Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
24/12/2017 - 14:25

Inkwizytor i męczennik. Skąd ten "święty z mieczem w głowie” wziął się w kościele?

W kościele oo karmelitów moją uwagę zwróciło nietypowe zwieńczenie pięknie rzeźbionej i stylowej ambony. Na jej szczycie umieszczona jest pełna barokowej ekspresji postać, w stroju dominikanina, z mieczem w głowie. Przyznać muszę, że po raz pierwszy zobaczyłem tak umieszczony atrybut świętego. Po poszukiwaniach informacji i konsultacjach okazało się, iż tak w ikonografii przedstawia się św. Piotra z Werony. Sylwetka tego świętego jest bardzo mało znana.

Jest to jedno z najpiękniejszych miast w tej części Europy… W miejscu gdzie Wilenka wpada do Wilii, wśród zalesionych wzgórz leży Wilno, jedno z centralnych miast II Rzeczypospolitej (także gdy idzie o kulturę i naukę), a od 1991 jest stolicą Litwy. Znajduje się tutaj łaskami słynący cudowny obraz Matki Bożej Miłosierdzia – popularnie znany jako Matki Bożej Ostrobramskiej. Do Ostrej Bramy przez wieki pielgrzymowali i nadal to czynią, nasi rodacy.

Wielkim czcicielem Ostrobramskiej Madonny był m.in. Marszałek Józef Piłsudski. W tym mieście zabytków i kościołów jest tak dużo, że jak mawiają miejscowi: „Jeśli z miejsca, gdzie stoisz, nie widzisz wieży kościoła, to przesuń się kilka kroków w prawo lub w lewo. Jeśli nadal jej nie widzisz, to znaczy, że nie jesteś w Wilnie”. Naukowo-turystyczna wyprawa, którą podjąłem w ten obszar Europy, obfituje nie tylko w bagaż doświadczeń archiwów wileńskich, ale również w ciągłe poznawanie naszych dziejów i historii Kościoła.

Zwiedzając m.in. miejscowy, stary i barokowy kościół p.w. Wszystkich Świętych i klasztor oo. karmelitów (przy ul. Rūdninkų g. 20/1 (przed 1945 r. – Rudnickiej), moją uwagę zwróciło nietypowe zwieńczenie pięknie rzeźbionej i stylowej ambony (przed soborowej). Otóż na szczycie zadaszenia ambony umieszczona jest pełna barokowej ekspresji postać, w stroju dominikanina, z mieczem w głowie. Przyznać muszę, że po raz pierwszy zobaczyłem tak umieszczony atrybut świętego. Po poszukiwaniach informacji i konsultacjach okazało się, iż tak w ikonografii przedstawia się św. Piotra z Werony. Z całą stanowczością należy przyznać, iż sylwetka tego świętego jest mało powszechnie znana. 

Podstawy i walka z herezją 

Od początku chrześcijaństwa wielką troską Kościoła było utrzymanie jedności wiary i społeczeństwa. Idea ta była podstawą zwoływania soborów i synodów, gdzie rozstrzygano problemy sporne m.in. w dogmatyce. Od początku działalności Kościoła inaczej traktowano tych, którzy odstępowali od doktryny wiary głosząc błędne nauki (heretycy). Wykroczenia w tym zakresie niosły daleko idące konsekwencje. Herezja była zagrożeniem dla podstawowych wartości, jedności, która była potrzebna m.in. w obliczu zewnętrznych zagrożeń. Herezje uważano za zdradę społeczności religijnej i państwowej. Heretyk automatycznie pozostawał poza prawem.

Głoszenie błędnych nauk było również przestępstwem państwowym. Cesarz Teodozjusz Wielki w 380 r. uznał katolicyzm jako religię państwową, więc przestrzeganie przepisów kościelnych stało się prawem wspólnym. Przez wieki ustawy soborowe określane były przy udziale władzy państwowej, która je przyjmowała i zobowiązywała obywateli do przestrzegania. Herezję traktowano jako przestępstwo, a w średniowieczu nie było herezji czysto religijnej, każda była wykroczeniem także przeciw państwu (np. św. Tomasz z Akwinu postrzegał herezję na równi z morderstwem czy fałszowaniem pieniędzy). 


Herezja była tolerowana do chwili, gdy była sprawą indywidualną. Na drodze dyskusji próbowano przekonywać o błędach, lecz gdy heretycy rozszerzali swoje nauki, to wiara wyznawców była zagrożona. Właśnie to „zarażanie herezją” było podstawą zwalczania heretyków. Walka z nią towarzyszyła Kościołowi od dawnych czasów. Początkowo starano się zwalczać błędy przez apologie piśmiennicze i dyskusje. Z czasem pojawiły się kary fizyczne: usuwanie z urzędów, konfiskata majątków, banicja, więzienie. Już w IV w. władze państwowe nakazywały wyszukiwać heretyków. Pierwszą karę śmierci zastosowano w 385 r., gdy na polecenie cesarza Maksymusa, ścięto Pryscyliana. Na zachodzie karę tą wprowadził w XI w. król Francji Robert II. W XII w. wprowadzono jako karę dla heretyków, którzy nie chcieli odwołać swych błędnych nauk – spalenie na stosie. Kościół choć opowiadał się za przymusem wobec upartych heretyków, jednak był za łagodnym stosowaniem kar. Przede wszystkim był przeciw karze śmierci (św. Marcin, św. Ambroży, św. pp. Leon Wielki). 

Inkwizycja 

Sytuacja polityczno-społeczna i religijna w XII i XIII w. wymogła ostrą 

walkę z heretykami. Na synodzie w Weronie, w 1184 r., powołano trybunały sądowe oraz wydano dekrety przeciw herezji i świętokradztwu. Stworzone tzw. trybunały, miały służyć wyszukiwaniu i zwalczaniu błędnych nauk oraz obronić wiary. Podstawą do ich powoływania był m.in.: wzmożony ruch heretycki albigensów (uważali m.in. że Jezus Chrystus był tylko duchem, co łączono z pewnymi zasadami postępowania) i waldensów (głosili m.in. że śmierć jest przejściem w stan nieświadomości, zabraniali czcić świętych), którzy byli brutalni wobec hierarchii kościelnej i władzy państwowej; herezje rozbijały jedność społeczną (okres zagrożenia tureckiego); odnaleziony Dekret Gracjana, w którym znaleziono teksty Ojców Kościoła i synodów, które wskazywały m.in. iż w przypadku herezji Kościół może żądać pomocy państwa i ze względu na zbawienie heretyków, należy ich zmuszać do powrotu do „źródła wiary”. Istotne był również w tej kwestii zarządzenia zawarte w dekrecie pap. Lucjusza III – Ad abolendum. 

Trybunały inkwizycyjne (o charakterze śledczo-sądowym) zostały powołane na soborze Laterańskim IV (1215 r.) oraz na synodzie w Tuluzie (1229 r.). Ponadto pp. Grzegorz IX ustanowił urząd inkwizytorów papieskich dla poszczególnych krajów, diecezji i poddał ich swoim legatom. Najczęściej stanowisko inkwizytora zlecano członkom Zakonu Kaznodziejskiego św. Dominika (tzw. Dominikanie), gdyż ich członkowie byli dobrze wykształceni i jako zakon żebrzący, nie mogli sięgać po dobra skonfiskowane heretykom. Szczegółowe przepisy inkwizycji wydano w 1231 r. Papież w specjalnej konstytucji o herezjach nakreślił szereg przepisów: zakaz publicznych i prywatnych dyskusji ludzi świeckich o wierze; zakaz pogrzebu katolickiego dla heretyków; odmówiono potomkom heretyków, do drugiego pokolenia, piastowania urzędów kościelnych; władza świecka miała osiem dni na wykonanie kary; polecono przekazać denuncjatorom 1/3 majątku heretyka i wypędzić z miasta jego zwolenników. 

 

Ponadto za ukrywanie heretyków groziły kary cielesne i konfiskata majątku, dom, w którym przebywał heretyk winien być spalony. W XIII w. powstały trybunały inkwizycyjne m.in. w. Niemczech, Włoszech, Francji, Lombardii. W 1252 r. pp. Innocenty IV wprowadził do procesu inkwizycyjnego – z dawnego prawa rzymskiego – stosowanie tortur podczas przesłuchania. Wszystkie zasady prawne i karę śmierci przez spalenie, wzięto od ówczesnego prawodawstwa świeckiego. Do wytoczenia procesu heretykowi, wystarczyło podejrzenie lub świadectwo szpiegów inkwizycyjnych. Oskarżony przed trybunałem bronił się sam, o winie decydował są sąd kościelny, a karę wymierzała władza świecka. 

Piotr z Werony 

Jednym z inkwizytorów – członkiem trybunału inkwizycyjnego, na terenie XIII-wiecznych Włoch był nasz Święty „z mieczem w głowie”. Piotr z Werony, znany również jako Piotr Męczennik, rodził się w 1203 r., w rodzinie heretyckiej sekty katarów (m.in. przeciwnicy ustroju feudalnego i hierarchii, nieuznający składnia przysiąg, czci krzyża i czyśćca). Legendy i podania zakonne mówią, iż Piotr otrzymał katolickie wychowanie. Jednak wydaje się, że ugruntowanie wiary katolickiej nastąpiło kiedy w latach 1216-1219 studiował na Uniwersytecie w Bolonii. 

Piotr swoje dzieciństwo spędzone we wspólnocie katarów traktował jako doświadczenie, dające możliwość rzucenia światła na to, co było zakryte i przystrojone przez nieautentyczną pobożność. W Bolonii poznał św. Dominika Guzmana, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego (dziś nazywany od jego imienia). Pod wpływem św. Dominika i jego homilii, Piotr wstąpił do nowo powstałego Zakonu „braci żebrzących”, który miał być pomocą w krzewieniu prawej wiary i zwalczaniu herezji. Atutem był fakt wszechstronnego wykształcenia, które zyskał na studiach, gdyż u Dominikanów akcentowano kwestię umiejętności i kwalifikacji.

Działania podjęte przez Piotra w Zakonie pokazują, jak różnorodnych zadań podejmowali się jego członkowie w swoich staraniach, by poszukiwać „tych co zbłądzili”. Głosił kazania w całej Italii, uczestniczył w publicznych dysputach z heretykami. Jest on prawdopodobnie autorem dzieła Summa contra hereticos (ok. 1235 r.), w którym za cel postawił sobie dowiedzenie prawdziwości oskarżenia o tajność i fałsz katarów, oraz zniszczenie herezji za pomocą swego traktatu (...)

Pełną treść artykułu Grzegorza Szczeciny znajdziesz w grudniwym mumerze miesięcznika "Sądeczanin".







Dziękujemy za przesłanie błędu