Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 24 maja. Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
18/01/2024 - 15:50

"Kraków wolny. 20 stycznia zostały wzięte Katowice i Nowy Sącz."

Zebrana ludność odśpiewała hymn narodowy i Rotę. Nareszcie ten od dawna oczekiwany, wymarzony sen stał się jawą.

Rozdział I
Pożegnanie z Hebdowem – powrót do Krakowa po 45 latach
Rok 1945

Do Brzeska wkroczyli Sowieci 18 stycznia o czwartej po obiedzie. Niebezpieczeństwo pocisków skończyło się. O dziewiątej wieczorem, gdy jeszcze zebrani byliśmy w kuchni przy stole kolacyjnym, gdyż nikogo mimo zmęczenia nie pociągało łóżko, wkroczyli Sowieci do Hebdowa i przyszli do dworu. Dla oficerów nakryło się w hallu. Jedzą kiełbasę i słoninę, piją wódkę, a chłopi, co weszli za nimi, przyglądają się. Wszyscy rośli, dobrze wyglądają. Nie mogą zapomnieć Stalingradu. Opowiadają o stratach wśród swoich rodzin. Są pełni nadziei, młodzi, wierzą w to, że dojdą do Berlina. Mimo zmęczenia pełni są animuszu. Śpiewają pięknie. Pomału rozchodzimy się po dniu pełnym wrażeń na spoczynek, zapewniają nas, że możemy spokojnie się położyć. W hallu naniesiono słomy i tam pokotem układają się. Antoś(1) zostaje i kładzie się między nimi. Lala (2) z dziewczynkami i Jurkiem (3) postanawia pozostać w opodal położonej kuchni i tam przepędzić noc w bliskości Antosia. My idziemy na górę do swego pokoju, toż samo Irena Werobejowa (4) z Wandą (5) koło nas. Radziwonowicze6 , Zosia (7) , Jankowie (8) i rodzina Romanów(9) idą do siebie. Naturalnie ja przezornie nie rozbieram się, Tatuś (10) zdejmuje z siebie ubranie. Nie wiadomo, co noc przyniesie. Dokoła słychać detonacje silnego bombardowania i pojedyncze strzały. O spaniu nie ma mowy, ot, żeby odpocząć i wyciągnąć kości. Plecaki są przy nas. (...)

18 stycznia został wzięty Kraków. Do Hebdowa Sowieci przybyli w liczbie osiemdziesięciu i pozostali do 20 stycznia. Fortepian, który był na górze, zniesiono do hallu przed kuchnię. Henio naturalnie musi grać. Oficerowie przy jego akompaniamencie śpiewają. Lala przypomina sobie różne pieśni, gra również cygańskie romanse. Wieczorem Sowieci nabierają ochoty do tańca. Odchodzą trepaki, kozaczki, dopominają się też krakowiaka i mazura. Jeden z oficerów, który leżał w nocy koło Antosia, daje mu wiele cennych rad, jak ma postępować, by uniknąć niepożądanych ekscesów, które by się mogły zdarzyć w czasie przemarszu wojsk. 

21 stycznia odjeżdża pierwsza partia, nie robiąc żadnych szkód i zostawiając poświadczenia, że byli przyjmowani gościnnie i przyjaźnie. Tego samego dnia w Brzesku Nowym zjawia się kilku oficerów polskich i jest proklamacja. Do Krakowa przyjechał wojewoda (11). W Hebdowie po obiedzie, Antoś urządził uroczystość odczytania proklamacji. Naprędce wyuczyłam Grażynkę (12) i Jankę Porębską, która ostatnio pracowała u Zosi w tkactwie odpowiedniej patriotycznej deklamacji. Na balkonie udekorowanym dywanem, zawisł Orzeł Biały ubrany narodowymi chorągiewkami. Wywieszono chorągiew polską. Do zebranych ludzi przemówił Antoś i odczytał proklamację. Zebrana ludność odśpiewała hymn narodowy i Rotę. Nareszcie ten od dawna oczekiwany, wymarzony sen stał się jawą. Kraków wolny. 20 stycznia zostały wzięte Katowice (13) i Nowy Sącz. Walki wrą pod Gdańskiem i na Półwyspie Helskim. (...)

Zofia z Odrowąż-Pieniążków Skąpska, Dziwne jest serce kobiece.. opracowanie Rafał Skąpski, Czytelnik 2023







Dziękujemy za przesłanie błędu