Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 13 listopada. Imieniny: Arkadii, Krystyna, Stanisławy
17/04/2019 - 09:10

Dobra książka: ks. Michał Olszewski. Kerygmat (3)

Ks. Michał Olszewski jest rekolekcjonistą, ewangelizatorem, dyrektorem Grupy Medialnej Profeto, autorem wielu książek. Prowadzi popularnego bloga z komentarzami liturgicznymi na każdy dzień. W swojej twórczości zachęca do doświadczania mocy Dobrej Nowiny.

- Dzisiejszy człowiek, który nie umie sobie z grzechem poradzić, mówi sobie: „Nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem – nie mam grzechu, nie mam się z czego spowiadać”. Nieraz ktoś przychodzi do spowiedzi po piętnastu latach i wyznaje, że nie mówił paciorka, że nie słuchał mamy, no i pokłócił się z żoną. Ja mówię: „ To ja zazdroszczę panu świętości. Zostań pan po mszy, namalujemy obraz, wywiesimy na ołtarzu. Naprawdę trzeba być świętym, żeby tylko tyle nagrzeszyć przez piętnaście lat – pisze żartobliwie ks. Michał Olszewski.

- Mówiąc o grzechu, trzeba też powiedzieć o pokusie, która jest drogą do niego. Święty Ignacy Loyola ma taką piękną naukę o źródłach pokus. Pierwsze to bodźce zewnętrzne – to, co nas otacza. Drugie to pamięć o grzechach. Trzecim zaś jest zły duch. Święty Ignacy mówi tak: „Jeśli chcesz wygrać z pokusą, musisz umiejętnie dobrać narzędzia do walki.”

- Kiedyś przyjechał do mnie człowiek, który nie był u spowiedzi od wielu lat. Pochodził z rodziny ateistycznej, był profesorem wyższej uczelni. Kiedy się żenił, to go ochrzcili na siłę, wybierzmowali, żeby rodzina była zadowolona i później, po tym ślubie, już do kościoła nie chodził. Ale kiedy zmarła jego żona, przeżył nawrócenie. Spotkał Boga żywego i przyjechał do mnie na spowiedź generalną od momentu chrztu, czyli tak naprawdę od tego ślubu. Po tej spowiedzi idzie korytarzem taki smutny, głowa zwieszona. Pytam: „Czemu pan taki smutny? Jak ja bym się wyspowiadał po takim czasie i z tylu grzechów, to bym tu skakał pod sufit z radości.” A on mówi: „Proszę księdza, ja mam umysł ścisły i wiem, że dwa plus dwa to jest cztery. Wszystko, co nagrzeszyłem, trzeba będzie odpokutować, nie będzie lekko”.

- Zastanawiam się, jak mu pomóc i przychodzi mi na myśl: „ Przecież są odpusty, może to Pan Bóg wszystko skasować” - kontynuuje autor książki. - Poleciłem mu kilka możliwości zyskania odpustów, a jest ich dużo. Na przykład za trzydzieści minut czytania Pisma Świętego można otrzymać odpust zupełny. Za uczestnictwo w misjach świętych można odpust uzyskać, za nauki rekolekcyjne, za Koronkę do Miłosierdzia Bożego odmówioną przed Najświętszym Sakramentem. Mnóstwo tego jest. Mówię mu, żeby te odpusty ofiarował za siebie. Za jakiś czas przyjeżdża na mszę z modlitwą o uzdrowienie do Stopnicy, wchodzi do zakrystii, rozpromieniony. Pytam: „Jak się pan czuje?”, a on mówi: „ Wszystko dobrze, proszę księdza.” „A cóż się tak odmieniło?” „Odprawiając odpusty, zrozumiałem, że u Pana Boga dwa plus dwa wcale nie musi być cztery. Zrozumiałem, że Pan Bóg inaczej liczy.”

Cytaty pochodzą z książki ks. Michała Olszewskiego pt. „Kerygmat. Dotknij, zobacz, to ja jestem.” Wyd. eSPe

Opr. Jordan, Fot. Profeto

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu