Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
21/09/2019 - 11:20

Dobra książka: Edward Sri, Kim jestem, by osądzać? (6)

Chrześcijanom trudno dzisiaj odpowiadać na zarzuty stawiane pod adresem wyznawanych przez nich zasad moralnych. Sami często rozumieją je jako listę zakazów i nakazów lub tor przeszkód, które trzeba pokonać, by dostać się do nieba. Edward Sri podkreśla, że Bóg dał nam moralność jako drogowskaz do szczęścia. Pisze, czym w klasycznym rozumieniu są cnota, wolność i tolerancja. Uczy, w jaki sposób głosić prawdę z szacunkiem i empatią.

„Musimy trenować bezinteresowność, bo inaczej na pewno będziemy zachowywać się egoistycznie i, tym sa­mym, krzywdzić innych. Mobilizować odwagę, bo inaczej będziemy ulegać tchórzostwu i, tym samym, krzywdzić in­nych. Ćwiczyć zdolność do poświęceń, zaprawiać się w zno­szeniu nieprzyjemności, wyrzeczeń, a nawet cierpienia, jeśli to potrzebne, by chronić lub osiągnąć jakieś dobro. Strzec czystości, trzeźwości i uczyć się samokontroli, bo inaczej będziemy postępować impulsywnie, chaotycznie i nieodpo­wiedzialnie, co na pewno doprowadzi do tego, że zranimy innych. Ład społeczny można zbudować tylko na funda­mencie wewnętrznego uporządkowania jednostek. O tym, czy społeczeństwo będzie dobre i zdrowe, decyduje nie tylko rządzące nim prawo, ale przede wszystkim moralna dojrza­łość ludzi, którzy do niego należą. „Nie da się ludzi uczynić dobrymi na mocy ustawy – a bez dobrych ludzi nie ma do­brego społeczeństwa” – pisze Lewis  Chrześcijaństwo po prostu C.S. Lewis)”.

Edward Sri, „Kim jestem, by osądzać”, wydawnictwo W drodze, 2019
Dziękujemy wydawnictwu W drodze za udostępnienie wybranych fragmentów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu