze wstępu autorskiego Leszka Mazana

- Czy pan przypadkiem nie jest Żydem? - spytał mnie jeden z luminarzy krakowskiej nauki. -   Być może częściowo, panie profesorze - odpowiedziałem skromnie. Pochodzę z  Galicji, gdzie czternaście narodowości przez kilka pokoleń mieszało się jak w mikserze i podobno każdy Polak miał w sobie, najczęściej nawet o tym nie wiedząc, kilka kropli krwi żydowskiej. - Zaiste, zaiste - uśmiechnął się luminarz. - Moja babka to nawet cztery szklanki! 

Mimo owych tak częstych na ziemiach polskich wypadków "czterech szklanek", trwające już tysiąc lat bliskie sąsiedztwo obu naszych narodów nie było łatwe. […] Jakże mało dzisiejsze pokolenia Lechitów potrafią powiedzieć o udziale Żydów w polskim życiu politycznym, artystycznym, naukowym, sportowym! Powie ktoś: może i dobrze, że nie zastanawiają się kto kim był, ważne, co zrobił. To prawda, ale z drugiej strony - jakby powiedział Tewje Mleczarz - trzeba to wiedzieć, by zrozumieć wielkość tysiącletniego wspólnego dorobku obu żyjących pod jednym niebem narodów. […]

Najlepszym miejscem do prześledzenia historii sukcesów i porażek, radości i smutków tego sąsiedzkiego bytowania jest Kraków. - Tate, my jedziemy do Krakowa! - mówiła żegnając się z ojcem w Anatewce jedna z bohaterek musicalu Skrzypek na dachu młoda żydowska dziewczyna Chawa, która "nie mogła żyć wśród ludzi, którzy nie szanują innych". Skąd tam, w zapadłej carskiej wiosce wiedziała o Krakowie? Można przypuszczać, że nasze miasto nie miało w żydowskiej Europie złej opinii, przeciwnie, a wyjazd pod Wawel podpowiedział Chawie Joseph Stein, autor libretta do musicalowej wersji Skrzypka, twórca który miał "polskie korzenie". A potwierdziła to żydowska aktorka Molly Picon grająca w filmowym Skrzypku swatkę Jentl. Małżonek pani Molly Jakub Kalich urodził się […] w Nowym Sączu, Rynek Główny 3. Do USA wyjechał w roku 1914.W międzywojniu i w latach czterdziestych ubiegłego wieku małżeństwo kilkakrotnie gościło w Krakowie i widziało, że jeśli uciekać przed carskimi  urzędnikami to tylko tu. Oczywiście, zabierając ze sobą z Anatewki swojego skrzypka.

Nasza książka - kalendarium wspólnego bytowania w jednym miejscu i  w jednym, tym samym tysiącleciu Polaków i Żydów dowodzi wielowiekowej mądrości obu narodów, uporu w niełatwym poszukiwaniu kompromisu i sympatii. Sięgając na wysoką półkę: z wielkich Polaków najlepszymi reprezentantami takiego właśnie sposobu myślenia (w kategoriach politycznych i obyczajowych) byli chyba Kazimierz Wielki i Józef Piłsudski; z obcych mężów stanu ja osobiście najczęściej cytuję Vacława Havla, który dość obcesowo pytany przez niedarzących go specjalną sympatią Słowaków, czy jest Żydem, odpowiedział: - Nie, nie jestem. Ale są takie momenty, kiedy cholernie tego żałuję.

Mieczysław Czuma, Leszek Mazan, „Tate, jedziemy do Krakowa”, Wydawnictwo Anabasis, 2015
Wybór fragmentów: Leszek Mazan




Dziękujemy za przesłanie błędu