Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 10 sierpnia. Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca
25/02/2013 - 09:56

Gliniane garnki i wyklejane pisanki Familiady PTTK

Koło Turystyki Rodzinnej „Familiada” działa systematycznie i aktywnie, szukając ciągle nowych form spędzania czasu dla maluchów i ich rodziców. 23 lutego mali entuzjaści wycieczek wybrali się do Miasteczka Galicyjskiego.
Była to już ich druga wizyta w tym niezwykłym miejscu. Tym razem rodzinki uczestniczyły w ciekawych warsztatach. Część osób wybrało się do pracowni garncarza, by z gliny wyczarować piękne garnki, a pozostali do budynku ratusza, żeby tam z kolorowych nitek, wstążek i bibułek, pod okiem specjalistki w tej dziedzinie, wykonać świąteczne kartki i ozdoby.
Zabytkowy rynek dzieciaki przywitały radosnymi śnieżnymi zabawami, a rodzice szybko do nich dołączyli, atakując białymi kulkami małych rozrabiaków. W pracowni garncarza maluchy miały okazję posłuchać opowieści o sztuce wykonywania przeróżnych przedmiotów z gliny i otrzymały wskazówki, jak zabrać się do tego zadania. Trzeba przyznać, że dzieciaki podeszły do lepienia z dużą radością i bardzo skrupulatnie krok po kroku wykonywały poszczególne etapy rzeźbienia wybranych przez siebie przedmiotów. Powstały koszyczki, kubki, doniczki, a nawet zwierzątka. Później ochotnicy mogli spróbować toczyć garnki, świeczniki, kubki na tradycyjnym kole pod okiem specjalisty.
W tym samym czasie druga grupa zajmowała się równie ciekawymi rzeczami. Zaplanowane warsztaty z koronki klockowej okazały się trochę za trudne dla małych dziewczynek, ale z oklejaniem styropianowych jajek poradziła sobie nawet dwuletnia Marysia. Nitki, wstążki, sznurki i cekiny wędrowały po stole, co chwilę lądując na czyjejś kartce lub pisance. Nawet najbardziej wrogo nastawione do robótek ręcznych mamy tworzyły prawdziwe wielkanocne arcydzieła. A tata Natalki i Zuzi zawstydzał wszystkie panie, dziergając na szydełku bajeczne, koronkowe ozdoby.
To było ciekawie spędzone popołudnie. Dzięki takim zajęciom dzieci mają możliwość swoistego „podglądania” swoich przodków i przekonania się na własnej skórze, że rzeczy zrobione własnoręcznie mają olbrzymi urok i dużą wartość.

Danuta Nowak
Oprac. (KB)
Fot. D. Chwastek M. Tomasiak M. Jawor






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)