Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 21 września. Imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca
15/07/2019 - 08:45

Dobra książka: Piotr Borlik, "Boska proporcja" (1)

Napisany z brawurą i mistrzowską precyzją kryminał plastyczny jak serial i dynamiczny jak życie. "Boska proporcja" jest pierwszą częścią trylogii, której kolejne tomy "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa" ukażą się w 2019 roku.

Lata obserwacji wyrobiły w nim zdolność szybkiego namierzania nadopiekuńczych mamusiek. Pierwszego września stadami wychodzą na ulice, by przypilnować pociech. Wyprasowana koszula, pachnący nowością tornister, nieobcierające stópek butki – wszystko dopięte na ostatni guzik. Rozumiał, że można tak traktować siedmiolatki, ale nie widział wytłumaczenia dla matek otaczających niewidzialną bańką starsze dzieci. Na jego oczach toksyczna miłość wysysała z nich całą energię. Nawet się nie obejrzą, a nie będą potrafiły radzić sobie w życiu bez podsuwanych pod nos obiadków, wyprasowanych skarpetek, opłaconych rachunków i wspólnych wieczorów z kochaną mamusią. Taką, jaką miał przed sobą.

Kobieta w szarym płaszczu w zasadzie nie wyróżniała się niczym szczególnym. Niewysoka, korpulentna, z włosami spiętymi gumką – dawno już przestała dbać o swój wygląd. Mazur zgadywał, że wolała kupić dziecku najlepsze buty do gry w piłkę, niż znaleźć nowszy model własnych znoszonych czółenek, pamiętających zapewne chrzest rozpuszczonego bachora. Wcale by go nie zdziwiło, gdyby pod płaszczem miała spraną, porozciąganą bluzkę, choć synalek biegał po boisku w stroju piłkarskim za kilkaset złotych. To jednak nie wygląd kobiety przykuwał uwagę, lecz jej zaangażowanie. Wzdrygała się podczas podbramkowych sytuacji, dodawała synowi otuchy po każdym niecelnym podaniu. Chłopak nie wykazywał się niczym szczególnym, ale to jej nie przeszkadzało, by głośno wyrażać zachwyt. Typowa cecha ślepej miłości, uznał. Widziała tylko sukcesy syna. To nic, że trzy razy z rzędu podał piłkę przeciwnikowi, a jego strzał minął bramkę o kilka metrów. Najważniejsze, że w decydującej chwili sfaulował rywala wychodzącego na czystą pozycję.

Piotr Borlik, „Boska proporcja”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2019


Dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie wybranych fragmentów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu