Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
22/08/2019 - 09:40

Dobra książka. Jacek Cygan "Przeznaczenie, traf, przypadek" (4)

„Przeznaczenie, traf, przypadek” to zbiór opowiadań, które dotykają tego, co nieuchwytne, ale dla nas najważniejsze. Bohaterowie tej książki z powodu pozornie błahych zdarzeń stają przed koniecznością przewartościowania całego życia. Choć bardzo chcą, nie potrafią zrozumieć tej „magii”, która wykrzywia ich ścieżki, nie dając się objąć umysłem i emocjami.

Giulietta (1)

Pewnego jesiennego wieczoru koloru skóry wilka Henryk wrócił do domu i z niepokojem popatrzył na szarą twarz żony.
- Muszę ci coś powiedzieć - rzekła, wstając od stołu.
- Poczekaj, tylko umyję ręce – odparł.
- Nie, natychmiast, inaczej stracę odwagę. Żona zagrodziła mu drzwi do łazienki.
Henryk usiadł w płaszczu przy stole, nawet nie zdjął szalika. Zofia usiadła po przeciwnej stronie i położyła dłonie na ceracie.
- Przestali u nas kupować – powiedziała cicho, a słowa zabrzmiały jak wyrok.
- Jak to przestali? – Henryk podniósł głowę.
- Dzisiaj w sklepie było może z pięć osób przez cały dzień – wyjaśniła – a to już trwa od kilku tygodni .
- Widzisz wszystko w czarnych kolorach. Jest kryzys, ot co! – próbował oponować Henryk.
- Zawsze jest kryzys. Ale tym razem nie chodzi o to, że ludzie nagle nie mają pieniędzy – żona mówiła szybko i nerwowo.
- Więc o co chodzi, do jasnej cholery? – Henryk podniósł głos.
- O Giuliettę – wydusiła  z siebie Zofia i wstała.
Henryk także wstał. Przez chwilę szarpał się z mokrym paltem, które w końcu zdjął i rzucił na krzesło. (…) Musiał odreagować. Spojrzał na swoją twarz w lustrze. Od czasu wypadku przybyło mu siwych włosów na skroniach. W lutym w Rzeszowie samochód potrącił go na pasach. (…) Lekarze walczyli o niego przez kilka tygodni. (… ) Sąd orzekł winę kierowcy i zasądził odszkodowanie na rzecz Henryka. Razem z ubezpieczeniem wyniosło to prawie pięćdziesiąt tysięcy złotych. Henryk nie był przygotowany na takie pieniądze. Czuł, że wcale nie są mu potrzebne. I którejś nocy wymyślił, że jeśli los daje mu taki piękny prezent, to należy to spożytkować także na coś pięknego. Postanowił zrealizować swoje marzenie. Tym marzeniem była Giulietta. Nazajutrz pojechał do Rzeszowa. Stała w salonie Fiata. Biała, dumna i niedostępna. Do niedawna niedostępna. Nowa wersja alfy Romeo 147. Los czuwał nad nim. W salonie byli zainteresowani sprzedażą Giulietty, która od roku była u nich samochodem testowym. Mogli obniżyć cenę o ponad dwadzieścia procent, gdyby ktoś zdecydował się kupić ją w ciągu kilku dni. I Henryk się zdecydował. Przelał pieniądze i za dwa dni Giulietta była jego. (…)

M. było typowym miasteczkiem na obrzeżach wojewódzkiego miasta. Turysta mógłby tu trafić tylko przez pomyłkę. Neogotycki kościół z początku XX wieku, parę zakładów rzemieślniczych, dwie kwiaciarnie przy cmentarzu i kilka sklepów spożywczych. Nawet supermarketu nie było. „Ale ludzie u nas dobrzy” – powtarzała zawsze Zofia. Sklep mieścił się na parterze domu z czerwonej cegły, który był rówieśnikiem kościoła. W świadomości Henryka sklep był od zawsze. Pamiętał, jak za ladą stała babcia, potem mama, bo w tej rodzinie rządziły kobiety. Dziadek, a później tata zabierali go na wyprawy „po towar”. Nawet władza ludowa nie zabrała im sklepu, widocznie nie był łakomym kąskiem. Tak, sklep był częścią rodziny. Zofia i Henryk po ślubie zamieszkali nad sklepem. Mama Henryka umarła, a oni z entuzjazmem zabrali się do prowadzenia rodzinnej schedy. Z tego entuzjazmu nie wyrośli od dwudziestu lat. Nie mieli dzieci, sklep był ich dzieckiem. Henryk dowoził towar, a Zofia stała za ladą od szóstej rano do siódmej wieczorem. Nie jeździli na wakacje, tylko w długie weekendy wyprawiali się z namiotem w dolinę Świdnika, która była dla nich najpiękniejszym miejscem na świecie. Nigdy nie byli za granicą. Był tylko sklep i sklep. Byli szczęśliwi. (…)

Jacek Cygan, „Przeznaczenie, traf, przypadek”, wydawnictwo Znak literanova, Kraków 2016

Cytowane fragmenty pochodzą z opowiadania „Giulietta”

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu