Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 1 marca. Imieniny: Albina, Antoniny, Radosławy
16/01/2021 - 15:25

W wieku 16 lat Michael był pewien swojego wyboru

Wymogi dotyczące wykształcenia dla kandydatów do kapłaństwa były w XIX wieku niezwykle surowe.

Fragmenty rozdziału "Kapłaństwo"


Co takiego mogło sprawić, że dwunasto- lub trzynastolatek był tak bardzo przekonany, że chce zostać księdzem?

Dorastając w czasach wojny secesyjnej, Michael McGivney równie dobrze mógłby przecież zapragnąć zostać żołnierzem lub też marzyć o wyprawie na Dziki Zachód. Podróżowali tam ludzie z każdej miejscowości na wschód od Missisipi, a fortuny przywoziło ze sobą wystarczająco wielu z nich, by pokusa dołączenia do grona osadników była obecna w takich przemysłowych miastach, jak Waterbury.

Każdego młodzieńca na terenie całej południowej Nowej Anglii kusiła również morska przygoda, choćby nawet jako okazja do podróżowania. Burzliwy rozwój handlu od północy po południe, od Bostonu aż po Nowy Jork, również działał niczym magnes. Młody człowiek o intelekcie McGivneya mógł zaplanować sobie ukończenie uczelni wyższej i zostanie dyplomatą, lekarzem lub adwokatem – innym Amerykanom w pierwszym pokoleniu się to udawało, więc i McGivney mógł to osiągnąć. […]

W społecznościach katolickich, szczególnie tych złożonych z imigrantów, ksiądz uważany był za najwyższy autorytet.
Jako najstarszy potomek w wielodzietnej rodzinie Michael McGivney był dobrze przygotowany do tej roli. Był naturalnym przywódcą [...]. Mógł mieć nadzieję, że zostanie „ojcem” pośród swoich katolickich bliźnich, lecz to, czy podoła drodze do święceń kapłańskich, nie było już wcale takie pewne.

Wymogi dotyczące wykształcenia dla kandydatów do kapłaństwa były w XIX wieku niezwykle surowe. Program nauki w seminarium, polegający na intensywnym studiowaniu języków klasycznych i filozofii, trwał sześć lat. Pod względem długości i wymagań studia w seminarium, będące normą dla kapłanów katolickich, były zatem porównywalne z wymaganiami stawianymi wobec adeptów sztuki lekarskiej.
Mimo to wielu starszych księży optowało za wprowadzeniem dodatkowego roku studiów, co uczyniłoby naukę w seminarium jeszcze trudniejszą. Niezależnie od tego, jak wielkie było zapotrzebowanie na nowych księży, dominował pogląd, zgodnie z którym lepiej było stracić kilku słabo wykwalifikowanych kandydatów niż dopuścić do święceń jakichkolwiek nienadających się do kapłaństwa.  […]

W wieku 16 lat Michael był pewien swojego wyboru. Miał trzy lata, by to rozważyć, pomagając produkować łyżki w Holmes, Booth & Haydens. Nie tyle chciał, co wręcz musiał zostać kapłanem. Był do tego powołany.

Douglas Brinkley, Julie M. Fenster "Duszpasterz. Błogosławiony ksiądz Michael McGivney", przełożyli: Tomasz Adamski i Robert Skarba, Wydawnictwo W drodze 2020

Dziękujemy wydawnictwu W drodze za udostępnienie cytowanych fragmentów







Dziękujemy za przesłanie błędu

Lutowy miesięcznik Sądeczanin 2021